
Rzeszowianie wciąż pamiętają dawną przeprawę nad torami przy dworcu PKP. Służyła im dzielnie przez ponad 120 lat. Dziś zabytkowa kładka czeka na renowację i powrót do miejskiej przestrzeni.
Spis treści:
Kładka przez dziesięciolecia była czymś więcej niż tylko przejściem nad torami. Dla wielu mieszkańców Rzeszowa stała się częścią codzienności, punktem orientacyjnym i miejscem wspomnień.
Zabytkowa kładka przy stacji Rzeszów Główny, która przez lata łączyła centrum miasta z osiedlem 1000-lecia, dziś leży rozebrana na terenach kolejowych i czeka na nowe życie.

Fajna była
Ponad 120-letnia konstrukcja została zdemontowana w latach 2019 – 2020 podczas modernizacji dworca PKP Rzeszów Główny. Od tamtej pory jej elementy składowane są niedaleko wyjścia z tunelu podziemnego od strony ul. Kochanowskiego. Z roku na rok coraz bardziej zarastają jednak chaszczami i rdzewieją.
– Panie, ja pamiętam, ona tu leży od covidu i niszczeje. Szkoda jej, fajna była, teraz to już zabytek chyba – mówi nam zaskoczony pracownik kolei, gdy pytamy o dawną przeprawę chcąc zrobić zdjęcia.

Wspomnień czar…
I trudno się dziwić sentymentowi. Kto z mieszkańców Rzeszowa nie pamięta tej charakterystycznej stalowej konstrukcji? Ilu z nas codziennie pokonywało jej strome schody w drodze do szkoły, pracy czy na pociąg?
Kto z nas nie okupował jej na gastrofazie, wracając z nocnej imprezy i czekając na to, aż kumpel przyniesie najlepsze w Rzeszowie zapiekanki?
To dzięki niej nie trzeba było zasuwać na Wiadukt Tarnobrzeski, aby dostać się na koncert lub próbę kapeli do Domu Kultury na Kochanowskiego. To na niej zmęczeni imprezowicze dopijali ostatnie piwko przed pójściem do domu.
Pamiętamy, oj, pamiętamy… Powstała nawet petycja w jej obronie. Nic to nie dało, bo ostatecznie zastąpiło ją przejście podziemne. Ale nie ma co ukrywać, że dla wielu z nas jest symbolem Rzeszowa sprzed wielkich przebudów.
Ponad 140 metrów historii
Budowę kładki rozpoczęto w 1908 roku. Obiekt miał około 140 metrów długości i prowadził nad osiemnastoma torami kolejowymi. Nawet były już miejski architekt, Janusz Sepioł, w rozmowie z Radiem Rzeszów podkreślał, że to typowy zabytek techniki – świadectwo dawnej inżynierii, funkcjonalności i rozwoju kolei w mieście. Dlatego została wpisana do gminnej ewidencji zabytków, co oznacza, że powinna podlegać ochronie.
Przez ostatnie lata trwały rozmowy o tym, jak ponownie wykorzystać konstrukcję. Jednym z najczęściej wymienianych pomysłów było ustawienie jej w rejonie stacji Rzeszów Staroniwa przy osiedlu Pułaskiego. Taka przeprawa mogłaby ułatwić życie mieszkańcom okolicy, szczególnie gdy pobliskie przejazdy kolejowe bywają zamykane.
Planowano także, że będzie łączyła ulice Koło i Jachowicza, czyli tam gdzie teraz miasto buduje obecnie nową kładkę. Trzecia lokalizacja też dotyczyła okolic rzeki Strug.
W 2023 roku mówiło się nawet o porozumieniu miasta i PKP PLK w tej sprawie. Ostatecznie z planów nic nie wyszło.
Rozważano kilka lokalizacji, ale nie spełnia współczesnych norm
Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa potwierdza, że miasto jej ustawienie rozważało w kliku lokalizacjach.
– Ale sprawdzając jej stan oraz przepisy techniczne, które dotyczą tego typu obiektów, po prostu nie byłoby to możliwe. Obiekt nie spełnia współczesnych norm – wyjaśnia.
Jak dodaje, problemem jest także dostępność obiektu dla osób z niepełnosprawnościami.
– Z pokonaniem kładki mieliby problem także seniorzy czy mamy z dziećmi w wózkach. Chodzi o to, że nie jest przystosowana do współczesnych przepisów – wyjaśnia.
Dodaje też, że koszt jej modernizacji, czyli przystosowania do współczesnych realiów, byłby ogromny.
– Chodzi tu o jej szerokość, kwestię ewentualnych wind, pochylni. Kolejną kwestią jest to, że rozbudowa kładki zmieniła by jej charakter. A ona wciąż jest świadectwem historii naszego miasta. Jej rozbudowa spowodowałoby to, że byłby to zupełnie inny obiekt – dodaje.

Kładka zostanie w Rzeszowie
Jest jednak dobra wiadomość dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie, by konstrukcja zniknęła bez śladu. Jak informują Polskie Linie Kolejowe, obiekt pozostanie w przestrzeni miasta. Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP PLK przekazuje, że tak ustalono z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Rzeszowie.
– Obiekt znajdzie się w pobliżu przystanku Rzeszów Centrum, pomiędzy wiaduktem Tarnobrzeskim a przejazdem kolejowo-drogowym, w ciągu ulicy Marii Konopnickiej – informuje.
Spółka prowadzi obecnie ostatnie uzgodnienia dotyczące lokalizacji.
– Chcemy, aby ta zabytkowa konstrukcja została właściwie wyeksponowana oraz dostępna wizualnie dla jak najszerszego grona mieszkańców. Zostanie ona odnowiona i przygotowana do ekspozycji. W tym celu przygotowujemy materiały niezbędne do ogłoszenia postępowania przetargowego – mówi.
Zakończenie prac związanych z renowacją i przeniesieniem planowane jest na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku.
Nie tylko stal i nity
Dla jednych to stary metalowy mostek nad torami. Dla innych to jednak element wspomnień z czasów młodości, codziennych tras i dawnego Rzeszowa, którego coraz mniej jest już w tym przebudowanym, miejskim krajobrazie.
Dlatego dobrze, że kładka nie trafi na złom, ani w zapomnienie. Nie ma co ukrywać, że czasem nawet kawałek starej, zardzewiałej stali potrafi przynieść więcej wspomnień i refleksji niż niejeden nowy, nowoczesny budynek.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
