
Jeden z ojców bernardynów opalał się całkowicie nago na dachu klasztoru przy ul. Sokoła w Rzeszowie. Niecodzienny widok mogli zobaczyć zarówno petenci, jak i pracownicy Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, a zdjęcie zakonnika zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Jednych bawi, innych gorszy.
Spis treści:
Upał najwyraźniej daje się we znaki także za grubymi klasztornymi murami.
Ostatnio z budynku nieopodal parafii Bernardynów można było zaobserwować niecodzienny widok Ojca opalającego się tak, jak go Pan Bóg stworzył, na dachu budynku parafii
napisał Czytelnik, który podesłał nam zdjęcie ojca naturysty.
Wystarczy spojrzeć na położenie budynków przy ul. Sokoła, przy której znajduje się klasztor (mapka niżej), żeby ustalić, skąd zrobiono zdjęcie. Bez wątpienia można stwierdzić, że z okien Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, z którego dobrze widać dach klasztoru bernardynów.
O samej historii słyszeliśmy już wcześniej, ale bez zdjęcia trudno było w nią uwierzyć. Później dostaliśmy również film. Zgłosił się do nas także też inny świadek niecodziennego zdarzenia, który był w urzędzie załatwić swoje sprawy i potwierdził, że sam widział zakonnika w stroju biblijnego Adama. Zapytał urzędników, czy też go widzieli. Widzieli.
Nagi zakonnik opalający się na dachu jednych bawi, innych gorszy
To nie grafika wygenerowana przez AI, ani internetowy żart. Zdjęcie szybko zaczęło krążyć po Rzeszowie i w mediach społecznościowych. Ludzie przesyłają je sobie i komentują. Reakcje są różne – od śmiechu, przez niedowierzanie, po oburzenie.
W rzeszowskim urzędzie zdania są podzielone. Jednych cała sytuacja bawi, inni nie widzą w niej większego problemu. Są też osoby wyraźnie zgorszone.
Nie wszyscy mają przy tym problem z samą nagością. Czytelnik, który skontaktował się z naszą redakcją, również zaznacza, że opalanie się bez ubrania samo w sobie go nie bulwersuje. Jest jednak mocno zaskoczony.
W obecnych czasach, gdzie każdy ma smartfon z dobrym zoomem, a nad miastem dość często latają drony różnych firm, trochę dziwi taka beztroska i lekkomyślność ojca Bernardyna.
napisał.
Dla drugiego z naszych rozmówców znaczenie ma przede wszystkim miejsce. Zwraca uwagę, że w świątyni znajduje się Najświętszy Sakrament i właśnie dlatego uważa tę sytuację za gorszącą.
Nie miał to być zresztą jednorazowy przypadek. Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że bernardyn niejednokrotnie zażywał nagich kąpieli słonecznych.
Bernardyni: Sprawa jest zgłoszona na policję
O sytuację zapytaliśmy gwardiana klasztoru ojców bernardynów w Rzeszowie o. Marcelego Gęślę. Chcieliśmy wiedzieć, jak ocenia zachowanie zakonnika, czy opalanie nago na dachu plebani w centrum Rzeszowa jest jego zdaniem odpowiednie i czy zamierza w tej sprawie zareagować.
– Sprawa jest zgłoszona na policję
odpowiedział nam krótko gwardianin.
Nie wiadomo jednak, kto złożył zawiadomienie i czego ono dotyczy. Czy zrobił to gwardian lub klasztor w związku z zachowaniem zakonnika? A może sam zainteresowany w związku z rozpowszechnieniem jego zdjęcia w sieci? Na to pytanie nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi.


Nagość na dachu może mieć konsekwencje
Zapytaliśmy też policję, czy opalanie się całkowicie nago na dachu, z którego jest się dobrze widocznym dla innych osób, może być wykroczeniem.
Policjanci zaznaczają, że każdy taki przypadek trzeba ocenić osobno. Liczy się m.in. miejsce, jego widoczność i reakcja osób, które obserwują taką sytuację.
Osoba opalająca się nago na dachu kościoła może ponieść konsekwencje za wykroczenie polegające na publicznym dopuszczeniu się nieobyczajnego wybryku i mówi o tym art. 140 Kodeksu wykroczeń
mówi mł. asp. Gabriela Ślońska-Płonka z KMP w Rzeszowie.
Za takie wykroczenie grozi areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1500 zł albo nagana.
Jeśli zachowanie nagiej osoby wywołuje publiczne oburzenie lub zgorszenie, pod uwagę może być brany również art. 51 Kodeksu wykroczeń, dotyczący zakłócenia porządku i spokoju publicznego.
Czy któryś z tych przepisów policja zastosuje w tej sprawie, dopiero się okaże.
Jedno jest pewne – spokojne opalanie bez publiczności tym razem nie wyszło.
Co o tym myślisz? Czekamy na Twój komentarz pod tekstem albo na naszym Facebooku i Instagramie.
