
Choć wojna w Ukrainie rzadziej trafia dziś na pierwsze strony gazet, medyczne transporty do Jasionki nadal odbywają się regularnie. Przez MEDEVAC HUB przewinęło się już ponad 4,6 tys. osób.
Spis treści:
Hub nie jest szpitalem, tylko przystankiem w drodze do europejskich klinik. Pacjenci przyjeżdżają karetkami z Ukrainy, spędzają tu do 48 godzin. Następnego dnia odlatują na leczenie do konkretnych szpitali w Niemczech, Norwegii czy Szwecji.

Wojna w Ukrainie trwa, transporty też
Choć wojna w Ukrainie nie wywołuje już takich emocji jak na początku rosyjskiej inwazji, transporty medyczne do Jasionki nadal odbywają się regularnie.
Zapytaliśmy Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, czy po blisko czterech latach działania skala misji się zmieniła.
– Co do skali działań, wydaje się, że jest ona niezmienna, ale na pewno poprawiła się koordynacja. Była to pierwsza w historii Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności tak długa misja, dlatego wszyscy uczyli się najlepszych rozwiązań
odpowiada nam Jan Wysocki z PCPM.
Wysocki dodaje, że do hubu w Jasionce trafia średnio ok. 50 pacjentów miesięcznie.
Transporty z Ukrainy do hubu, a następnie na lotnisko, są dziś sprawniejsze niż na początku misji. Ok. 95 proc. kosztów działania pokrywa UE.
Hub przy lotnisku w Jasionce
MEDEVAC HUB w Jasionce powstał z inicjatywy ministerstw zdrowia Polski i Ukrainy. Na miejscu na pacjentów czekają lekarze, pielęgniarki, ratownicy, psychologowie i tłumacze. Medycy badają rannych, opatrują ich, pomagają ustabilizować stan zdrowia i przygotowują do dalszego transportu.
– W raz z pracownikami biurowymi, kierowcami i odpowiedzialnymi za logistykę jest to zespół kilkunastu osób – dodaje Wysocki.
Do Jasionki nadal trafiają pacjenci po amputacjach, ciężkich oparzeniach i operacjach przeprowadzanych w warunkach wojennych. To miejsce pozostaje praktycznie niewidoczne dla większości mieszkańców regionu. Tymczasem niemal codziennie pod lotnisko w Jasionce podjeżdżają konwoje medyczne z Ukrainy.

Prawie 5 tys. osób
Do końca 2024 r. przez Jasionkę przewinęły się 3124 osoby. Od tamtej pory, w ciągu niespełna półtora roku, ich liczba wzrosła do 4656.

Spośród wszystkich osób, które trafiły do hubu, 2316 przewieziono na leczenie za granicę, 521 wróciło później do Ukrainy, a 974 osoby to bliscy i opiekunowie towarzyszący chorym. Przy części transportów potrzebna była także dodatkowa asysta medyczna.
Najwięcej pacjentów trafiało do Niemiec. Dużo osób przyjęły też Norwegia, Holandia i Szwecja.
Hub ma zapewnione finansowanie do marca 2027 r. PCPM nie wyklucza jednak, że centrum będzie działało dłużej.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
