MAGAZYN
Połoniny potrafią dziś wyglądać – bez wyrzutów sumienia to stwierdzę – jak deptak. W sezonie parking na Przełęczy Wyżnej po prostu pęka w szwach. Ale są jeszcze Bieszczady, w których przez wiele kilometrów idzie się nie po widok, tylko po ciszę, której towarzyszy historia.
„Choć minęło siedemdziesiąt pięć lat, pamiętam te wydarzenia z najdrobniejszymi szczegółami. Ukraińscy nacjonaliści straszliwie pastwili się nad moim tatą, nad moimi siostrami, nad panem Adamkiewiczem. Bili moich bliskich łopatą, dźgali ich widłami, kopali, okładali kolbami od karabinów… Wszystko to wydarzyło się na moich oczach” – opisuje we wspomnieniach Alfreda Magdziak.
Wysokie czynsze i realne możliwości ich obniżenia, pensje poprzedniego zarządu i sądowy spór o wybory do nowej rady nadzorczej. Mateusz Maciejczyk, który od maja jest nowym prezesem Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mówi też o trupach, które wypadły z szafy po objęciu fotela i pomysłach na poprawę komunikacji z mieszkańcami.
Gigantyczne skały wyrastające z ponad korony drzew, malownicze szlaki i legenda o siostrach zamienionych w kamień. Rezerwat Prządki od lat zachwyca turystów i jest jednym z tych miejsc w regionie, do których wciąż chcemy wracać.
Pikniki w cieniu drzew i zapomniane plaże nad Wisłokiem – tak Rzeszowianie odpoczywali ponad sto lat temu. Wakacyjne kadry z archiwum fotografa Edwarda Janusza to bezcenny dokument epoki i intymny portret miasta z przełomu XIX i XX wieku.
To rozmowa o mieście, które – zdaniem naszego gościa – ma ogromny potencjał, ale zbyt często zatrzymuje się na etapie urzędniczych obietnic i deklaracji. Bartłomiej Kwasek ze Strefy Działań Miejskich mówi m.in. dlaczego Rzeszowianie boją się jeździć rowerem po mieście i czy dialog z magistratem w ogóle działa.
Jeśli szukacie pomysłu na spokojny weekendowy spacer, warto obrać kierunek na Wiśniową w powiecie strzyżowskim. Zabytkowy kompleks parkowo-dworski zachwyca historią, zielenią i atmosferą miejsca, w którym przed laty spotykali się artyści, a dziś nadal organizowane są plenery i wydarzenia kulturalne.
Po wynikach RBO 2027 wydało, że sprawa placu Balcerowicza została zamknięta. Marcin Deręgowski przekonuje jednak, że to nie rozwiązuje problemów związanych z terenami przy PCLA. W rozmowie z Torzeszow.pl mówi też, dlaczego wcześniej obiecywał, że nie odda Balcerka deweloperowi, a teraz zmienił zdanie.
Czekamy na nie miesiącami, planujemy każdy szczegół, a później wracamy z urlopu z poczuciem, że przydałby się jeszcze jeden urlop. Dlaczego tak trudno naprawdę odpocząć i jak sprawić, by wakacyjny wyjazd był czasem dla nas, a nie kolejnym zadaniem do wykonania?
Niecałą godzinę od Rzeszowa stoi zamek, o którym zapewne wielu czytało, choć wielu nigdy go nie widziało. To tutaj rozegrał się prawdziwy konflikt, który po latach stał się kanwą „Zemsty” Aleksandra Fredry. Dziś można wejść między ruiny, zajrzeć do zamkowego muzeum i połączyć zwiedzanie ze spacerem do Rezerwatu Prządki.