
Opozycja zarzucała zarządowi województwa, że za dobrymi liczbami finansowymi nie idą wystarczające efekty dla mieszkańców – wskazywała m.in. na problemy z demografią czy niskie wynagrodzenia. Ich głos nie miał jednak wpływu na większość radnych.
Spis treści:
Przedstawieniem Raportu o Stanie Województwa Podkarpackiego, które odbyło się podczas poniedziałkowej sesji absolutoryjnej sejmiku województwa podkarpackiego zajął się marszałek Władysław Ortyl.
Jak oceniał wykonanie budżetu województwa za 2025 rok było pozytywne, choć przyznaje, że nie wszystkie zaplanowane przez zarząd wydatki udało się zrealizować.

Ortyl: Problemem są długotrwałe procedury i odwołania
Marszałek zwrócił uwagę, że dochody województwa okazały się wyższe od pierwotnie zakładanych. Planowane na początku roku wpływy miały wynieść około 2,45 mld zł, a ostatecznie wzrosły do ponad 2,5 mld zł. Jak tłumaczył, było to związane m.in. z pozyskaniem dodatkowych pieniędzy z funduszy europejskich oraz współpracą z samorządami przy realizacji wspólnych inwestycji.
Jednocześnie Ortyl odniósł się do niższego wykonania wydatków. Jego zdaniem wynikało ono przede wszystkim z opóźnień w realizacji części inwestycji, na które wpływ miały m.in. długotrwałe procedury przetargowe, odwołania wykonawców oraz przedłużające się decyzje środowiskowe.
– Walka na rynku o zamówienia publiczne jest bardzo ostra. Firmy między sobą bardzo konkurują. Mamy bardzo wiele odwołań, bardzo wiele postępowań przed izbą odwoławczą – mówił marszałek.
Decyzje środowiskowe winne opóźnień inwestycji
Jak podkreślał, problem dotyczy szczególnie inwestycji drogowych. Wskazał, że niektóre decyzje środowiskowe opóźniają realizację zadań nawet o kilka lat. Jako przykład podał budowę drogi łączącej Specjalną Strefę Ekonomiczną w Stalowej Woli z drogą ekspresową S19.
Przekonywał, że region jest w dobrej kondycji i realizuje założenia swojej strategii rozwoju. Przyznał jednak, że na sytuację gospodarczą i społeczną wpływają wydarzenia zewnętrzne, przede wszystkim wojna w Ukrainie.
– Mamy z tego tytułu różne implikacje, niekorzystne implikacje, jeżeli chodzi o turystykę, jeżeli chodzi o inwestowanie w terenach, które są blisko granicy – mówił.
Według niego mimo tych trudności Podkarpacie utrzymuje dobre tempo rozwoju. Wskazał m.in. na wzrost produktu krajowego brutto na mieszkańca, który jak podkreślał – należy do najwyższych w kraju – co później punktowała opozycja.
CZYTAJ TAKŻE: Podkarpacie w Czarnej Księdze. Samorząd wydał 30 mln zł na promocję w liniach lotniczych, marszałek się tłumaczy

Marcin Fijołek: Budżet wykonany bardzo dobrze
Marcin Fijołek, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Województwa Podkarpackiego, już przed sesją zapowiadał, że jego klub poprze udzielenie absolutorium zarządowi województwa oraz wotum zaufania dla marszałka.
Radny zwraca uwagę przede wszystkim na wyniki finansowe. Przy planowanym na początku 2025 roku deficycie w wysokości blisko 139 mln zł, ostatecznie budżet zamknął się nadwyżką przekraczającą 364 mln zł. Dochody województwa zostały wykonane na poziomie ponad 2,55 mld zł, czyli ponad zakładany plan, natomiast wydatki wyniosły około 2,19 mld zł.
– Uważamy, że ten budżet został wykonany bardzo dobrze – mówił Marcin Fijołek.

Zdrowie i transport
Według radnego pozytywnie należy ocenić także skalę inwestycji realizowanych w regionie. Wśród najważniejszych wymienia przedsięwzięcia związane z ochroną zdrowia, transportem i infrastrukturą drogową.
Jako przykład wskazywał inwestycje przy Wojewódzkim Szpitalu im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, w tym budowę wielopoziomowego parkingu z lądowiskiem dla śmigłowców oraz przygotowania do budowy Centrum Medycyny Dziecięcej.
W obszarze komunikacji radny wskazuje m.in. budowę nowych dróg wokół Rzeszowa, w tym trasę w kierunku Tyczyna oraz tzw. drogę lotniskową, która ma poprawić połączenie między stolicą regionu, autostradą A4, drogą ekspresową S19 i Portem Lotniczym Rzeszów-Jasionka.
– Widać ewidentnie, że tutaj jest ta koncepcja przemyślana i zarówno z jednej czy z drugiej strony miasta te inwestycje są realizowane – oceniał Fijołek.
Lotnisko i dolina dronowa
Radny podkreśla, że jego zdaniem samorząd powinien kontynuować obecny kierunek rozwoju, zwłaszcza w zakresie inwestycji infrastrukturalnych, wspierania gospodarki i nowych technologii. Wskazuje m.in. na rozwój Doliny Lotniczej oraz inicjatywy związane z Doliną Dronową.
Wśród pozytywnych przykładów wymienia również wyniki Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka, który w 2025 roku obsłużył rekordową liczbę pasażerów, a także rozwój kolei na Podkarpaciu.
– Jak przypomnimy sobie, jak wyglądała kolej kilka czy kilkanaście lat temu, to jest to w ogóle cywilizacyjny skok – mówi przewodniczący klubu PiS, dodając, że ważnym elementem dalszego rozwoju będzie poprawa połączeń kolejowych, w tym modernizacja linii w Bieszczady.

