Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma zostać otwarte 7 listopada, ale Michał Wróbel pyta, ile Rzeszów będzie później dopłacał do stadionu. Radny z Razem dla Rzeszowa mówi też, że klub ma nadzieję, że wniosek za referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka poprą też inni radni, nie tylko z opozycji.
Spis treści:
Ile Rzeszów będzie dopłacał do PCLA?
– Prezydent Konrad Fijołek zapytał, czy boli pana budowa PCLA. Boli?
Michał Wróbel: – Nie boli mnie to, że inwestycja powstała, bo sam o nią zabiegałem. Mieszkam tam, gdzie mieszkam, i infrastruktura sportowa stadionu Resovii zawsze leżała mi na sercu. Boli mnie sposób, w jaki ta inwestycja jest organizowana od samego początku.
Radny mówi, że historia budowy sięga 2010 r., a miasto nadal nie przedstawiło radnym jasnej analizy finansowej. Nie wiadomo, czy stadion będzie na siebie zarabiał, czy przyniesie straty i jak duże mogą być dopłaty z budżetu Rzeszowa.
Budujemy stadion za ponad 200 mln zł i dalej nie wiemy, ile nas to będzie kosztować. Przy takich kwotach wizja tego, na czym chcemy zarabiać, powinna być w świadomości włodarza, który szafuje publicznymi pieniędzmi
Podczas ostatniej sesji radni dołożyli do inwestycji kolejne 3,3 mln zł. Część pieniędzy ma pomóc w uzyskaniu licencji Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Wróbel przypomina, że trzy lata temu prezydent zapowiadał audyt wymagań stawianych przez związki piłkarski i lekkoatletyczny.
Czy temat zamiany działek wróci?
– Prezydent wycofał się z zamiany placu Balcerowicza i miejskich działek na teren przy PCLA. Ten temat jest już zamknięty?
Michał Wróbel: – Nie wiem, co się wydarzy. Razem dla Rzeszowa nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
Miasto chciało oddać deweloperowi plac Balcerowicza oraz działki przy ul. Krakowskiej i Litewskiej. W zamian miało przejąć większość terenu sąsiadującego z PCLA. Wróbel nie kwestionuje potrzeby pozyskania przedpola stadionu, ale sprzeciwia się warunkom planowanej transakcji.
Jego zdaniem plac Balcerowicza powinien zachować funkcję targową i pozostać przestrzenią publiczną. Krytykuje też kary umowne w wysokości od 10 do 15 mln zł oraz brak terminu, w którym inwestor miałby wybudować nową część handlową.
Ten wysoki poziom kar umownych to dla mnie dziesiątki milionów złotych, a nie pojedyncze miliony. Zysk, którego można się spodziewać z trzech działek oddawanych deweloperowi, to setki milionów złotych.
Do Razem dla Rzeszowa docierają sygnały, że ratusz może wrócić do zamiany. Wróbel mówi, że stowarzyszenie ma własne analizy i argumenty, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów.

Czy znajdą 15 głosów za referendum?
– Są radni, którzy mogą poprzeć referendum w sprawie odwołania prezydenta i pomóc wam zdobyć wymagane 15 głosów?
Michał Wróbel: – Mamy swoich kandydatów, ale to będzie trudne.
Na sesję trafi wniosek Razem dla Rzeszowa o referendum w sprawie odwołania Konrada Fijołka. Podpisało go dziewięciu radnych, ale do przyjęcia uchwały potrzeba 15 głosów. Razem dla Rzeszowa i PiS mają ich łącznie 13.
Michał Wróbel mówi, że rozmowy z pozostałymi radnymi już trwają, choć nikt nie zadeklarował jeszcze poparcia. Odrzuca też zarzut, że wniosek służy wyłącznie politycznemu rozgłosowi.
Nie wyciągnęliśmy tych argumentów z kapelusza. To efekt naszych dwuipółletnich doświadczeń. Ja temu prezydentowi po prostu nie ufam.
Obywatelska inicjatywa referendalna kosztowałaby według niego około 100 tys. zł. Stowarzyszenie utrzymujące się ze składek nie ma dziś takich pieniędzy. Wróbel nie wyklucza jednak współpracy z organizacjami społecznymi i innymi przeciwnikami prezydenta.
O czym jeszcze rozmawiamy?
W całym wywiadzie rozmawiamy również o:
- zawieszonym śledztwie dotyczącym stanowisk utworzonych dla Krystyny Stachowskiej i Dariusza Urbanika oraz powodach, dla których Wróbel nazywa tę sprawę „cyrkiem Monty Pythona”;
- wezwaniu przedsądowym, które radny otrzymał od dewelopera po nagłośnieniu różnic w wycenach gruntów przy PCLA;
- zgodzie radnych na inwestycję mieszkaniową w miejscu wieży telewizyjnej i oczekiwaniu na decyzję konserwatora zabytków;
- sposobie prowadzenia konsultacji oraz lekceważeniu przez ratusz opinii rad osiedli.
Zachęcamy do obejrzenia całego materiału na kanale toRzeszow na YouTube i podzielenia się własną opinią w komentarzach.
