
Podkarpaccy politycy PiS ostrzegają, że Kompas Jutra wywoła chaos w szkołach i obciąży samorządy dodatkowymi kosztami. Ewa Leniart mówi, że decyzje ministerstwa zniszczą klasyczny model edukacji. Część ich zarzutów można potwierdzić, inne wymagają doprecyzowania.
Spis treści:
W piątkowej konferencji przed rozpoczęciem roku szkolnego wzięli udział posłanka PiS Ewa Leniart, radna sejmiku Kamila Piech i wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg.
Ewa Leniart: Reforma niszczy klasyczny model edukacji
Ewa Leniart przekonywała, że Kompas Jutra niszczy klasyczny model edukacji. Przyrodę, zajęcia praktyczno-techniczne, edukację obywatelską i zdrowotną nazwała blokami tematycznymi. Twierdziła też, że rząd okroił podstawę programową o 20 procent. Najostrzej oceniła zmiany w edukacji zdrowotnej.
– W ramach szeroko rozumianego bloku edukacji zdrowotnej dokonuje się przemodelowania pojęcia człowieka i systemu wartości – mówiła posłanka.
Czym jest Kompas Jutra?
Kompas Jutra to wdrażana etapami reforma Ministerstwa Edukacji Narodowej. Od 1 września 2026 r. nowe podstawy programowe obejmą przedszkola oraz klasy I i IV szkół podstawowych, później kolejne roczniki.
W rozporządzeniu ministra edukacji lista przedmiotów dla klas IV – VIII nadal obejmuje między innymi język polski, matematykę, historię, biologię, geografię, chemię i fizykę. Przyroda połączy treści z czterech ostatnich przedmiotów w klasach IV – VI.
W klasach VII i VIII uczniowie znów będą uczyć się ich osobno. Moduły tematyczne mają łączyć wiedzę z różnych lekcji, nie zastępować przedmiotów.
Stopnie też nie znikają.
– Częściej poza oceną cyfrową uczeń otrzyma informację zwrotną o swoich postępach i obszarach do rozwoju – czytamy w materiale MEN dla rodziców.
Resort przesuwa nacisk z zapamiętywania informacji na wykorzystywanie wiedzy w praktyce, ale sama wiedza nadal jest zapisana w podstawie jako jeden z elementów kształcenia. W rozporządzeniu oraz materiałach MEN nie znaleźliśmy liczby 20 proc.
Leniart mówiła też o obowiązkowym tygodniu projektowym oraz dodatkowych sprawozdaniach. W pierwszym roku reformy szkoła sama zdecyduje, czy go przeprowadzi.
– Tydzień projektowy (…) może być organizowany również w roku szkolnym 2026/2027 – czytamy dalej w rozporządzeniu ministra edukacji.
Obowiązek dotyczy klas IV i V od września 2027 r. W rozporządzeniu nie ma osobnego cyklu sprawozdań, o którym mówiła posłanka.
Kamila Piech i Karol Ożóg: Koszty poniosą samorządy, rodzice i uczniowie
Kamila Piech mówiła, że reforma budzi niechęć rodziców i nauczycieli. Jej zdaniem szkoła powinna przekazywać wiedzę oraz pomagać dzieciom rozpoznawać dobre wartości. Ostrzegała też przed kosztami zmian w stołówkach.
Karol Ożóg mówił z kolei, że cele reformy, np. nauka krytycznego myślenia i rozpoznawania dezinformacji, jest potrzebna. Sposób wprowadzania zmian ocenił jednak jako zbyt gwałtowny.
– Rewolucja zarządzana w sposób centralny z Warszawy. Koszty za tę rewolucję zapłacą samorządy, nauczyciele, rodzice, ale przede wszystkim uczniowie – mówił wicemarszałek.
Karol Ożóg pytał, skąd szkoły wezmą pieniądze na mniejsze klasy, psychologów i edukację włączającą. Te zadania nie wynikają jednak z rozporządzenia o nowej podstawie programowej. Mówił też o możliwości rezygnacji z części edukacji zdrowotnej. Od września edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, a treści dotyczące zdrowia seksualnego trafią do osobnego, nieobowiązkowego przedmiotu.
Na wyposażenie sal do przyrody i zajęć praktyczno-technicznych Podkarpacie dostało ponad 2,5 mln zł. Samorządy muszą zapewnić co najmniej 20 proc. wkładu własnego. Program nie finansuje zadań wymienionych przez Ożoga.
Mniej mięsa i cukru w szkolnych stołówkach
Od 1 września 2026 r. w szkołach i przedszkolach zaczną obowiązywać nowe zasady żywienia. Nie są częścią Kompasu Jutra. Wprowadza je osobne rozporządzenie ministra zdrowia, nie ministra edukacji, jak powiedziała podczas konferencji Leniart.
– Wprowadzenie raz w tygodniu obowiązkowej dla wszystkich potrawy wyłącznie roślinnej (…) w ramach obiadu – czytamy na stronie Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.
Może to być zupa lub drugie danie. Przepisy nie wymagają więc całego wegańskiego obiadu. NCEZ wyjaśnia, że mięso należy podać dwa razy w tygodniu, rybę co najmniej raz, a potrawę z roślin strączkowych bez produktów odzwierzęcych – co najmniej raz. Dwie zupy mają powstać na wywarze warzywnym.
Politycy ostrzegali, że nowe zasady zwiększą koszty samorządów i rodziców. Ożóg mówił o dostosowaniu kuchni i szkoleniu pracowników. Leniart twierdziła, że szkoły nie dostały na to dodatkowych pieniędzy.
Alternatywa? Leniart chce weryfikacji zasad
Jaka może być zdaniem polityków PiS alternatywa dla Kampusu Jutra? Ewa Leniart nie ma gotowego planu. Zaapelowała jedynie o zatrzymanie i weryfikację reformy oraz wypracowanie modelu akceptowanego przez nauczycieli, samorządy i rodziców.
Leniart zarzucała resortowi brak konsultacji. MEN prowadziło je od 19 listopada do 18 grudnia 2025 r.. Politycy PiS mogą uważać je za niewystarczające, ale nie można napisać, że ich nie było.
– Proces edukacji jest niepowtarzalny. Kiedy popełnimy błędy i będziemy chcieli dokonać korekty, pokolenia młodych ludzi, których nieudana reforma dotknie, będą musiały z efektami tej reformy przejść przez swoje życie – mówiła Ewa Leniart.
Co o tym myślisz? Podziel się swoją opinią w komentarzach albo na naszym Facebooku i Instagramie. Obserwuj ToRzeszów w Google News.

