
Końcem 2022 r. prezydent Konrad Fijołek zapowiadał, że mieszkańcy będą korzystać z aquaparku już w 2027 r. Do obiecanej daty otwarcia zostało niewiele ponad półtora roku, a łopaty wciąż nie wbito. Ratusz przekonuje jednak, że termin nie jest zagrożony, choć spółka nadal nie ma prezesa.
Spis treści:
Od pierwszych zapowiedzi minęły prawie cztery lata. Dziś gotowy jest projekt budowlany, ale nadal nie wiadomo, kto sfinansuje inwestycję i kiedy ruszy przetarg na budowę.
Sprawdziliśmy, ile z obietnic z 2022 r. udało się dotąd zrealizować. I trzeba jasno zaznaczyć – nie przypominamy kłótni i ostrych ciosów między Radą Miasta Rzeszowa a prezydentem.
Od lokalizacji, od obietnicy do projektu
Marzenia o aquaparku w Rzeszowie sięgają 2012 r. Pierwsza „pewna” decyzja o budowie padła przy ul. Błogosławionej Karoliny. Potem pojawiły się plany w Parku Sybiraków, a następnie przy ul. Odrzykońskiej. Każdy chciał aquaparku – tylko nie pod swoimi oknami.
Prezydent Fijołek przyznał to wprost podczas sesji rady miasta w sierpniu 2025 r. – aquapark przez lata był jak Yeti.
– Wszyscy o nim mówili, tylko nikt go nie widział. I kiedy zabrałem się za ten temat, okazało się, że tak naprawdę nie ma nic. Nie ma ani pomysłu, ani lokalizacji i trzeba wszystko zaczynać od początku – mówił prezydent.
Ostatecznie miasto wybrało Staromieście – działkę w rejonie ulic Krogulskiego, Warszawskiej i Welca. Ratusz zabezpieczył ok. 6 ha terenu, później plany rozszerzono do blisko 28 ha, ponieważ oprócz aquaparku mają powstać powstać kolejne obiekty rekreacyjne.
W listopadzie 2022 r. ratusz ogłosił przetarg na wybór projektanta.
– Konsekwentnie zmierzamy do tego, żeby ta inwestycja powstała. Wiemy, gdzie zbudujemy aquapark, wiemy, jak ma wyglądać, a teraz będziemy go projektować. Nowoczesnym kompleksem basenów powinniśmy się cieszyć w 2027 roku
mówił w listopadzie 2022 r. Konrad Fijołek
Pierwszy poślizg
W 2023 r. miasto prowadziło dialog konkurencyjny z trzema projektantami. Zapytało też mieszkańców o zdanie w tej sprawie. Do urzędu wpłynęło blisko 2,7 tys. ankiet, z czego 96 proc. Rzeszowian poparło budowę.
Pojawia się pierwszy poślizg. Z harmonogramu urzędu wynikało, że w sierpniu 2023 r. miał być znany wykonawca dokumentacji. Stało się to jednak w marcu 2024 r. Wygrała pracownia TKHolding, która w swoim portfolio ma podobne obiekty na Śląsku i Fabrykę Wody w Szczecinie oraz słynny już projekt rzeszowskiej Biblioteki Nowej.
Do projektu dodano miejsce schronienia w podziemnej części budynku. Wymusiły to nowe przepisy o ochronie ludności. Równolegle miasto wybudowało już ulicę Welca za 4,2 mln zł – drogę, która w przyszłości będzie prowadzić do aquaparku.

Najpierw biurokracja
Od tamtej zapowiedzi minęły prawie cztery lata, a najważniejsze prace nadal dotyczą przygotowania inwestycji do budowy. Kompletna dokumentacja ma być gotowa do października 2026 r.
– Kończymy dokumentację do przetargów. Opracowywane są projekty wykonawcze, specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót, przedmiary i kosztorysy inwestorskie – powiedziała nam Marzena Kłeczek-Krawiec, rzecznik prasowa prezydenta Rzeszowa.
CZYTAJ TEŻ: Są chętni do budowy Nowej Sceny Teatru Siemaszkowej. Najtańsza oferta to blisko 90 mln zł

