praca w rzeszowie
Urząd Statystyczny w Rzeszowie opublikował nowe dane dotyczące sytuacji społeczno-gospodarczej na Podkarpaciu. Według danych, powiat rzeszowski wyróżnia się m.in. liczbą nowych firm, korzystną demografią i spadkiem bezrobocia.
Utrata zdrowia nie musi oznaczać końca kariery zawodowej. ZUS oferuje rentę szkoleniową, która ma pomóc w zdobyciu nowych kwalifikacji i powrocie na rynek pracy. Co ciekawe, na Podkarpaciu od kilku lat nikt z tego świadczenia nie korzysta.
ZUS udostępnił najnowsze informacje o stanie kont emerytalnych. Można już sprawdzić, ile zgromadziło się składek i jaką emeryturę prognozuje nam Zakład. Wszystkie dane dostępne są online.
Ponad połowa studentów WSIiZ uważa, że ma potencjał do prowadzenia własnego biznesu. Ale gdy pytanie schodzi z wiary w siebie na konkretną decyzję, liczby gwałtownie spadają. Firmę jeszcze w czasie studiów chce założyć tylko 7 proc. badanych.
W Rudnej Wielkiej koło Rzeszowa oficjalnie otwarto nową halę produkcyjną firmy BSH. Obiekt ma powierzchnię 73 tys. metrów kwadratowych, a w przyszłości zatrudnienie znajdzie w nim ponad tysiąc osób.
Zmieniły się zasady dotyczące dorabiania do emerytury i renty. Nowe limity obowiązują od czerwca i dotyczą m.in. wcześniejszych emerytów oraz osób pobierających renty.
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek będzie zarabiał ponad 22 tys. zł. Rok temu podwyżka przepadła jednym głosem. Na wtorkowej sesji Rady Miasta również zdecydował jeden głos, tyle że tym razem w drugą stronę.
O ponad 2 tys. zł brutto miesięcznie więcej może zarobić prezydent Konrad Fijołek jeśli większość radnych podniesie rękę na tak. Teraz Fijołek zarabia 20 020 zł brutto. Przez pięć lat jego pensja się nie zmieniła. Zapytaliśmy opozycję, jak zagłosuje – odpowiedzi nie wyglądają dobrze dla ratusza.
Praca po osiągnięciu wieku emerytalnego staje się codziennością dla setek tysięcy Polaków. Okazuje się jednak, że na Podkarpaciu mieszka najmniej aktywnych zawodowo emerytów.
Ponad 26 tys. zł miesięcznie dla prezesa wodociągów, ponad 22 tys. zł dla szefów kolejnych miejskich spółek, do tego pensje zastępców prezydenta sięgające niemal 20 tys. zł brutto. Wszystko w czasie, gdy Rzeszów mierzy się z rekordowym zadłużeniem i ogromnym deficytem budżetowym.