Po wynikach RBO 2027 wydało, że sprawa placu Balcerowicza została zamknięta. Marcin Deręgowski przekonuje jednak, że to nie rozwiązuje problemów związanych z terenami przy PCLA. W rozmowie z Torzeszow.pl mówi też, dlaczego wcześniej obiecywał, że nie odda Balcerka deweloperowi, a teraz zmienił zdanie.
Spis treści:
Czy Rzeszów jest dziś zakładnikiem dewelopera? Co stanie się z placem Balcerowicza? Czy miasto ma jeszcze inne scenariusze dla terenów przy Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki?
O tym rozmawiamy z Marcinem Deręgowskim, zastępcą prezydenta Rzeszowa, który odpowiada m.in. za sport i rekreację oraz gospodarkę mieniem.

„Nie zmieniłem zdania”
W jednej z wcześniejszych rozmów dla toRzeszów, były wiceprezydent Rzeszowa Grzegorz Wrona, zarzucił Marcinowi Deręgowskiemu zmianę stanowiska w sprawie placu Balcerowicza. Przypomniał, że w kampanii samorządowej Deręgowski mówił o ochronie targowiska i konkursie architektonicznym, a dziś popiera zamianę gruntów z deweloperem.
Deręgowski odpowiada, że nie zmienił stanowiska, ponieważ kilka lat temu nie było jeszcze dyskusji o dużej zamianie gruntów i zabezpieczeniu terenów przy PCLA. Teraz zmieniły się potrzeby miasta.
– Konkurs architektoniczny mógłby pomóc Balcerkowi, ale nie rozwiązałby kwestii terenów przy PCLA – mówi Marcin Deręgowski.
„Nie postawimy kropki w tym temacie”
Przypomnijmy – po ogłoszeniu wyników RBO 2027 prezydent Konrad Fijołek niespodziewanie zdecydował o wpisaniu na listę projekt modernizacji placu Balcerowicza.
Jak szczerze przyznaje Marcin Deręgowski, była to reakcja na presję społeczną i oczekiwania mieszkańców. Czy to oznacza, że Balcerek decyzją prezydenta Fijołka został uratowany przed zamianą gruntów?
Okazuje się, że nie.
Wiceprezydent mówi, że dyskusja o przyszłości tego miejsca wciąż trwa, a miasto nadal szuka sposobu, który pozwoli jednocześnie uporządkować sytuację Balcerka i terenów przy Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki.
– Nie postawimy kropki w tym temacie, ponieważ dzisiaj wiemy, że modernizacja za 2 miliony po prostu nie rozwiązuje tematu przyszłości tego miejsca i nie zabezpieczy interesów miasta
mówi Marcin Deręgowski.
Przedpole dla PCLA
Jednym z głównych punktów sporu wokół Balcerka jest pytanie, czy miasto rzeczywiście potrzebowało zamiany gruntów z deweloperem. Krytycy tego rozwiązania przekonują, że wystarczyłby konkurs architektoniczny i przebudowa samego targowiska.
Deręgowski odpowiada, że miastu nie chodziło wyłącznie o plac Balcerowicza. Jak tłumaczy, równie ważne było pozyskanie przedpola PCLA, czyli terenów sąsiadujących ze stadionem.
Wiceprezydent przekonuje, że sam stadion może funkcjonować bez tej zamiany, ale bez dodatkowej przestrzeni będzie trudniej rozwijać jego funkcje i zabezpieczyć obiekt przed dalszą zabudową mieszkaniową wokół stadionu.
Wkrótce kolejne rozmowy w naszym studiu. Zaobserwuj kanał toRzeszow na Youtube.