Przejdź do treści
Na żywo
•Pożar na poddaszu domu w Rzeszowie. Policjanci uratowali dwie seniorki•Najwyższa estakada w Polsce powstaje na Podkarpaciu. Budowa już na półmetku [ZDJĘCIA]•Zmiany w funkcjonowaniu Punktów Obsługi Podróżnego. Co musisz wiedzieć?•Czy Podkarpacie jest gotowe na zimę? Służby sprawdzą drogi, szkoły i sieć energetyczną•Rodzina poszła na wesele, z domu zniknęły pieniądze. Zarzuty usłyszał policjant z Boguchwały•Nawet Kochanowski mógłby zagłosować w RBO? Radni chcą weryfikacji przez mObywatel lub bank•Wyższych podatków na razie nie będzie. Radny Maciejczyk wyszedł z sali, skończyło się kłótnią o jego głos•ZUS może wstrzymać wypłatę renty rodzinnej. Na dostarczenie dokumnetów zostało kilka dni•Pożar na poddaszu domu w Rzeszowie. Policjanci uratowali dwie seniorki•Najwyższa estakada w Polsce powstaje na Podkarpaciu. Budowa już na półmetku [ZDJĘCIA]•Zmiany w funkcjonowaniu Punktów Obsługi Podróżnego. Co musisz wiedzieć?•Czy Podkarpacie jest gotowe na zimę? Służby sprawdzą drogi, szkoły i sieć energetyczną•Rodzina poszła na wesele, z domu zniknęły pieniądze. Zarzuty usłyszał policjant z Boguchwały•Nawet Kochanowski mógłby zagłosować w RBO? Radni chcą weryfikacji przez mObywatel lub bank•Wyższych podatków na razie nie będzie. Radny Maciejczyk wyszedł z sali, skończyło się kłótnią o jego głos•ZUS może wstrzymać wypłatę renty rodzinnej. Na dostarczenie dokumnetów zostało kilka dni
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

Podkarpacki sejmik zawiesza współpracę z obwodem lwowskim. „Pamięć nie jest przeszkodą w pojednaniu”

Radni PiS, KO, Konfederacji i Trzeciej Drogi wspólnie przyjęli stanowisko w sprawie uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej. Dokument zakłada zawieszenie współpracy samorządów do czasu wycofania decyzji o ustanowieniu 2027 roku rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

Sejmik Podkarpacki zawiesił współpracę z samorządem Obwodu Lwowskiego w związku z decyzją o uczczeniu w 2027 roku UPA i Romana Szuchewycza. | Fot. Sebastian Stankiewicz/Biuro Prasowe UMWP

Paulina BajdaPaulina Bajda ·
Udostępnij
Skopiowano!

Sejmik Województwa Podkarpackiego jednogłośnie przyjął stanowisko w sprawie zawieszenia oficjalnej współpracy z samorządem Obwodu Lwowskiego. Powodem jest uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej z 20 października, w której rok 2027 ogłoszono rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza.

Radni podkreślali, że relacje polsko-ukraińskie powinny być budowane także w oparciu o pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej.

Ładowanie artykułu…

Wypracowano jeden dokument

Stanowisko zostało przyjęte w poniedziałek, 26 października, przez aklamację. Początkowo poszczególne kluby przygotowały własne projekty. Swoje stanowisko zgłosili radni PiS, osobne projekty przygotowali także radni Konfederacji oraz PSL. W trakcie sesji udało się jednak wypracować jeden wspólny dokument, za którym zagłosowali wszyscy obecni radni.

Sejmik chce zawieszenia oficjalnej współpracy władz województwa z samorządem Obwodu Lwowskiego do czasu wycofania przez stronę ukraińską uchwały dotyczącej roku UPA i Romana Szuchewycza.

W przyjętym stanowisku podkreślono, że nie chodzi o zerwanie kontaktów, ale o ich zawieszenie do czasu wycofania decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. Jednocześnie radni wskazali, że prawdziwe pojednanie polsko-ukraińskie nie może odbywać się kosztem pamięci o ofiarach.

Radni podkarpackiego sejjmiku w sprawie decyzji o zawieszeniu współpracy byli wyjątkowo jednogłośni. | Fot. Sebastian Stankiewicz/Biuro Prasowe UMWP

Marcin Fijołek: Nie możemy pozostać bierni

Za przyjęciem stanowiska argumentował m.in. radny PiS Marcin Fijołek.

- W obliczu ostatnich wydarzeń nie możemy pozostać bierni. Skandaliczna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej z 20 października, ustanawiająca rok 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza, zasługuje na potępienie - mówił.

Jak podkreślał, osoby i organizacje odpowiedzialne za zbrodnie na ludności polskiej nie powinny być honorowane.

- Ludzie i organizacje odpowiedzialne za zbrodnię wołyńską, czystki etniczne i cierpienie tysięcy Polaków nie mogą być w żaden sposób honorowane ani gloryfikowane - stwierdził Fijołek.

Ładowanie artykułu…

Mirosław Majkowski: Nie mamy prawa wybierać im bohaterów, ale nie mamy też prawa milczeć

Najdłużej na temat uchwały mówił radny Konfederacji Mirosław Majkowski, który przedstawiał projekt. W swojej wypowiedzi odnosił się m.in. do postaci Romana Szuchewycza, UPA, kwestii ekshumacji ofiar zbrodni oraz działalności Światosława Szeremety, który był wskazywany jako inicjator uchwały lwowskiego sejmiku.

Majkowski przekonywał, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie jest jego zdaniem odosobnionym wydarzeniem.

- Kult budowania tego procesu kultu morderców i ludobójców na Ukrainie odbywa się od lat 90. i postępuje z roku na rok - mówił.

