
Podczas ostateniej sesji rady miasta radni po raz kolejny apelowali o wyrównanie opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Prezydent zapowiada powrót dopłat od lipca, choć problem z własnością sieci nadal pozostaje nierozwiązany.
Spis treści:
Sprawa dotyczy około 19 tys. osób – mieszkańców z czterech przyłączonych do Rzeszowa miejscowości: Zwięczycy, Budziwoja, Matysówki i Białej, na których sieć wodociągowa nadal należy do zewnętrznych przedsiębiorstw – Gospodarki Komunalnej w Boguchwale oraz Eko-Strugu z Tyczyna.
Choć te osoby są już mieszkańcami Rzeszowa, wciąż korzystają z usług innych spółek niż pozostali Rzeszowianie, a to oznacza inne, często wyższe taryfy.

Apelują po raz drugi
Radni, którzy podczas ostatniej sesji zaapelowali do prezydenta Rzeszowa o przywrócenie dopłat, zwracają uwagę, że to nie sprawiedliwe, że w jednym mieście obowiązują różne ceny za tę samą usługę.
– Jest to druga uchwała apelowa i szczerze mówiąc myślałem, że nie będzie potrzeby jej dzisiaj raz jeszcze przedstawiać panu prezydentowi – mówił Aleksander Szala, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Jak przypomniał, prezydent podczas wcześniejszego spotkania z przewodniczącymi rad osiedli deklarował, że dopłaty zostaną przywrócone.
– Wiem, że pan prezydent już pochylał się nad sprawą, deklarację złożył, więc zakładam, że to już tylko pro forma – mówił Szala przed przedstawieniem apelu.

Różne taryfy w jednym mieście
Problem pojawił się po przyłączeniu kolejnych terenów do Rzeszowa. Mieszkańcy m.in. Zwięczycy, Budziwoja czy Białej jeszcze przed zmianą granic miasta budowali własne sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Z czasem infrastruktura trafiła pod zarząd spółek komunalnych sąsiednich gmin.
Dziś oznacza to, że część mieszkańców Rzeszowa otrzymuje rachunki według taryf ustalanych przez inne przedsiębiorstwa niż miejskie MPWiK. Każda spółka przygotowuje własne taryfy, które zatwierdza Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. W efekcie ceny za wodę i ścieki nie są jednakowe na terenie całego miasta.
Do końca 2025 roku różnice były pokrywane z budżetu Rzeszowa. Dopłaty zostały jednak wycofane, ponieważ stanowiły dla miasta obciążenie finansowe w wysokości ok 2 mln zł rocznie.
Po ich likwidacji mieszkańcy znów zaczęli płacić pełne stawki, a w przypadku Zwięczycy rachunki wzrosły nawet dwukrotnie.
Miasto chce przejąć sieci, ale rozmowy trwają
Samorząd od lat próbuje doprowadzić do przejęcia infrastruktury przez miejskie MPWiK. Dzięki temu możliwe byłoby ujednolicenie cen dla wszystkich mieszkańców Rzeszowa.
Problem w tym, że przejęcie sieci wymaga porozumienia między miastem a sąsiednimi gminami, wycen oraz ustalenia warunków sprzedaży. Rozmowy w tej sprawie trwają, ale nie przyniosły jeszcze ostatecznego rozwiązania.
– Obecnie przygotowywane jest porozumienie dotyczące współfinansowania przez MPWiK oraz burmistrza Boguchwały wyceny sieci. Chodzi o teren rzeszowskiego osiedla Zwięczyca. Wykup będzie możliwy po określeniu wartości oraz uzgodnieniu warunków sprzedaży – mówił wcześniej Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.
Wobec prawa wszyscy są równi
Dla mieszkańców to jednak odległa perspektywa, bo sprawy skomplikowały się – chociażby przez rezygnację ze stanowiska burmistrza Tyczyna. Ich zdaniem najważniejsze jest to, aby już teraz nie byli traktowani inaczej niż pozostali Rzeszowianie.
– Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Mamy te same prawa, te same obowiązki, płacimy podobne podatki lub te same w całym mieście. Wobec tego koszty użytkowania wody i ścieków powinny być na równym poziomie – podkreślał Aleksander Szala.
Radny zwracał uwagę, że mieszkańcy przyłączonych osiedli przez kilka miesięcy ponosili wyższe koszty.
– Ale proszę potraktować, panie prezydencie to jako pilną rzecz, bo tak naprawdę minęło pół roku. Te osiedla wydały już ponad 800 000 zł z własnych środków. Jest to konieczne, żeby wyrównać nasze prawa i obowiązki, a zarazem żeby standardy w mieście były obowiązujące dla wszystkich mieszkańców – mówił.
Dopłaty wrócą od lipca
Podczas sesji prezydent Konrad Fijołek potwierdził, że miasto zdecydowało się ponownie wprowadzić dopłaty.
– Projekt uchwały w tej chwili jest przygotowywany. Na pewno w czerwcu zostanie złożony do rady i obejmie refundację od 1 lipca zgodnie z treścią umowy i postulaty, które państwo w apelu zgłaszacie, więc od 1 lipca będzie obowiązywać – zapewniał prezydent.
Ostatecznie apel radnych został przyjęty. W głosowaniu oddano 17 głosów za, jeden radny wstrzymał się od głosu.
Dla mieszkańców oznacza to powrót do rozwiązania, które obowiązywało wcześniej.
Spór o wodociągi pozostaje jednak nierozwiązany – dopóki sieci nie zostaną przejęte przez miejską spółkę, problem różnych taryf będzie wracał.
Więcej na ten temat już wkrótce w rozmowie z prezesem MPWiK.