
Nie będzie śledztwa w sprawie kontrowersyjnego finansowania konferencji CPAC Poland, która odbyła się tuż przed II turą wyborów prezydenckich w Jasionce. Prokuratura uznała, że nie doszło do przestępstwa. Z taką oceną nie zgadza się autor zawiadomienia, radny Krzysztof Kłak.
Spis treści:
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie umorzyła śledztwo dotyczące wydatkowania ponad 1,2 mln zł z budżetu Województwa Podkarpackiego na organizację konferencji CPAC Poland, która odbyła się 27 maja 2025 roku – zaledwie kilka dni przed II turą wyborów prezydenckich – w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Jasionce.
Śledczy uznali, że nie doszło do przekroczenia uprawnień ani niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu województwa i urzędników odpowiedzialnych za organizację wydarzenia.

Prokuratura: Nie było przestępstwa
Jak wynika z przesłanego do radnego zawiadomienia, śledztwo umorzono z powodu braku znamion czynu zabronionego.
Postępowanie dotyczyło dwóch wątków. Pierwszy obejmował decyzję zarządu województwa o współorganizacji konferencji CPAC Poland i przeznaczeniu na ten cel bez przetargu kwoty w wysokości 1 259 008,71 zł z publicznych pieniędzy.
Drugi dotyczył zawarcia bez przetargu umowy z firmą Justpoint na kompleksową organizację wydarzenia.
W obu przypadkach prokuratura uznała, że nie doszło do przestępstwa.

Kongres z udziałem Karola Nawrockiego i polityków PiS
Przypomnijmy – CPAC Poland był polską edycją amerykańskiego kongresu środowisk konserwatywnych. W Jasionce pojawili się m.in. ówczesny kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki, prezydent Andrzej Duda, były premier Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek i Dominik Tarczyński, a także cała plejada gości Stanów Zjednoczonych związanych ze środowiskiem MAGA.
Konferencja odbyła się w szczycie kampanii wyborczej. Podczas wystąpień wielokrotnie promowano Karola Nawrockiego, co stało się jednym z głównych argumentów przeciwników finansowania wydarzenia z pieniędzy samorządu województwa.
Kontrowersje od początku budził również sposób wydania ponad 1,2 mln zł. Umowę na organizację wydarzenia zawarto bez klasycznego przetargu, bo jak tłumaczył marszałek – było mało czasu na organizację imprezy.
CZYTAJ TAKŻE: Sprawa CPAC i kryptowaluty. Dlaczego marszałek współpracuje z firmami, przed którymi ostrzega rząd?

Sprawa odbiła się echem w całej Polsce
Sprawą finansowania imprezy na początku zainteresował się radny sejmiku Krzysztof Kłak, a kilka miesięcy później stała się głośna w całym kraju, za sprawą informacji dotyczących jednego z głównych sponsorów wydarzenia – giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Logo spółki było szeroko eksponowane podczas konferencji. Sama firma od lat wzbudzała kontrowersje. Działała wcześniej jako BitBay, znalazła się na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego, a po zmianach właścicielskich jej obecnemu szefowi Przemysławowi Kralowi prokuratura postawiła zarzuty dotyczące fałszowania dowodów.
Sprawa była szeroko komentowana w ogólnopolskich mediach, a do finansowania CPAC Poland odnosił się również premier Donald Tusk.

Marszałek Ortyl: Konferencja była prestiżowym wydarzeniem
Po ujawnieniu tych informacji marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl odpierał zarzuty, mówiąc że samorząd nie był głównym organizatorem CPAC Poland i nigdy nie miał nic wspólnego z zapraszaniem sponsorów, w tym firmy powiązanej z kryptowalutami.
– Platforma poszła w kierunku dezinformacji i oczywiście kłamstwa, które się wylewa w ostatnim czasie bardzo szerokim strumieniem – mówił podczas konferencji prasowej w maju tego roku.
Bronił także samego wydarzenia, przekonując, że miało ono charakter promocyjny.
– Konferencja była naprawdę prestiżowym wydarzeniem o globalnym znaczeniu. Podkarpacie prezentowało się jako region zdolny do inicjowania różnych strategicznych rozmów i działań – argumentował.

Krzysztof Kłak nie odpuszcza. Odpowiada prokuraturze
Autor zawiadomienia, przewodniczący klubu KO w sejmiku województwa podkarpackiego Krzysztof Kłak, zapowiada, że nie odpuści i będzie walczył o zmianę tej decyzji.
– To karygodny i kolejny skandal gdy prokuratorzy związani z PiS kryją oczywisty 13-letni układ, prawie mafijny na Podkarpaciu. To umorzenie jest dla mnie ostatnim ostrzeżeniem, że wymiar sprawiedliwości w przededniu wyborów 2027 służy nadal wiernie Ziobrze – mówi.
Do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie skierował już wniosek o doręczenie pełnego uzasadnienia postanowienia.
– Jako zawiadamiający od początku oczekiwałem wszechstronnego, niezależnego i wyczerpującego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Informacja o umorzeniu śledztwa, bez uprzedniego zapoznania mnie z jego uzasadnieniem, budzi mój stanowczy sprzeciw oraz rodzi poważne pytania o zakres przeprowadzonych czynności dowodowych i ocenę zgromadzonego materiału – podkreśla w dokumencie.
Zapowiada również analizę uzasadnienia i wniesienie zażalenia do sądu, jeśli będą ku temu podstawy.
Napisał też do ministra Żurka
Równolegle zwrócił się do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka o objęcie sprawy nadzorem.
– Moje wątpliwości pogłębił również fakt publicznych wypowiedzi rzecznika Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie dotyczących prowadzonego śledztwa, przy jednoczesnych publicznych wypowiedziach Marszałka Województwa odnoszących się do tej sprawy. W mojej ocenie okoliczności te dodatkowo uzasadniały rozważenie przekazania sprawy do jednostki spoza województwa – przekonuje.
Kłak zapowiada, że po analizie uzasadnienia decyzji prokuratury zdecyduje o kolejnych krokach prawnych.
Masz dla nas ciekawy temat? Napisz do nas maila na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
