
ZondaCrypto – główny sponsor konferencji CPAC Poland w podrzeszowskiej Jasionce – pojawia się w kolejnych wątkach śledztwa Prokuratury Krajowej. Śledczy sprawdzają m.in. finansowanie współorganizowanej przez marszałka Ortyla konferencji oraz fundacji posła Zbigniewa Ziobry.
Spis treści:
Podkarpacki poseł Zbigniew Ziobro przyznaje, że związana z nim fundacja otrzymała 450 tys. zł od kancelarii należącej do Przemysława Krala, prezesa giełdy kryptowalut ZondaCrypto. Były minister sprawiedliwości przekonuje, że nie znał biznesmena, nie interesował się kryptowalutami i nie wiedział o postępowaniach dotyczących jego firmy.
Problem w tym, że ZondaCrypto jest dziś pod lupą Prokuratury Krajowej, która sprawdza także finansowanie przez nią konferencji CPAC Poland. Tej samej, która w ubiegłym roku odbyła się w Jasionce m.in. za publiczne pieniądze z budżetu samorządu województwa podkarpackiego.

450 tys. od kancelarii Krala
Zbigniew Ziobro, podkarpacki poseł PiS, od miesięcy ukrywający się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, tłumaczy się z pieniędzy, które trafiły do związanej z nim Fundacji Instytut Polski Suwerennej. Chodzi o 450 tys. zł przekazane przez kancelarię adwokacką należącą do Przemysława Krala, prezesa ZondaCrypto.
Sam Ziobro podkreśla, że nie były to pieniądze przelane bezpośrednio przez giełdę kryptowalut.
– (…) nie od ZondaCrypto, a od kancelarii prawnej należącej do mecenasa Krala – powiedział w rozmowie z portalem Niezależna.
Zapewnia, że z Kralem nigdy osobiście nie rozmawiał. Według jego wersji pieniądze zaproponował mu Artur Chodziński, były wysoki funkcjonariusz CBA, który po przejściu na emeryturę współpracował z Kralem.

Na walkę medialną z obecną władzą
Były minister przekonuje również, że wielokrotnie pytał, czy darowizna będzie wiązała się z jakimikolwiek oczekiwaniami wobec niego.
– Od początku słyszałem jasno: pomoc ma być całkowicie bezinteresowna – powiedział.
Pieniądze miały być potrzebne fundacji na działalność, w tym – jak tłumaczy Ziobro – na walkę prawną i medialną z obecną władzą.
Jednocześnie Ziobro zapewnia, że w momencie przyjmowania pieniędzy nie wiedział o pracach nad ustawą regulującą rynek kryptowalut. Przekonuje, że jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny w latach 2015-2023, nie wiedział o postępowaniach dotyczących Przemysława Krala, BitBay czy Zondacrypto.
ZondaCrypto pod lupą prokuratury
Sprawa nie kończy się jednak na samej darowiźnie. ZondaCrypto – wcześniej działająca jako BitBay – jest obecnie przedmiotem postępowania Prokuratury Krajowej. Prokurator generalny Waldemar Żurek, poinformował, że pod koniec lipca połączono dwa śledztwa dotyczące giełdy kryptowalutowej. Jedno z nich może mieć znaczenie także dla ustaleń dotyczących zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka.
Prokuratura sprawdza przy tym szereg wątków związanych z finansowaniem różnych osób i przedsięwzięć. W oficjalnym komunikacie wymieniono m.in. fundację Zbigniewa Ziobry, fundację Przemysława Wiplera, Telewizję Republika, a także konferencję środowisk konserwatywnych CPAC Poland.
Prokurator Generalny zaznaczył, że na obecnym etapie nie można ujawniać szczegółów dotyczących materiału dowodowego.

