Parking Pod Kasztanami
Rzeszów, 13 maja 2026 r. Kasztany kwitną, Pod Kasztanami parking. | Fot. Strefa Działań Miejskich

Miało być bardziej europejsko i przyjaźnie dla pieszych. Zdaniem miejskich aktywistów centrum Rzeszowa nadal jednak pozostaje podporządkowane samochodom i parkingom, a kartki pocztowe z hasłem Rzeszów Stolicą Samochodozy wcale nie straciły na aktualności.


Przedstawiciele Strefy Działań Miejskich postanowili zweryfikować, jak w praktyce wyglądają zapowiadane przez władze Rzeszowa zmiany w centrum miasta. Po kilku miesiącach od głośnych deklaracji o „oddawaniu śródmieścia pieszym” przeprowadzili własną kontrolę najważniejszych miejsc objętych zmianami organizacji ruchu.

Ich ocena jest daleka od entuzjazmu. Zdaniem członków kolektywu, poza fragmentem ul. 3 Maja większość działań ma charakter jedynie symboliczny.

Miasto obiecuje, aktywiści mówią „sprawdzam”

Przypomnijmy, że już w marcu 2025 roku miasto z dumą ogłosiło koniec parkowania w alei Pod Kasztanami. Usłyszeliśmy wtedy, że w uliczce zostaną najwyżej trzy miejsca dla samochodów należących do mieszkańców Śródmieścia i właścicieli firm.

Niewiele z tego wyszło, kolejki samochodów nadal ustawiały się wzdłuż fosy, jednak w lutym 2026 roku Urząd Miasta Rzeszowa zapowiedział dalsze ograniczenia. Weszły w życie początkiem marca. Objęły część ulicy Zamkowej, aleje Lubomirskich i plac Farny. Urzędnicy postanowili też ponownie, na poważnie zająć się aleją Pod Kasztanami.

– Ścisłe centrum naszego pięknego miasta powinno być przyjazne pieszym, zachęcać do spacerów, odpoczynku, spotkań w kawiarniach. Dlatego też sukcesywnie wprowadzamy tu zmiany, powiększamy tę spacerową przestrzeń – mówił w przygotowanym na tę okazję oświadczeniu prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.

Co z tego wyszło? Strefa Działań Miejskich odczekała kilka tygodni i postanowiła powiedzieć „sprawdzam”.

Wielokrotnie słyszeliśmy od władz miasta o „cywilizowaniu centrum”, poprawie jakości przestrzeni publicznej i ograniczaniu dominacji samochodów w śródmieściu. Tym razem daliśmy miastu czas na wdrożenie i przetestowanie nowej organizacji ruchu. Postanowiliśmy przekonać się, czy za medialnymi zapowiedziami rzeczywiście poszły konkretne działania

mówi Bartłomiej Kwasek ze Strefy Działań Miejskich.

Według nich efekt końcowy w wielu miejscach rozczarowuje. Poza jednym wyjątkiem.

3 Maja bez samochodów
Z ulicy 3 Maja samochody zniknęły całkowicie. Czyli da się. | Fot. Strefa Działań Miejskich

Ul. 3 Maja pokazuje, że zmiany są możliwe

Najwięcej pozytywnych ocen zebrały zmiany w rejonie ul. 3 Maja, przy skrzyżowaniu z ul. Zamkową i al. Lubomirskich. Jeszcze niedawno samochody zajmowały tam chodniki i przestrzeń przeznaczoną dla pieszych. Dziś miejsce wygląda zupełnie inaczej.

Ten fragment ścisłego centrum nareszcie zaczął wyglądać reprezentacyjnie. Usunięcie parkujących tam samochodów sprawiło, że w końcu widać architekturę, przestrzeń i charakter tej części miasta

mówi Rafał Piela ze Strefy Działań Miejskich i inicjatywy Rzeszów OdNowa.

Jednocześnie zwraca uwagę, że część kierowców nadal parkuje tam mimo zakazów. Jego zdaniem problem można łatwo ograniczyć poprzez ustawienie ławek, donic czy stojaków rowerowych. Zwłaszcza, że cały czas brakuje ich w centrum Rzeszowa.

