Przejdź do treści
Na żywo
•Piłkarskie umiejętności pod okiem trenerów Resovii. W Rzeszowie trwa projekt dla młodych zawodników•Na Podkarpaciu jest nas coraz mniej. Rodzi się więcej dzieci, ale mieszkańców wciąż ubywa•Przed wizytą u kardiologa dzwoni Anna z 116 117. To automat, który nie zapyta o PESEL•14-letni Jakub Kozłowski z Rzeszowa zdobył I nagrodę w międzynarodowym konkursie poetyckim w Berlinie•Można pomóc rodzinom strażaków, którzy zginęli w Nisku. Jeden z nich miał wkrótce zostać ojcem•Podkarpacki kościół Cudem Polski 2026. Wybrali go czytelnicy „National Geographic Traveler”•Monopoli - nadmorska perełka włoskiej Apulii•Przyszłość kina Zorza w rękach mieszkańców. Miasto zaprasza na konsultacje społeczne•Piłkarskie umiejętności pod okiem trenerów Resovii. W Rzeszowie trwa projekt dla młodych zawodników•Na Podkarpaciu jest nas coraz mniej. Rodzi się więcej dzieci, ale mieszkańców wciąż ubywa•Przed wizytą u kardiologa dzwoni Anna z 116 117. To automat, który nie zapyta o PESEL•14-letni Jakub Kozłowski z Rzeszowa zdobył I nagrodę w międzynarodowym konkursie poetyckim w Berlinie•Można pomóc rodzinom strażaków, którzy zginęli w Nisku. Jeden z nich miał wkrótce zostać ojcem•Podkarpacki kościół Cudem Polski 2026. Wybrali go czytelnicy „National Geographic Traveler”•Monopoli - nadmorska perełka włoskiej Apulii•Przyszłość kina Zorza w rękach mieszkańców. Miasto zaprasza na konsultacje społeczne
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
MAGAZYN

Święta oczami zwierząt. Gdy fajerwerki zamieniają radość w strach

Dla ludzi to radość i tradycja, dla zwierząt – często chaos i paraliżujący lęk. Świąteczny czas potrafi być dla psów i kotów prawdziwym koszmarem. Jak pomóc im przetrwać ten czas?

Beata SochackaBeata Sochacka ·
Udostępnij
Skopiowano!

O tej porze roku dominują tematy świąteczne, więc i ja nie chcę łamać tej tradycji. Ale tym razem przyjrzyjmy się temu świątecznemu okresowi z perspektywy zwierząt.

Codzienna rutyna, powtarzane co dzień rytuały to coś, co daje nam poczucie stabilizacji, spokoju, pewności siebie i bezpieczeństwa. Rano spacer, miska jedzenia, potem trochę nudno siedzieć samemu w domu, ale przecież to nie trwa wiecznie. Już jest południe, za chwile drzwi się otworzą. Jest powitanie, kolejny spacer, może druga miska. A wieczorem większość z nas pilnuje kanapy i swojego człowieka. Jest miło i spokojnie, aż…

POLECAMY: Pies to wierny towarzysz, ale to ty jesteś za niego odpowiedzialny

Pierwsze święta Aresa. „Coś tu jest nie tak…”

Ares, roczny piesek rasy mieszanej i jego pierwsze święta. Cierpi na silną fobię dźwiękową. Boi się burzy, strzałów, głośniejszych dźwięków. Na co dzień radzi sobie dobrze. Rutyna pozwala mu prowadzić spokojne życie. Aż do Sylwestra nie było to dla jego opiekunów większym problemem.

„Ludzie robią się dziwni. Pani znika na dłużej niż zwykle, przynosi do domu siatki pełne dziwnych rzeczy. Atmosfera się zmienia, wszyscy zaczynają coś przynosić, coś wynosić. Jakieś drzewo wyrosło tam, gdzie stał stół. Coś tu jest nie tak.

Spacery o innych porach, człowieki zaaferowane, czasem się spieszą, czasami złoszczą. I to sprzątanie – po co to, co jest grane? Budzi się we mnie niepokój.

I wreszcie ten dzień. Siedzą, jedzą, rozmawiają, w końcu jakaś rozrywka. Choć paru gości nie akceptuję, ale jakoś przeżyję.

Jestem już rozdrażniony i wytrącony z równowagi, gdy nadchodzi najgorszy wieczór ze wszystkich.

Coś huknęło… Raz, potem drugi… A potem było coraz gorzej. Wiem, że coś jest nie tak, bo nagle cała rodzina mnie pociesza, próbuje uspakajać. NIE ZACHOWUJĄ SIĘ NORMALNIE. Pani mnie tuli, PRZEMAWIA INNYM GŁOSEM. Już wcześniej wiedziałem, że zbliża się coś złego. Teraz ich zachowanie upewnia mnie, że to jest groźne i niebezpieczne.

