
Mieszkańcy zgodzili się na kompromis, choć od początku nie chcieli autobusów pod swoimi oknami. Mówią, że miasto nie wywiązuje się z warunków porozumienia: kursów jest więcej, monitoring nie działa, a o ilości kursów dowiadują się z rozkładów jazdy. Ratusz odpowiada: wszystkie ustalenia zostaną zrealizowane do 31 sierpnia.
Spis treści:
Chodzi o krótki odcinek drogi między ul. Miłocińską a ul. Technologiczną – fragment znajdujący się tuż pod oknami kilkunastu szeregówek. Mieszkańcy sprzeciwiali się temu, by stał się on normalnym połączeniem drogowym. Ostatecznie zgodzili się jednak na kompromis – ograniczony, kontrolowany przejazd autobusów komunikacji miejskiej i służb.
Teraz twierdzą, że miasto nie realizuje wypracowanych w drodze wielu dyskusji ustaleń. Ratusz odpowiada, że wszystkie punkty porozumienia mają zostać wykonane do 31 sierpnia, a autobusy linii 19 rozpoczną kursowanie 1 września.
Od protestów do kompromisu
Spór o łącznik między ul. Miłocińską a Technologiczną rozpoczął się wiosną 2026 r. Mieszkańcy Baranówki i Miłocina obawiali się, że utwardzenie krótkiego odcinka drogi stanie się początkiem otwarcia go dla normalnego ruchu samochodowego.
Dodatkowo do protestu dołączyli się mieszkańcy osiedla Baranówka, którzy nie godzą się na to aby zwiększony ruch samochodowy puścić przez wąskie osiedlowe ulice.
Mieszkańcy Mułocińskiej nie chcieli, aby wąski fragment znajdujący się bezpośrednio przy ich domach został wykorzystany jako dodatkowa trasa dla samochodów jadących do strefy przemysłowej Dworzysko, tym bardziej, że droga była nieutwardzona, nie ma przy niej chodników, a cześć ulicy przebiega przez prywatne działki.

Argumentem drugiej strony były jednak problemy komunikacyjne. W okolicy tworzą się duże korki, a strefa Dworzysko potrzebuje sprawnego dojazdu. Wskazywano również na konieczność zapewnienia komunikacji pracownikom zakładów oraz uczniom dojeżdżającym do szkoły nr 25 na osiedlu Baranówka.
Pod koniec marca w rzeszowskim Ratuszu odbyło się spotkanie mieszkańców z prezydentem Konradem Fijołkiem oraz przedstawicielami firm działających w strefie. Efektem rozmów było porozumienie, które miało pogodzić obie strony.
Nie było ono jednak zgodą na otwarcie nowej ulicy dla wszystkich kierowców.

Przez łącznik na Miłocińskiej tylko autobusy i służby
Zgodnie z ustaleniami łącznik miał być przeznaczony przede wszystkim dla komunikacji miejskiej od 3 do 4 par autobusów dziennie – oraz uprawnionych służb ratunkowych i miejskich.
Przejazd miał być zabezpieczony szlabanem. Dostęp miał być kontrolowany zdalnie lub za pomocą systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Dodatkowo w obu kierunkach miał działać monitoring.
Porozumienie zakładało także ograniczenie prędkości oraz pilotażowe funkcjonowanie przejazdu. W czasie testów miały być zbierane dane, m.in. dotyczące liczby pasażerów. Wyniki miały być przedstawiane mieszkańcom – zarówno w połowie pilotażu, jak i po jego zakończeniu.
Co ważne, w przypadku negatywnego wyniku testu przewidziano możliwość powrotu do wcześniejszego rozwiązania. Jeśli pilotaż miałby zakończyć się pozytywnie, przejazd miałby być kontynuowany, ale nadal w ograniczonej i kontrolowanej formie.