Spółka nadal bez prezesa
Równolegle trwa rejestracja spółki Aquapark Rzeszów, która ma odpowiadać za realizację inwestycji – zaciągnięcie kredytu, za przetarg na budowę i zarządzanie obiektem. Rada Miasta powołała ją w sierpniu 2025 r., po kilku wcześniejszych nieudanych próbach.
Za niespełna dwa miesiące minie rok od zgody rady na kolejny miejski podmiot, a prezesa nadal nie znamy. Prezydent wielokrotnie wodził za nos radnych i dziennikarzy, obiecując już kilka miesięcy temu, że zdradzi nazwisko. O skład spółki pytamy więc Marzenę Kłeczek-Krawiec.
– Informacje dotyczące składu jej organów zostaną podane do publicznej wiadomości po zakończeniu wszystkich wymaganych procedur formalnych i rejestracyjnych – odpowiada rzeczniczka prezydenta Rzeszowa.
Bez prezesa spółka nie może się zarejestrować. Bez rejestracji nie może ogłosić przetargu na budowę. Bez przetargu nie ma budowy.
Z 263 mln przeskok na 500 mln zł
Jeszcze na początku 2025 r. władze miasta mówiły, że budowa pochłonie ok. 263 mln zł. W maju br. podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa, w Wieloletniej Prognozie Finansowej pojawiła się kwota blisko 500 mln zł.
Radni z hukiem odrzucili dokument. Byli oburzeni, że o zmianach dowiedzieli się w ostatniej chwili. Tydzień później prezydent zwołał sesję nadzwyczajną. WPF uchwalono, bo prezydent wycofał się z tego pomysłu.
Zapytaliśmy rzeczniczkę, skąd nagle taka kwota i dlaczego pojawiła się dopiero teraz. Kłeczek-Krawiec wyjaśnia, że analiza finansowa była robiona etapami – po raz pierwszy po ukończeniu projektu budowlanego, a następnie aktualizowana wraz z postępem prac projektowych.
Na ostateczną kwotę wpłynęły zmieniające się ceny mediów, materiałów budowlanych, poziom stóp procentowych i informacje od doradców finansowych. Wyższa kwota w WPF pojawiła się właśnie teraz, bo spółka przechodzi z fazy projektowania do fazy budowy, dlatego dokument planistyczny musi to odzwierciedlać.
– Analiza zawsze była przygotowywana przy założeniu pesymistycznego scenariusza, zakłada sytuację, że nie otrzymamy żadnego dofinansowania, czyli 100 proc. finansowania będzie z kredytu. Nawet przy takim scenariuszu inwestycja wykazuje dodatni bilans – tłumaczy Kłeczek-Krawiec.
Miasto liczy na dofinansowanie zewnętrzne. Rozmowy z instytucjami finansowymi mają ruszyć po rejestracji spółki.
To ma być coś więcej niż aquapark
Aquapark ma być pierwszym etapem większego przedsięwzięcia nazwanego Future Park. Kompleks nosi oficjalną nazwę SOL@RES – projekt wspomnianej już pracowni TKHolding trafił w 2025 r. na listę światowych liderów zrównoważonego designu, obok dzieł Zahy Hadid i Santiago Calatravy.
Nagrodę Green Good Design przyznało European Centre for Architecture. Projekt zainteresował też Winy Maasa – światowej sławy holenderskiego architekta, który sam wybrał Rzeszów.

Przypomnijmy, sam kompleks zajmie ok. 5 ha, ale cały teren inwestycji obejmuje blisko 28 ha. W kolejnych etapach mają powstać m.in. park rekreacyjny oraz nowe lodowisko.
W części rekreacyjnej zaplanowano sztuczną falę, rwącą rzekę, zjeżdżalnie, strefę spa i wellness, rozbudowane saunarium oraz zewnętrzną plażę. Powstać mają także: Kids Club dla najmłodszych, baseny sportowe z ruchomym dnem, wodny plac zabaw i strefy wypoczynku oddzielone od najbardziej hałaśliwych atrakcji.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów projektu ma być kryty basen z prawdziwą piaszczystą plażą.
Według zapowiedzi miasta będzie to rozwiązanie unikatowe w skali Europy. Projekt przewiduje też Wodeon – wielofunkcyjną strefę z ekranem LED i salą wydarzeń do koncertów i imprez w wodzie.

Miasto podkreśla, że celem nie jest budowa parku rozrywki, ale miejsca do codziennego wypoczynku mieszkańców.
– Nie chcemy betonować i budować drugiej Energylandii. Chcemy stworzyć miejsce rekreacji na miarę XXI wieku – mówił podczas sesji rady w maju 2025 r. Dariusz Urbanik, pełnomocnik prezydenta ds. inwestycji.
Czy 2027 nadal jest realny?
Na plac budowy wciąż nie weszli wykonawcy. Do zakończenia dokumentacji zostało kilka miesięcy, spółka przechodzi rejestrację, zarząd nie został powołany. Przed miastem są jeszcze wybór instytucji finansującej i przetarg na roboty budowlane.
Zapytaliśmy rzeczniczkę wprost: czy obietnica złożona w 2022 r. zostanie dotrzymana?
– Nie ma zagrożeń w dotrzymaniu terminu
odpowiedziała Marzena Kłeczek-Krawiec.
Twoim zdaniem prezydentowi uda się dotrzymać danego słowa? Napisz do nas na Facebooku lub Instagramie.

