rada miasta rzeszowa
Jacek Strojny oficjalnie rozpoczął procedurę dotyczącą referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. Pod wnioskiem podpisało się dziewięciu radnych z klubów Razem dla Rzeszowa i PiS.
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek będzie zarabiał ponad 22 tys. zł. Rok temu podwyżka przepadła jednym głosem. Na wtorkowej sesji Rady Miasta również zdecydował jeden głos, tyle że tym razem w drugą stronę.
Czy miasto powinno oddać Plac Balcerowicza deweloperowi? Władze przekonują, że chodzi o rozwój infrastruktury sportowej, ale wielu mieszkańców i radnych ma poważne wątpliwości. Jak zagłosują?
O ponad 2 tys. zł brutto miesięcznie więcej może zarobić prezydent Konrad Fijołek jeśli większość radnych podniesie rękę na tak. Teraz Fijołek zarabia 20 020 zł brutto. Przez pięć lat jego pensja się nie zmieniła. Zapytaliśmy opozycję, jak zagłosuje – odpowiedzi nie wyglądają dobrze dla ratusza.
Podczas komisji gospodarki przestrzennej zaprezentowano nową koncepcję zabudowy targowiska przy ul. Moniuszki. Projekt zakłada połączenie funkcji handlowej z zabudową mieszkaniową. – Ale to nie oznacza zgody na zamianę działek – zaznacza radny Robert Kultys.
Ratusz dopuścił do głosowania w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim projekt Nowy Balcerek, który może skomplikować jego własny plan wobec targowiska przy Moniuszki. Co z planowaną zamianą działek z deweloperem, jeśli projekt wygra? Na to pytanie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Pomnik Czynu Rewolucyjnego od lat budzi emocje wśród mieszkańców Rzeszowa. Choć dziś jest zabytkiem, nadal pozostaje w rękach prywatnych właścicieli, którzy woleliby żeby zniknął, a miasto właśnie przegrało pierwszy etap sądowej walki o jego odzyskanie.
AI wizualizuje przedpole PCLA, a Konrad Fijołek mówi, że bez zamiany działek targowisko czeka śmierć
Radni dopytują o szczegóły, mieszkańcy protestują, miasto naciska na decyzję o zamianie Placu Balcerowicza za teren przy PCLA. Sprawa zamiany działek cały czas budzi spore kontrowersje.
Wisłokostrada, most i nowe ulice w Rzeszowie mają swoich patronów. Rzeszowscy radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących nazewnictwa w mieście.
Mieszkańcy południowej części Rzeszowa płacą znacznie więcej za wodę i ścieki niż reszta miasta. Radni domagają się dopłat, z ust prezydenta padają mocne słowa o „zakładnikach” i trudnych decyzjach. Eksperci wyliczają: rachunek za rozwiązanie sprawy może sięgnąć nawet 50 milionów złotych i lata pracy.