Zaczynam drżeć, dyszeć, próbuję się gdzieś schować, chodzę niespokojnie próbując wcisnąć się w bezpieczne miejsce. Jak tylko będę miał okazję to ucieknę gdzieś, jak najdalej.”

Fajerwerki, Sylwester
Co roku w okresie świąt i Sylwestra do schronisk trafia wiele psów i kotów – przerażonych, zagubionych, wystraszonych noworocznymi wystrzałami. | Fot. Pexels

Sylwester, który mógł skończyć się tragedią

Podczas swojego pierwszego Sylwestra w nowym domu Ares, przerażony wystrzałami, podczas spaceru zerwał się ze smyczy i uciekł. Pechowo wpadł pod samochód i złamał przednią łapę. Trafił do schroniska, przeszedł operację i spędził tam dwa tygodnie.

Opiekunowie szukali go wszędzie, ale nie w schronisku, bo, jak stwierdzili, „tam są przecież tylko bezdomne zwierzęta”.

Ta historia skończyła się dobrze. Niestety, nie zawsze tak bywa.

Co roku w okresie świąt i Sylwestra do schronisk trafia wiele psów i kotów – przerażonych, zagubionych, wystraszonych noworocznymi wystrzałami. To, co dla ludzi jest radością i zabawą, u zwierząt, które nie rozumieją, co się wokół dzieje, wywołuje śmiertelne przerażenie.

Pies, choinka i świeta
Jak pomóc zwierzakom przetrwać te trudne chwile? Przede wszystkim starajmy się zachować codzienna rutynę. | Fot. Leah Newhouse / Pexels

Jak pomóc zwierzętom przetrwać święta?

Wiem, że tradycji strzelania z różnych okazji, nie unikniemy. Więc jak uniknąć kłopotów? Jak pomóc zwierzakom przetrwać te trudne chwile?

Zachowaj rutynę

Najważniejsze jest zachowanie codziennej rutyny. Wyprowadzamy psa i karmimy w normalnych godzinach, z wyjątkiem godzin wieczornych, kiedy spodziewamy się początku wystrzałów.

PRZECZYTAJ TEŻ: Ból zęba u psa lub kota to nie fanaberia. Dlaczego higiena jamy ustnej pupila jest tak ważna?

Skonsultuj się z weterynarzem

Jeśli wiemy, że nasz kot lub pies miał już problemy lękowe, warto skontaktować się z lekarzem weterynarii. Należy to zrobić z dużym, co najmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.

Część preparatów, dostępnych bez wizyty z pupilem, by zadziałała, powinna być podawana wcześniej, przynajmniej dwa tygodnie przed czynnikiem, który wywołuje stres. Silniejsze leki wymagają wizyty ze zwierzakiem. Może być konieczne sprawdzenie stanu zdrowia, badanie krwi, czasem badanie serca.

Gdy to pierwszy raz

Co możemy zrobić, gdy problem pojawia się nagle, po raz pierwszy i nie mamy mozliwosci wsparcia farmakologicznego?

  • Ważne jest nasze zachowanie. Czasami tłumaczę moim klientom na przykładzie zachowania mamy, której dziecko stłucze sobie kolano. Dziecko płacze i się skarży a mama spokojnym, zrównoważonym tonem przemawia, tłumacząc, że nic strasznego się nie stało. Tak samo musimy przemawiać do naszych pupili. One nie rozumieją co mówimy, ale świetnie odczuwają nasze emocje i nasz ton głosu. Musimy być spokojni i opanowani.
  • Starajmy się wygłuszyć dźwięki włączając telewizor albo radio.
  • Nie starajmy się skupiać całej naszej uwagi na psie, wykonujmy swoje rutynowe czynności.
  • W żadnym wypadku nie wypuszczamy zwierząt z domu, a te które na co dzień przebywają na zewnątrz zabieramy do wyciszonych , bezpiecznych pomieszczeń.
  • Staramy się przeżyć ten pierwszy raz zachowując się w miarę jak zwykle.

ZOBACZ TEŻ: Dom pełen pułapek. Jak chronić nasze zwierzęta?

To tylko kilka dni w roku

Wiem, że to trudne i może nam zepsuć cały wieczór. Sama miałam psa z tym problemem. Takie sytuacje potrafią zepsuć cały wieczór. Pamiętajmy jednak, że takie wydarzenia zdarzają się tylko kilka razy w roku. I przemijają szybko.

Dla naszych zwierząt to nie jest zabawa. To walka o poczucie bezpieczeństwa. Pomimo wszystko, życzę spokojnych świąt.


Masz pytania? Zostaw komentarz albo napisz na re******@*******ow.pl. Możesz tez skontaktować się z nami przez Facebooka.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.