
Ponad 26 tys. zł miesięcznie dla prezesa wodociągów, ponad 22 tys. zł dla szefów kolejnych miejskich spółek, do tego pensje zastępców prezydenta sięgające niemal 20 tys. zł brutto. Wszystko w czasie, gdy Rzeszów mierzy się z rekordowym zadłużeniem i ogromnym deficytem budżetowym.
Spis treści:
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek zarabia miesięcznie nieco ponad 20 tys. zł brutto. Jak wylicza TVN24+, na jego wynagrodzenie składa się pensja zasadnicza, dodatki funkcyjne i specjalne oraz dodatek za wieloletnią pracę.
Co ważne – nie jest on jednak najlepiej zarabiającym prezydentem miasta w Polsce, a od 2021 roku jego pensja nie wzrosła ani o złotówkę.

Ile zarabiają w Rzeszowie wiceprezydenci? Podwyżki były niewielkie
Niewiele mniej dostają zastępcy Fijołka, których ma aż czworo. Najwięcej zarabia odpowiedzialny m.in. za sport i zamówienia publiczne wiceprezydent Marcin Deręgowski. Obecnie jest ponad 19,5 tys. zł brutto miesięcznie czyli o ok. 300 zł więcej niż w ubiegłym roku.
Wiceprezydent Krzysztof Stańko, który zajmuje się m.in. gospodarką komunalną i ochroną środowiska dostaje ponad 18 tys. zł. Podwyżka jaką dostał jest raczej symboliczna, bo to ok. 40 zł.
Odpowiedzialna za zdrowie i politykę społeczną wiceprezydent Krystyna Stachowska dostaje niemal 18 tys. zł, czyli o ok. 130 zł więcej niż w 2025 roku.
Najmłodszy wiceprezydent Maciej Ulita obecnie zarabia blisko 18 tys. zł miesięcznie, a jego pensja wzrosła od ubiegłego roku o ok. 190 zł. Ulita jest odpowiedzialny za transport miejski oraz markę miasta.




Pensja prezesa i samochody w rzeszowskim MPWiK
Znacznie hojniej wynagradzani są natomiast w Rzeszowie prezesi miejskich spółek. Jak zauważa TVN24+, w 2025 roku „zarabiali od kilkunastu do ponad dwudziestu kilku tysięcy złotych miesięcznie. W części przedsiębiorstw obowiązuje system wynagrodzeń oparty wyłącznie na kontraktach menadżerskich bez możliwości przyznawania premii.
Niektórzy menedżerowie otrzymali jednak dodatkowe świadczenia z tytułu realizacji celów zarządczych za poprzedni rok.”

Najwyższą pensję otrzymuje Marcin Lewandowski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
W 2025 roku jego miesięczne wynagrodzenie wynosiło 26 422,68 zł brutto (317 072,16 zł brutto rocznie). Dostał też jeszcze ponad 15 tys. zł dodatkowego wynagrodzenia za realizację celów zarządczych.
To właśnie o Lewandowskim w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno, po zakupie i leasingu dziewięciu nowych, służbowych samochodów dla kierownictwa spółki.
Jak opisywała rzeszowska Gazeta Wyborcza, na auta wydano ponad 1,3 mln zł netto. Sam prezes wybrał dla siebie luksusowego Xpenga G9 wartego około 360 tys. zł brutto. Dla porównania – służbowa Skoda Kodiaq prezydenta Rzeszowa kosztowała niespełna 213 tys. zł.
Reszta zarabia mniej, ale też pięknie
Ponad 22 tys. zł miesięcznie zarabiają także Roman Szczepanek, prezes Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych, oraz Sławomir Progorowicz kierujący Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej. Obaj otrzymali też dodatkowe wynagrodzenia uzupełniające – ponad 17 tys. zł.
Ponad 22 tys. zł miesięcznie zarabiał również w 2025 roku prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Dariusz Kotowicz. W ubiegłym roku jego podstawowe wynagrodzenie przekroczyło 234 tys. zł brutto rocznie, a dodatkowo dostał ponad 20 tys. zł premii – najwyższej spośród wszystkich szefów miejskich spółek.
Najmniej ze wszystkich prezesów miejskich spółek zarabia prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Maksym Bratko w ubiegłym roku zarabiał miesięcznie średnio ponad 18 tys. zł.
Rekordowy deficyt, rekordowy dług
Na tle największych polskich miast rzeszowskie pensje mogą wydawać się jeszcze „umiarkowane”, a są na pewno takie w porównaniu z pensami menadżerów w prywatnych spółkach. TVN24+, który sprawdził zarobki we wszystkich miastach wojewódzkich, zauważa jednak, że dla przeciętnego mieszkańca kwoty rzędu 20 – 26 tys. zł miesięcznie nadal robią ogromne wrażenie. Zwłaszcza że – co podkreśla opozycja – miasto znajduje się dziś w najtrudniejszej sytuacji finansowej od lat.
Przypomnijmy, że Rzeszów zakończył 2025 rok z rekordowym deficytem wynoszącym 135 564 817 zł. Zadłużenie miasta osiągnęło z kolei około 1,6 mld zł – najwyższy poziom w historii samorządu. Mimo tego wynagrodzenia w ratuszu i miejskich spółkach pozostają na wysokim poziomie.