Radny dużo miejsca poświęcił także sprawie poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar. Przypominał swoje wcześniejsze zaangażowanie w poszukiwania miejsc pochówku, a także spór dotyczący terenu w Przemyślu, gdzie planowano stworzenie miejsca upamiętniającego ukraińskie formacje wojskowe.

Jednocześnie Majkowski zaznaczył, że Polska nie może narzucać Ukrainie, kogo ma uznawać za swoich bohaterów.

- Nie mamy prawa wybierać im bohaterów. Oni są niepodległym państwem, rzekomo suwerennym. Wybierają sobie bohaterów takich, jakich chcą. Ale nie mamy też prawa milczeć wobec tego, co się dzieje - powiedział.

Jego zdaniem reakcja polskich władz powinna być zdecydowana, a kwestia pamięci o ofiarach nie może być odsuwana na dalszy plan.

Renata Butryn: Stanowcza reakcja Polski już była

Z innym akcentem do stanowiska podeszła radna KO Renata Butryn. Zaznaczyła, że jej klub zgadza się z krytyczną oceną uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej, ale zwróciła uwagę na zapis dotyczący reakcji polskiego rządu.

- Uznajemy, że ta decyzja, ta uchwała rady obwodu lwowskiego jest czymś skandalicznym i niestety w jakiś sposób oddziałuje negatywnie na nasze relacje polsko-ukraińskie - mówiła.

Jednocześnie Butryn nie zgodziła się z tezą, że polskie władze nie zareagowały stanowczo. Przypomniała o działaniach dyplomatycznych podjętych po ogłoszeniu uchwały.

- Ta reakcja była absolutnie jednogłośnie - bez względu na to, kto jakie ugrupowanie reprezentował w rządzie - potępiająca i doprowadziła do natychmiastowych działań dyplomatycznych - podkreślała.

Ładowanie artykułu…

Radna zwracała też uwagę, że stanowisko sejmiku powinno przede wszystkim podkreślać znaczenie pamięci o ofiarach.

- Prawdziwe pojednanie między Polakami i Ukraińcami jest możliwe i potrzebne, ale nie może być budowane kosztem prawdy historycznej i pamięci ofiar. Pamięć nie jest przeszkodą w pojednaniu. Pamięć jest jego warunkiem - mówiła.

Butryn wspomniała również o rozmowach z młodymi Ukraińcami mieszkającymi i pracującymi w Polsce. Jak relacjonowała, część z nich dopiero dzięki informacjom o ekshumacjach dowiedziała się o skali zbrodni na Polakach.

Jolanta Kaźmierzak: Trzeba jasno wskazać adresatów stanowiska

Radna KO Jolanta Kaźmierzak zwróciła uwagę przede wszystkim na kwestie formalne. Jej zdaniem w uchwale powinno być jasno zapisane, do kogo kierowane jest stanowisko sejmiku.

- W paragrafie drugim uchwały jest zapisane: „Wykonanie uchwały powierza się przewodniczącemu sejmiku”, a nie jest wskazane, do kogo kierujemy stanowisko. Uważam, że należałoby to uzupełnić - mówiła.

Ładowanie artykułu…

Kaźmierzak przypomniała też, że w jej ocenie ważnym momentem dla uregulowania kwestii historycznych był 2023 rok i 80. rocznica zbrodni wołyńskiej.

- Minęła wielka chwila dziejowa, gdzie mogło być uznanie rzezi wołyńskiej za ludobójstwo. Ta chwila dziejowa była w lipcu 2023 roku, gdy było 80-lecie rzezi wołyńskiej - powiedziała.

Jej zdaniem wówczas zabrakło odpowiednio mocnego wykorzystania sytuacji do rozmowy o pamięci, przeprosinach i pojednaniu.

Jan Tarapata: My nie jesteśmy wrogami Ukrainy

Do wspólnego stanowiska przyłączył się także klub Trzeciej Drogi - PSL i Polska 2050. Radny PSL Jan Tarapata podkreślał, że sprawa jest trudna, szczególnie w kontekście trwającej wojny Rosji przeciwko Ukrainie i polskiej pomocy dla sąsiada.

- My mamy wrażliwość na ten temat. Wiemy, co nas spotkało, wiemy, ilu Polaków tam zostało zabitych. To nie były działania wojenne, tylko czyste morderstwo, bo ginęły kobiety, dzieci - mówił.

Tarapata przypomniał jednocześnie, że po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji wielu Polaków zaangażowało się w pomoc uchodźcom z Ukrainy.

- Otwarliśmy wszyscy serca, otwarliśmy swoje domy, dawaliśmy to, co tylko było możliwe. Wszystkie organizacje, straż pożarna, urząd gminy, wszyscy zbieraliśmy różne dary, woziliśmy na granicę, przyjmowaliśmy ludzi - mówił.

Jego zdaniem pomoc Ukrainie nie powinna oznaczać rezygnacji z rozmowy o polskich ofiarach.

- My nie jesteśmy wrogami dla Ukrainy, ale chcemy zrozumienia też od nich naszej sytuacji i naszej wrażliwości - podkreślał.

Tarapata zaznaczył, że PSL poparło stanowisko, ponieważ relacje między Polską a Ukrainą powinny opierać się na zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu.

Ładowanie artykułu…

Zawieszenie, nie zerwanie współpracy

Przyjęte stanowisko nie oznacza zerwania relacji z Obwodem Lwowskim. Sejmik chce ich zawieszenia do czasu wycofania uchwały ustanawiającej rok 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

Radni różnych klubów zgodzili się, że kwestia pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej pozostaje jednym z trudnych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Jednocześnie w czasie dyskusji pojawiały się różne oceny tego, jak powinna wyglądać polska reakcja i jak łączyć pamięć historyczną ze wsparciem dla Ukrainy.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.