
82 lata temu, dokładnie we wtorek 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17, wybuchło Powstanie Warszawskie. To jedna z najważniejszych i najbardziej tragicznych kart w historii Polski. Trwający 63 dni zryw pochłonął życie tysięcy żołnierzy i nawet 200 tys. cywilów, pozostawiając stolicę niemal całkowicie zniszczoną.
Spis treści:
1 sierpnia 2026 roku obchodzimy 82. rocznicę Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia, czyli dzień wybuchu zrywu narodowego, jest Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego.
Tragiczny bilans Powstania. Zginęło 16 tys. żołnierzy i nawet 200 tys. cywili
Powstanie trwało 63 dni. Po tym czasie lewobrzeżna Warszawa uległa niemal całkowitemu zniszczeniu. W czasie walk zginęło 16 tys. żołnierzy, 20 tys. zostało rannych, a 15 tys. wzięto do niewoli. Śmierć poniosło jeszcze więcej cywilów, bo straty szacuje się na 150 – 200 tys.
W dniu wybuchu powstania aż 65 procent powstańców nie ukończyło 25 lat, a wśród walczących były kobiety i dzieci. Płk. Kazimierz Iranek-Osmecki wspominał, że determinacja Warszawian do walki brała się z doświadczeń niemieckiego terroru.

Głosy godziny „W”
Godzinę „W”, czyli godz. 17 we wtorek 1 sierpnia 1944 r., która była początkiem zbrojnego powstania Warszawiacy wspominają jako moment paraliżującego strachu, ale też ogromnej radości z nadejścia odwetu na okupancie. Moment ten przypominał święto narodowe. Ludzie wiwatowali, a ulice były pełne polskich flag.
Ludzie w bramach biją brawo i krzyczą: „Niech żyje Polska!”. Nie chcę uprzedzać faktów, żeby radość nie była przedwczesna, ale modlę się całym sercem i całą duszą, aby Pan Bóg był z nami, by błogosławił – chcemy i musimy wierzyć w zwycięstwo
wspomina mieszkanka ul. Koszykowej.
Powstańcy stanęli do walki, mając niemal wyłącznie broń ręczną. Szczególnie brakowało skutecznej broni przeciwpancernej, którą zastępować musiały koktajle Mołotowa. Tylko 1 na 25 powstańców był jakkolwiek uzbrojony.
Widziałam, jak młody chłopak wdrapał się na żaluzję i rzucił butelką w nadjeżdżający od strony pl. Napoleona czołg. Czołg zaczął się palić, jadący nim Niemcy zginęli, a ich czapki potoczyły się koło czołgu
opisuje walki uczestniczka powstania, Zofia Czaplicka.

Masowy terror i „żywe tarcze”
Pierwszy tydzień Powstania Warszawskiego jest wspominany jako najbardziej krwawy czas. Rozpoczęły się masowe zbrodnie dokonywane na ludności cywilnej.
Jerzy Górski, w chwili wybuchu powstania miał 16 lat, wspomina odwołanie egzekucji, w której miał zostać rozstrzelany:
Jak nas pędzili w pewnej chwili zauważyłem na bruku matki torbę, w której się znajdowały dowody rodziców, parę groszy, pół bochenka chleba i trochę marmolady. Podniosłem to i zacząłem płakać, że na pewno już ich nie zobaczę, że byli przede mną i zostali rozstrzelani
Świadkowie wspominają jednak nie tylko zwyczajne egzekucje. Opisują wyroki śmierci szczególnie brutalne. Polaków prowadzono na śmierć jako „żywe tarcze”. Przed czołgami mieli służyć jako pancerz uniemożliwiający ostrzał.
Powietrze przesycone kurzem i pyłem, tak że wydaje się mgliste, czołg nadjeżdża za czołgiem, ciężko, powoli, mocarne śmiercią i gwałtem; żandarmi pędzą ludzi. Nie ludzi, a strzępy ludzkie, istoty bez woli, siły żywotnej, skazane na śmierć
wspomina strzelec Danuta Przystasz, łączniczka.

