Grzegorz Wrona, były wiceprezydent Rzeszowa i obecny wiceminister aktywów państwowych, mocno krytykuje pomysł zamiany działek przy PCLA za Plac Balcerowicza. W wywiadzie z toRzeszow.pl mówi też m.in. o referendum ws. odwołania Konrada Fijołka i chaosie planistycznym w mieście, które mimo wszystko jest świetnym miejscem do życia.
Spis treści:
Rozmowa odbyła się dzień przed sesją Rady Miasta Rzeszowa, podczas której radni mieli głosować kontrowersyjną uchwałę – zamiana działek placu Balcerowicza na tereny przy Wyspiańskiego. Grzegorz Wrona przypomina, że sam wiceprezydent Marcin Deręgowski podczas kampanii wyborczej mówił wcześniej o konkursie architektonicznym dla tego miejsca, a nie o oddawaniu terenu deweloperowi pod zabudowę.

Grzegorz Wrona: Znalazłbym rozwiązanie zgodne z tożsamością Placu Balcerowicza
Zapytaliśmy byłego wiceprezydenta wprost, czy poparłby obecny pomysł zamiany działek z Resovia Residence.
– Nie. Ogłosiłbym konkurs architektoniczny, znalazłbym rozwiązanie zgodne z tożsamością tego miejsca
mówi Wrona.
Jego zdaniem plac Balcerowicza i sąsiednie ogrody powinny zachować publiczny charakter. Przekonuje też, że miasto mogło rozwiązać sprawę inaczej i nie musiało tłumaczyć się brakiem pieniędzy.
Kto każe to robić z własnych pieniędzy? Dlaczego tego nie robimy z biznesem? Dlaczego nie wydzierżawimy takiego placu?
pyta.
Wrona w wywiadzie przypomina też własne negocjacje z firmą Greinplast dotyczące terenów w okolicach marketu Makro, na których powstanie park o powierzchni 1,7 ha. Jego zdaniem podobne rozwiązania można zastosować także przy Placu Balcerowicza.
„Referenda odwoławcze to psucie demokracji”
W rozmowie pojawia się również temat referendum, które ogłosił radny Jacek Strojny przeciwko Konradowi Fijołkowi. Wrona przyznaje, że część krytyki może być uzasadniona, ale sam nie popiera odwoływania prezydenta przed końcem kadencji.
– Nie jestem zwolennikiem referendów odwoławczych. To jest psucie demokracji.
Dodaje też, że referendum mogłoby sparaliżować funkcjonowanie miasta.
„To miasto na WZ-kach przestało być zarządzalne”
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy jest ocena polityki przestrzennej Rzeszowa. Wrona mówi o zbyt małym pokryciu miasta miejscowymi planami zagospodarowania i wieloletnim chaosie urbanistycznym.
To miasto na WZ-kach przestało być zarządzalne
ocenia były wiceprezydent Rzeszowa.
Wkrótce kolejne rozmowy w naszym studiu. Zaobserwuj kanał toRzeszow na Youtube.