Mieszkańcy sprawdzają ustalenia
Teraz mieszkańcy twierdzą, że rzeczywistość zaczyna odbiegać od tego, co zostało uzgodnione.
Jednym z problemów ma być liczba kursów. Według mieszkańców w porozumieniu mowa była o od 3 do 4 par autobusów dziennie – tylko i wyłącznie w dni robocze, tymczasem opublikowany rozkład zakłada 6 par kursów w dni robocze oraz 8 par w weekendy i święta.
– Obecnie mamy więcej przejazdów w weekendy i święta niż w dni robocze, nie tak się umawialiśmy z prezydentem. Miały być 3-4 kursy, a mamy w dni robocze 6 par, a w weekendy i święta 8 przejazdów. Nie zgadzamy się na przejazdy autobusów w święta i weekendy – denerwują się mieszkańcy ul. Miłocińskiej.
Ich zdaniem problemem jest również sposób dopasowania godzin kursowania do pracy zakładów w strefie. Jak wskazują, przy systemie trzyzmianowym zmiany rozpoczynają się o godz. 6, 14 i 22, a godziny zaplanowanych kursów nie pokrywają się z tymi porami.
Dodatkowo w trakcie rozmów nie było mowy o o dzieciach uczących się w Szkole Podstawowej nr. 25. Według mieszkańców zapis ten dodano teraz.
– Dodatkowo skoro już teraz miasto zmienia ilości kursów bez konsultacji z mieszkańcami czy też Radami, które pracowały nad porozumieniem, jaka mamy pewność, że autobusów nie będzie w przyszłości jeszcze więcej? – pytają mieszkańcy ul. Miłocińskiej.
Mieszkańcy zwracają również uwagę na monitoring. Jednym z warunków porozumienia było monitorowanie przejazdu w obu kierunkach.
– Niestety do tej pory w miejscu łącznika nie ma zamontowanego systemu, który realizowałby ten zapis. Ktoś po raz kolejny próbuje nas oszukać – podkreślają.
„Powinniśmy wiedzieć, kiedy zacznie się pilotaż”
Mieszkańcy mówią, że nikt ich nie poinformował o terminie uruchomienie pilotażowych kursów, ani o tym, czy wszystkie zabezpieczenia będą gotowe przed ruszeniem autobusów na trasę.
30 lipca jeden z mieszkańców ul. Miłocińskiej złożył wniosek o udzielenie informacji publicznej do Miejskiego Zarządu Dróg i Zarządu Transportu Miejskiego. Pyta w nim m.in. o planowaną datę pierwszego przejazdu autobusu, rozpoczęcie regularnych kursów pilotażowych, stan montażu i uruchomienia monitoringu oraz termin odbioru technicznego szlabanu i systemu kontroli dostępu.
Chciał również potwierdzenia, że żaden przejazd z pasażerami nie zostanie uruchomiony przed pełnym wykonaniem warunków porozumienia.
– MZD umywa ręce, a ZTM odpowiedziało mi, że informację otrzymam do 31 sierpnia – to jakiś żart? Przecież 30 lipca odbył się próbny przejazd autobusu przegubowego przez łącznik, a pracownik ZTM powiedział, że planowane jest uruchomienie przejazdów od 1 września 2026, więc odpowiedź dzień wcześniej jest nie na miejscu. Dodatkowo już 27 sierpnia pojawił się nowy rozkład jazdy linii nr 19 – denerwuje się mieszkaniec.
Mieszkańcy twierdzą też, wciąż pojawiają się próby nielegalnego przejazdu ciągiem pieszym między ul. Miłocińską a Technologiczną. 27 lipca złożyli petycję podpisaną przez 34 osoby, domagając się ustawienia dwóch słupków blokujących możliwość takiego przejazdu.
Według mieszkańców miasto im odmówiło, argumentując, że w związku ze zbliżającą się budową obwodnicy północnej nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla takiego zabezpieczenia.
Mieszkańcy nie kryją zdziwienia, bo jak wskazują – niedaleko od tego miejsca miasto wydało pieniądze na szlaban zabezpieczający przejazd autobusów.

