
Najpierw Wyspiańskiego do Wołyńskiej i Słoneczego Stoku, teraz brakujący odcinek Wołyńska-Potokowa. Inwestycja za 8,1 mln połączy os. Kotuli ze Staroniwą. Miasto podpisało umowę z firmą Strabag.
Spis treści:
W przetargu startowało siedem firm. Wygrał Strabag. Jego oferta była dla miasta najbardziej korzystna. Umowę podpisano w piątek 26 czerwca.
Od Wołyńskiej do Potokowej
Nowa droga będzie miała prawie 830 m długości i 7 m szerokości. Będą chodniki i droga rowerowa. W planie są też zatoki autobusowe, oświetlenie i przebudowa podziemnej infrastruktury.
– Termin realizacji został wyznaczony na 21 miesięcy od dziś, czyli od dnia podpisania umowy. Deklarujemy jednak, że skończymy inwestycję w przyszłym roku – mówi Marcin Michalewicz, dyrektor ds. finansowych w rzeszowskim oddziale firmy Strabag.
To ma być drugi wyjazd z osiedli
Łącznik odciąży m.in. zakorkowaną ul. Błogosławionej Karoliny. Mieszkańcy, którzy będą chcieli dostać się np. na Przemysłową czy Podkarpacką, nie będą musieli z niej korzystać.
– Mieszkający tam Rzeszowianie otrzymają alternatywny wyjazd ze swoich osiedli – podkreśla prezydent Rzeszowa.

Łącznik Wołyńskiej z Potokową to drugi etap większego zadania. W maju 2025 r. miasto zakończyło budowę nowych odcinków ul. Wołyńskiej i Słoneczny Stok. Powstało wtedy ponad 800 m drogi z chodnikami, drogą rowerową i oświetleniem. Zbudowano też kanalizację i zbiornik retencyjny. Razem oba etapy mają kosztować ponad 23 mln zł.

Nowa droga domknie połączenie Kotuli ze Staroniwą, ale w tej układance jest też Przybyszówka. To sąsiednie osiedle, które korzysta z tego samego układu ulic w zachodniej części Rzeszowa. Miasto zapowiedziało, że ul. Słoneczny Stok i Pańska też zostaną rozbudowane.
Problem przy ogródkach działkowych
Osobnym tematem zostaje ul. Wyspiańskiego przy ogródkach działkowych. Tam mieszkańcy od lat zwracają uwagę na brak chodnika, oświetlenia i bezpiecznego przejścia dla pieszych. Ratusz tłumaczył, że do 2030 r. obowiązuje porozumienie z działkowcami podpisane jeszcze za prezydenta Tadeusza Ferenca. Jedyne co mogło zrobić miasto, to na dziurawej drodze wylać nowy asfalt. Nic więcej.
Dopiero po jego wygaśnięciu miasto będzie mogło wrócić do rozmów i planować dokończenie inwestycji.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
