Z domu w gminie Lubenia zginęło co najmniej 62,7 tys. zł, ponad tysiąc euro i 40 dolarów. Włamywacz wyłamał okno kotłowni i dostał się do środka. Oprócz pieniędzy zabrał złotą i srebrną biżuterię, PlayStation 4 z grami oraz przewody HDMI.
Rodzina poszła na wesele, z domu zniknęły pieniądze. Zarzuty usłyszał policjant z Boguchwały
Najpierw przyszedł jako dzielnicowy i pytał o monitoring oraz domowników. Według prokuratury później, gdy rodzina bawiła się na weselu, włamał się do ich domu. 43-letni policjant z komisariatu w Boguchwale usłyszał trzy zarzuty i trafił na trzy miesiące do aresztu.
Redakcja · 
Do włamania doszło w nocy z 10 na 11 października, gdy rodzina bawiła się na weselu. Według śledczych Damian M. poznał jej plany miesiąc wcześniej, podczas wizyty na posesji jako dzielnicowy. Pytał wtedy jednego z domowników o kamery i liczbę mieszkańców.
Skradzioną konsolę znaleźli w domu policjanta
24 października funkcjonariusze rzeszowskiego wydziału Biura Spraw Wewnętrznych Policji przeszukali dom Damiana M. Była w nim konsola, która zginęła podczas październikowego włamania w gminie Lubenia.
Aparat Nikon Coolpix B700 i kolekcję monet o wartości nominalnej 4 tys. zł rozpoznała z kolei właścicielka domu w gminie Boguchwała. Do tej kradzieży doszło między 26 września a 3 października. Włamywacz wybił szybę w drzwiach balkonowych, wszedł do środka i zabrał również wkrętarkę Black & Decker.
W domu funkcjonariusza policjanci znaleźli ponadto 65,3 tys. zł, biżuterię, zegarki, laptopy i tablety. Na jednym z laptopów były odręczne zapiski z danymi osobowymi jednej z ofiar.
Damian M. ma 13 lat służby i pracuje w komisariacie w Boguchwale. Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie zarzuca mu oba włamania.
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Damian M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień – informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Próba włamania na nagraniu z monitoringu
Śledczy łączą policjanta także z próbą włamania do kolejnego domu w gminie Lubenia. 14 sierpnia, gdy właściciele byli na weselu, na posesję przyszedł mężczyzna w sportowym stroju, rękawiczkach i z kominem na twarzy. Szarpał za klamkę drzwi wejściowych, ale nie zdołał dostać się do środka.
Według prokuratury na nagraniu z monitoringu śledczy rozpoznali Damiana M. To zdarzenie jest podstawą trzeciego zarzutu.
26 października Sąd Rejonowy w Rzeszowie na wniosek prokuratora aresztował policjanta na trzy miesiące. Powodem była obawa, że podejrzany będzie utrudniał śledztwo, oraz surowa kara, która mu grozi. Jak informuje prokuratura, za kradzież z włamaniem może trafić do więzienia na dziesięć lat.
Udostępnij ten artykuł