Parkowanie na alei Lubomirskich
Tak wygląda oddawanie centrum pieszym na alei Lubomirskich. | Fot. Strefa Działań Miejskich

Aleja Lubomirskich test przeszła w połowie

Znacznie gorzej oceniają zmiany przy al. Lubomirskich. Zgodnie z zapowiedziami urzędników, samochody zniknęły tam jedynie z jednej strony ulicy, podczas, gdy druga nadal pozostaje zastawiona autami.

– Trudno uznać to za przełomowe „oddawanie centrum pieszym”. To raczej symboliczny ruch wykonany tak, aby niczego faktycznie nie zmienić – komentują.

Aleja Pod Kasztanami cały czas z samochodami. „To tak, jakby w Krakowie pozwolić parkować na Plantach”

Najmocniejsze zarzuty dotyczą jednak al. Pod Kasztanami. Chociaż to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w centrum Rzeszowa, zdaniem Strefy Działań Miejskich nadal pełni przede wszystkim funkcję parkingu.

Aktywiści zwracają uwagę m.in. na prywatne miejsca postojowe funkcjonujące w zabytkowej przestrzeni oraz betonowe płyty znajdujące się w pobliżu pomnikowych drzew.

Sprawa Alei Pod Kasztanami bulwersuje. Trudno zrozumieć, dlaczego miasto nadal pozwala degradować jedną z najpiękniejszych alei w Rzeszowie, oddając publiczny teren pod prywatny użytek i dopuszczając do parkowania przy pomniku przyrody. To tak, jakby w Krakowie pozwolić parkować samochodom na Plantach

mówi Bartłomiej Kwasek ze Strefy Działań Miejskich.

Dodaje, że w wielu dużych miastach podobne rozwiązania byłyby nie do zaakceptowania. – Musimy zadać sobie proste pytanie, czy miasto jest wspólną przestrzenią mieszkańców, czy prywatnym folwarkiem, w którym przestrzeń publiczną można traktować jak zaplecze parkingowe dla wybranych firm?


Plac Farny nadal pełen samochodów

Kolejnym miejscem ocenionym krytycznie jest Plac Farny. Zdaniem aktywistów samochody nie zniknęły stamtąd, a jedynie zostały przesunięte.

Historyczny plac przy jednym z najważniejszych i najstarszych zabytków miasta powinien być salonem Rzeszowa, przestrzenią reprezentacyjną, miejscem odpoczynku i spotkań. Tymczasem Plac Farny nadal jest parkingiem, a fasada kościoła tłem dla rzędów samochodów

ocenia Paweł Kraus.

Aktywiści zwracają uwagę, że deklaracje o tworzeniu przestrzeni przyjaznej spacerom i mieszkańcom nie idą obecnie w parze z rzeczywistymi zmianami w centrum miasta.

– Słowa prezydenta Konrada Fijołka o tym, że „ścisłe centrum miasta powinno sprzyjać spacerom, odpoczynkowi i spotkaniom w kawiarniach”, brzmią dziś bardziej jak slogan promocyjny niż opis rzeczywistości. Póki co ścisłe centrum nadal sprzyja parkującym. Władze miasta nadal boją się zdecydowanego ograniczania dominacji samochodów w centrum i wybierają rozwiązania pozorowane, które dobrze wyglądają w komunikatach prasowych, ale nie zmieniają charakteru śródmieścia – podsumowują.

I zapowiadają, że nadal będą monitorować obietnice i rzeczywiste działania w mieście. A póki co pewnie trzeba będzie powtórzyć pocztówkowa akcję Rzeszów Stolicą Samochodozy.


A co Ty myślisz na ten temat? Podziel się swoją opinią w komentarzu pod tekstem albo na naszym Facebooku.

Udostępnij.

Wychował się na Baranówce, później przeniósł się nad rzekę. Lubi wczasy w dziwnych krajach, Fugazi i Paragraf 22. Pisał w Nowinach, wydał ostatnie Super Nowości, założył Peron4 i toRzeszow.pl. | Kontakt: grzegorz.krol@torzeszow.pl

2 komentarze

Zostaw Komentarz