razem dla rzeszowa
Jacek Strojny oficjalnie rozpoczął procedurę dotyczącą referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. Pod wnioskiem podpisało się dziewięciu radnych z klubów Razem dla Rzeszowa i PiS.
Czy miasto powinno oddać Plac Balcerowicza deweloperowi? Władze przekonują, że chodzi o rozwój infrastruktury sportowej, ale wielu mieszkańców i radnych ma poważne wątpliwości. Jak zagłosują?
Jeszcze nie opadł kurz po referendum, w którym władzę stracił prezydent Krakowa, a już mamy zapowiedź poddania pod głosowanie mieszkańców prezydentury Konrada Fijołka. Referendum o jego odwołanie zapowiedział Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa.
O ponad 2 tys. zł brutto miesięcznie więcej może zarobić prezydent Konrad Fijołek jeśli większość radnych podniesie rękę na tak. Teraz Fijołek zarabia 20 020 zł brutto. Przez pięć lat jego pensja się nie zmieniła. Zapytaliśmy opozycję, jak zagłosuje – odpowiedzi nie wyglądają dobrze dla ratusza.
Takiej sytuacji w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim jeszcze nie było. W I kategorii można głosować na dwa niemal identyczne projekty, które nawet nazywają się tak samo – Nowy Balcerek. – Urzędnicy zrobili to celowo, żeby głosy mieszkańców się rozłożyły – twierdzi Agnieszka Wesołowska-Majcher, która złożyła jeden z nich.
– Bezpieczeństwo to nie tylko wojsko, ale także przygotowane społeczeństwo – podkreślały panie uczestniczące w konferencji „Kobiety fundamentem obronności i bezpieczeństwa”, która odbyła się w Rzeszowie. Konferencja jest początkiem projektu, który ma dać mieszkankom regionu praktyczne umiejętności i wiedzę.
Czy targowisko na Placu Balcerowicza można zrewitalizować bez udziału dewelopera? – Jestem przekonana, że tak. Miasto po prostu nie chce tego zrobić – mówi Agnieszka Wesołowska-Majcher, która zgłosiła projekt „Nowy Balcerek” do Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego.
Mieszkańcy południowej części Rzeszowa płacą znacznie więcej za wodę i ścieki niż reszta miasta. Radni domagają się dopłat, z ust prezydenta padają mocne słowa o „zakładnikach” i trudnych decyzjach. Eksperci wyliczają: rachunek za rozwiązanie sprawy może sięgnąć nawet 50 milionów złotych i lata pracy.
Regionalna Izba Obrachunkowa nie dopatrzyła się naruszenia prawa w Wieloletniej Prognozie Finansowej Rzeszowa. – Możemy ruszać dalej, możemy pracować na rzecz miasta i przygotowywać kolejne inwestycje – mówi zadowolony prezydent Konrad Fijołek.
Przyjęcie przez rzeszowskich radnych Wieloletniej Prognozy Finansowej i budżetu na 2026 rok nie kończy sporu o miejskie finanse. Klub Razem dla Rzeszowa składa votum separatum i domaga się kontroli Regionalnej Izby Rozrachunkowej oraz Najwyższej Izby Kontroli.