
Na Podkarpaciu żar leje się z nieba. Nic dziwnego, że nad zalewami, kąpieliskami i basenami pojawią się tłumy szukające ochłody. Trwa pierwszy weekend wakacji.
Spis treści:
To właśnie podczas takich dni służby najczęściej interweniują nad wodą. Co roku podobne sytuacje zaczynają się tak samo – ktoś wchodzi do wody po alkoholu, skacze w nieznanym miejscu albo przecenia własne siły. Policjanci przypominają, że większości takich sytuacji można uniknąć, jeśli pamięta się o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Nie każda plaża nadaje się do kąpieli
Trzeba przede wszystkim wybierać przede wszystkim kąpieliska strzeżone, gdzie nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy. Warto też stosować się do regulaminów i poleceń służb pracujących na miejscu.
Znacznie większe ryzyko wiąże się z tzw. dzikimi kąpieliskami. Jeśli przy zbiorniku stoi tablica z zakazem kąpieli, lepiej nie sprawdzać, dlaczego się tam znalazła. Policjanci przypominają też, że nie wolno wchodzić do wody w pobliżu śluz, mostów czy ujęć wody pitnej.
Chwila nieuwagi może zmienić całe życie
Wysoka temperatura i chęć szybkiego ochłodzenia często kończą się wejściem do wody bez chwili zastanowienia. Wystarczy chwila nieuwagi albo jeden nieprzemyślany skok, żeby wakacyjny wypoczynek skończył się tragedią.
– Pamiętajmy, że do wody należy wchodzić stopniowo, dając możliwość, aby nasze ciało przystosowało się do nowej temperatury. Chcąc oddać do wody skok zastanów się, czy woda jest odpowiednio głęboka. Pamiętaj – jeden nierozważny skok do wody może mieć wpływ na resztę twojego życia – mówi podkom. Magdalena Żuk z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Policjanci przypominają również, żeby nigdy nie wchodzić do wody po alkoholu. Alkohol i kąpiel to połączenie, które regularnie wraca przy najtragiczniejszych zdarzeniach podczas wakacji.

Dziecko powinno wiedzieć, gdzie wrócić
Jeżeli wybieramy się nad wodę z dziećmi, warto wcześniej ustalić jedno charakterystyczne miejsce, do którego dziecko będzie mogło wrócić, jeśli zgubi się w tłumie. Dobrym rozwiązaniem może być też opaska lub bransoletka z numerem telefonu do opiekuna.
Policjanci apelują również, żeby zwracać uwagę na innych wypoczywających. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, warto poinformować ratownika albo zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