Opozycja wskazuje na problemy
Radny Koalicji Obywatelskiej Bronisław Baran już przed sesją zapowiedział, że klub KO nie poprze udzielenia zarządowi województwa absolutorium ani wotum zaufania. Jego zdaniem pozytywne wyniki finansowe nie pokazują pełnego obrazu sytuacji regionu, ponieważ nie przekładają się na poprawę najważniejszych wskaźników społecznych i gospodarczych.
Radny ocenił, że sprawozdanie za 2025 rok przedstawia przede wszystkim skalę wydanych pieniędzy, ale jego zdaniem sama wysokość wydatków nie może być jedynym kryterium oceny działań samorządu.
Mieszkańcy coraz biedniejsi
Jak podkreślał, mimo dużych inwestycji Podkarpacie nadal pozostaje jednym z regionów z niższymi wskaźnikami gospodarczymi w kraju. Według przywoływanych przez niego danych, PKB na mieszkańca województwa jest niższe niż średnia krajowa, a przeciętne wynagrodzenia należą do najniższych w Polsce. Problemem pozostaje także duże zróżnicowanie między poszczególnymi powiatami.
Baran mówił również o spadku liczby mieszkańców regionu. Uważa, że jednym z największych wyzwań dla województwa jest kryzys demograficzny – odpływ mieszkańców oraz ujemny przyrost naturalny.
– Rośnie liczba mieszkańców, która nie chce tu mieszkać. To jest jeden z potężnych problemów naszego regionu – podkreślał radny.
„Wydane pieniądze muszą mieć przełożenie na efekty”
Radny KO odniósł się także do działalności samorządu województwa na rynku pracy. Krytykował sposób oceniania programów aktywizacyjnych, wskazując, że sam fakt wydania pieniędzy nie powinien być najważniejszym miernikiem skuteczności.
– Nie wystarczy powiedzieć, że zostały wydane pieniądze. Wskaźnikiem powinno być to, ile osób podjęło pracę, ile tych osób pracuje – mówił.
Dodał, że szczególnego wsparcia wymagają młodzi mieszkańcy oraz osoby po 50. roku życia. Jego zdaniem programy powinny być lepiej dopasowane do potrzeb rozwijających się branż, takich jak przemysł lotniczy, obronny, IT czy nowe technologie.
Zwrócił uwagę na sytuację w turystyce. Jak mówił, liczba wykorzystanych noclegów na Podkarpaciu miała spaść, podczas gdy w skali kraju odnotowano wzrost. Uważa, że region powinien mocniej wspierać rozwój obszarów zagrożonych marginalizacją, w tym Bieszczadów, Roztocza i Doliny Sanu.
Radny Fijołek uszczypliwie dziękował mu za to wystąpienie, przekonując że za większość wymienionych przez niego problemów odpowiedzialna jest polityka rządu KO.

Kłak: Pieniądze na promocję PiS
Szef klubu Koalicji Obywatelskiej w sejmiku województwa podkarpackiego Krzysztof Kłak, uzasadniając sprzeciw, zarzucił władzom regionu wykorzystywanie publicznych pieniędzy do celów politycznych.
Przekonywał, że część wydatków, szczególnie tych związanych z promocją, marketingiem, turystyką i sportem, miała służyć promocji Prawa i Sprawiedliwości.
– Województwo jest ukształtowane przez 13 lat jako wielki sztab wyborczy PiS. Polityka kadrowa, polityka promocyjna, ciężkie miliony złotych i duża część środków do lokalnych samorządów – jest ukierunkowana dla środowiska PiS-owskiego – powiedział.
Radny wymienił też konkretne przykłady wydatków, które jego zdaniem budzą wątpliwości. Wskazał m.in. na finansowanie CPAC Poland oraz wsparcie dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
– Marszałek Ortyl jest jednym z głównych liderów kraju na szczeblu sejmików województw, który konsekwentnie, twardo, a nawet brutalnie ze środków publicznych wspiera PiS i promuje kampanię wyborczą – ocenił Kłak.
Nie rozliczono nieprawidłowości
W swojej wypowiedzi odniósł się także działań prokuratury. Zarzucił, że mimo zmiany rządu nie doszło do skutecznego rozliczenia spraw dotyczących Podkarpacia. Podkreślał, że nie została wyjaśniona ani jedna sprawa, która jest związana z działaniami zarządu województwa. Wspominał też o sprawach byłej wojewody podkarpackiej, a obecnie posłanki PiS Ewy Leniart oraz senatora Mieczysława Golby.
– W zasadzie nie wydarzyło się nic. Ani jeden prokurator nie został wymieniony, a większość tych prokuratorów piastuje swoje funkcje dzięki ministrowi sprawiedliwości, obecnie uciekinierowi Zbigniewowi Ziobrze – mówił.
KO przeciwko PiS za
Radni opozycyjni przekonywali, że ocena zarządu województwa powinna opierać się nie tylko na wielkości budżetu, ale przede wszystkim na efektach odczuwalnych przez mieszkańców. Podkreślali, że absolutorium jest dowodem na to, że środki wydatkowane są w sposób prawidłowy, a według nich tak nie było.
W trakcie głosowania zaskoczenia jednak nie było. Prawo i Sprawiedliwość od lat ma bowiem większość w sejmiku.
Ostatecznie radni zagłosowali – jak zwykle po burzliwej kilkugodzinnej dyskusji, za przyjęciem raportu o stanie województwa oraz o udzieleniu absolutorium i wotum zaufania zarządowi województwa podkarpackiego.
Twoim zdaniem prezydentowi uda się dotrzymać danego słowa? Napisz do nas na Facebooku lub Instagramie.