Miasto: wszystkie punkty będą zrealizowane
Ratusz przekonuje jednak, że porozumienie nie zostało złamane. Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa zapewnia, że wszystkie zapisane w nim rozwiązania (umieszczone na powyższej grafice) zostaną zrealizowane do 31 sierpnia.
– Aktualnie łącznik nie jest droga ogólnodostępną w związku z zainstalowaniem szlabanu sterowanego pilotem. Piloty zostały przekazane służbom uprawnionym wskazanym w porozumieniu. Projekt organizacji ruchu został zatwierdzony i oznakowanie zostanie zamontowane w wyżej wymienionym terminie – przekonuje urzędnik.
To oznacza, że zdaniem miasta obecnie nie można jeszcze oceniać czy porozumienie zostało dotrzymane czy nie, ponieważ cały system ma być gotowy na ostatnią chwilę – do końca sierpnia.
Ratusz przekonuje również, że przejazd pozostanie zamknięty dla przypadkowych kierowców. Dostęp mają mieć wyłącznie uprawnione pojazdy.
Inaczej wygląda natomiast kwestia monitoringu. Mieszkańcy twierdzą, że go nie ma. Miasto odpowiada, że monitoring już działa.
– Monitoring funkcjonuje już w tym obszarze i aktualnie ponoszenie dodatkowych kosztów w tym zakresie byłoby działaniem niegospodarnym. Służby czyli Straż Miejska w Rzeszowie i Policja podejmą czynności przewidziane przepisami prawa w przypadku przejazdu łącznikiem przez pojazdy nieuprawnione – zapewnia Gernand.
Mieszkańcy mówią, że tu też niestety miasto mija się z prawdą.
– Monitoring o którym pisze miasto jest w odległości około 300 m od szlabanu na strefie. Porozumienie mówi, o monitoringu kontrolującym przejazd w obu kierunkach na łączniku, czyli ma służyć temu i być w bezpośrednim sąsiedztwie do szlabanu, a nie 300 m dalej. Taki monitoring nie spełnia założenia kontrolowania nieuprawnionego przejazdu – przekonują.

Linia 19 ruszy 1 września
Miasto potwierdza jednocześnie termin uruchomienia komunikacji.
– Autobusy komunikacji miejskiej rozpoczną kursy (linia nr 19) od 1 września zgodnie z opublikowanym rozkładem jazdy – mówi Artur Gernand.
I właśnie rozkład jazdy jest jednym z powodów kolejnych pytań mieszkańców. Ich zdaniem liczba kursów odbiega od tej zapisanej w porozumieniu, które było podstawą ich zgody na pilotaż.
Dodatkowe emocje wzbudzają również informacje publikowane przez Zarząd Transportu Miejskiego. W komunikatach dotyczących wydłużenia linii 19 pojawia się nie tylko kwestia dojazdu pracowników do strefy Dworzysko, ale również możliwość dojazdu uczniów do Szkoły Podstawowej nr 25.
Mieszkańcy obawiają się, że w przyszłości może to zostać wykorzystane w dyskusji o ewentualnych protestach i blokowaniu przejazdu. Podkreślają, że ich sprzeciw nie dotyczy dzieci czy komunikacji miejskiej, lecz warunków, na jakich zgodzili się na autobusowy przejazd przez sporny fragment.
Według nich, że prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek usunął też z porozumienia kryteria poprawności testu, który ma trwać nie dłużej jak 6 miesięcy.
Jeśli umowy nie dotrzymają, będą protesty
Cała sprawa sprowadza się więc dziś do jednego pytania: czy miasto rzeczywiście zrealizuje wszystkie elementy porozumienia przed uruchomieniem pilotażu?
Mieszkańcy nie kwestionują tego, że strefa Dworzysko potrzebuje komunikacji. Przypominają jednak, że ich zgoda na przejazd autobusów była wynikiem kompromisu. W zamian za zaakceptowanie autobusów pod oknami oczekiwali konkretnych zabezpieczeń, ograniczonej liczby kursów, monitoringu, kontroli dostępu i przejrzystego pilotażu.
Miasto deklaruje, że wszystkie te warunki zostaną spełnione do 31 sierpnia.
Od 1 września ma więc rozpocząć się właściwy test rozwiązania. Wtedy okaże się nie tylko, ilu pasażerów będzie korzystać z linii 19, ale również czy mechanizm wypracowany przy stole negocjacyjnym rzeczywiście będzie działał tak, jak obie strony ustaliły.
Ale mieszkańcy ul. Miłocińskiej i os. Baranówka zapowiadają, że nie dadzą się po raz kolejny oszukać i zamierzają w sposób skrupulatny monitorować właściwe egzekwowanie zapisów z porozumienia.
Jest coś, o czym powinniśmy napisać? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