Piwniczna codzienność
Dla cywilów powstanie oznaczało konieczność zejścia do podziemi. Ludzie spędzali większość czasu w schronach. Z czasem zaczęło brakować wody. Wodociągi zostały odcięte przez nazistów 15 września. Jedynymi źródłami wody pitnej były studnie, o dostęp do których ludzie się spierali.
Mieszkańcy starali się sobie poradzić także poprzez filtrowanie deszczówki.
„A więc, wszystkie miski, garnki, dzbanki, balie powystawialiśmy na gruzy, żeby zdobyć chociaż wodę deszczową. Nawet podczas obfitych deszczów, na podwórku zbierały się kałuże wody. Wodę tę zbieraliśmy, filtrowaliśmy przez watę i musiała służyć nam do gotowania” – wspomina Jadwiga Dąbrowska.

Ciche bohaterki Powstania Warszawskiego
Z Powstaniem Warszawskim kojarzą się przede wszystkim bohaterscy uczestnicy walk. Brało w nim udział jednak całe miasto. W Warszawie każda ulica i każdy budynek były frontem. Ważną rolę w powstaniu miały też kobiety, które nie walczyły z bronią w rękach.
Praca poza pierwszymi liniami frontu wcale nie była łatwa. Kucharki wspominają, że na początku ludzie chętnie dzielili się żywnością, wtedy jeszcze wydawało się, że walki z okupantem nie potrwają tak długo.

Ludzie byli przygotowani na śmierć w walce, ale nie byli przygotowani na odejście z głodu czy podczas zwyczajnej pracy.
Nie było wtedy recepty na utrzymanie życia. A w walce to tak jakoś wydawało się łatwiej umrzeć, niż nad brudnymi naczyniami. Ale taki był rozkaz władz zwierzchnich i trzeba go było honorować
wspomina Krystyna Wierzbowska.
Miron Białoszewski pisze o matriarchacie, który powraca w kryzysowych czasach powstania. Wokół kobiet organizowało się życie cywilów oraz zaplecza powstania. Ogromną rolę odgrywały sanitariuszki, które niosły pomoc na pierwszej linii frontu.
Leopold Buczkowski poświęcił im w swoim dzienniku cały wpis:
Dzielnych to mało! Są zawzięte i bohaterskie. Można powiedzieć, że plują śmierci w mordę. Są z noszami w najbardziej wysuniętych punktach, niemal na nosach szwabskich.

Duma w ruinach Warszawy
Powstanie Warszawskie zakończyło się 2 października 1944 roku. Akt kapitulacji został podpisany po 63 trudnych dniach walk. Te dwa miesiące życia Warszawian były przepełnione strachem, głodem, ale też nadzieją i determinacją. W obliczu kończących się zapasów i braku zewnętrznej pomocy, powstańcy nie mieli innego wyboru od poddania się.
Wymarsz z miasta do obozu przejściowego w Pruszkowie był defiladą tragedii. Mieszkańcy Warszawy stracili swoje miasto, ale nie stracili dumy.
Kilka kroków dalej jakiś niemiecki żołnierz próżno wyczekiwał amatorów na chleb, którego pełen kosz postawił przed nosem. Warszawa była głodna, bardzo głodna, ale zbyt dumna na to, żeby jeść w tej chwili wrogi chleb
opisuje we wspomnieniach Krystyna Wierzbowska.
Źródła:
- „Dzienniki z Powstania Warszawskiego”, Wydawnictwo LTW, Łomianki 2020.
- “Zagłada Miasta. Świadectwa ludzi Powstania”, Ośrodek KARTA, Warszawa 2020.
- nr 10/2017 „Biuletynu IPN”
- Exodus Warszawy. Ludzie i miasto po Powstaniu 1944”, Państwowy Instytut Wydawniczy 1992.
- „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego”, Państwowy Instytut Wydawniczy 2014.
- kolekcje Muzeum Warszawy
- “Pamiętnik Warszawiaka”, archiwum Muzeum Warszawy