1,2 mln zł z Podkarpacia na CPAC
I tutaj historia wraca znów na Podkarpacie. Przypomnijmy – konferencja CPAC Poland odbyła się w maju ubiegłego roku, tuż przed II turą wyborów prezydenckich, w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Jasionce Zen.com. Wydarzenie było współorganizowane przez marszałka województwa Władysława Ortyla, wspólnie z Telewizją Republika.
Uczestniczyli w nim politycy polskiej i amerykańskiej prawicy. Na miejscu pojawili się m.in. prezydent Andrzej Duda, ówczesny kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki, były premier Mateusz Morawiecki oraz inni prominentni politycy tego ugrupowania.
Wydarzenie było szeroko reklamowane jako międzynarodowa konferencja konserwatywna. Jednym z jej sponsorów była ZondaCrypto. Jednocześnie województwo podkarpackie, kierowane przez marszałka Władysława Ortyla, przeznaczyło na organizację wydarzenia bez przetargu 1,2 mln zł.
Po imprezie marszałek zdecydowanie odpierał zarzuty dotyczące finansowania konferencji i jej politycznego charakteru. Przekonywał, że samorząd nie miał związku z kryptowalutami.
– Platforma poszła w kierunku dezinformacji i oczywiście kłamstwa, które się wylewa w ostatnim czasie bardzo szerokim strumieniem – odbijał piłeczkę do radnego KO Krzysztofa Kłaka, który sprawę zgłosił do rzeszowskiej prokuratury.
Podkreślał również, że konferencja była prestiżowym wydarzeniem o globalnym znaczeniu. Twierdził też, że to Telewizja Republika zgłosiła się do samorządu z propozycją współpracy.
CZYTAJ TAKŻE: Kryptowaluty, polityka i CPAC w Jasionce. Kulisy finansowania wydarzenia firmowanego przez podkarpacki samorząd

Śledztwo w sprawie CPAC umorzone, ale sprawa wraca do sądu
Dziś temat nabiera jednak dodatkowego kontekstu, ponieważ prokuratura w oficjalnym komunikacie wprost wymienia finansowanie CPAC wśród wątków, które są obecnie weryfikowane w śledztwie dotyczącym ZondaCrypto. Nie przesądza to oczywiście o nieprawidłowościach przy organizacji konferencji. Na razie sprawdzane są okoliczności jej finansowania.
To zresztą nie jest jedyne postępowanie dotyczące pieniędzy przekazanych na CPAC. Rzeszowska prokuratura wcześniej umorzyła śledztwo dotyczące finansowania wydarzenia przez samorząd województwa. Śledczy uznali, że nie doszło do przekroczenia uprawnień ani niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu województwa i urzędników odpowiedzialnych za organizację wydarzenia.
Z taką decyzją nie zgodził się radny Koalicji Obywatelskiej w sejmiku województwa podkarpackiego Krzysztof Kłak, który na początku sierpnia 2026 roku, złożył zażalenie na umorzenie postępowania. Obecnie sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Ziobro: Dziś nie przyjąłbym tych pieniędzy
Co ciekawe, sam Ziobro przyznaje, że z dzisiejszej perspektywy jego fundacja nie zdecydowałaby się na przyjęcie darowizny. W rozmowie z Niezależną ujawnił również, że w grudniu 2025 r. pojawiła się propozycja kolejnego przelewu.
– Kral chciał nam przelać, podejrzewam, kolejne kilkaset tysięcy złotych – mówił.
Tym razem pieniędzy nie wziął. Według relacji posła PiS – druga propozycja pojawiła się już w czasie, gdy wokół ZondaCrypto i regulacji rynku kryptowalut narastały publiczne kontrowersje.
Wciąż wychodzą nowe wątki
Dziś na jaw wyszły dodatkowe kwestie. Dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN24 poinformowali o spotkaniu posła PiS Michała Moskala i byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z szefem przedsiębiorstwa Przemysławem Kralem.
„Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial 'Zonda’ dopiero się rozkręca…” – napisał Donald Tusk.
I właśnie dlatego zestawienie tych kilku faktów jest dziś wyjątkowo niewygodne da Prawa i Sprawiedliwości: poseł PiS spotkał się z przedstawicielem ZondaCrypto, pieniądze od kancelarii prezesa Krala trafiły do fundacji byłego ministra Ziobry, firma sponsorowała konferencję CPAC w Jasionce, na której pojawili się czołowi politycy PiS, a samorząd województwa podkarpackiego kierowany przez PiS przeznaczył na to wydarzenie 1,2 mln zł.
Na tym etapie prowadzonego śledztwa nie można jednak przesądzić czy między tymi elementami istnieje coś więcej niż tylko zbieg okoliczności.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
