
Politechnika Rzeszowska powiększyła swoją flotę o kolejny samolot. Piper Archer III ma przede wszystkim wesprzeć zaawansowane szkolenie przyszłych pilotów, w tym naukę lotów IFR. Uczelnia dysponuje już 15 maszynami.
Spis treści:
Rektor Politechniki Rzeszowskiej, prof. Piotr Koszelnik, przekazał kluczyki do samolotu Piper Archer III dyrektorowi Ośrodka Kształcenia Lotniczego, Mieczysławowi Górakowi. Flota PRz od teraz składa się z 15 maszyn.

Przejście do ery cyfrowej
Politechnika od ponad 50 lat kształci młodych pilotów. Rolę nowego zakupu uczelni podkreśla jej rektor:
– Staramy się stworzyć studentom dobre warunki. Dlatego też kupiliśmy ten samolot, aby urozmaicić szkolenie, wzmocnić jakość, aby dać im większe możliwości – podkreślił rolę nowego zakupu uczelni rektor.
Piper Archer III posłuży prowadzonym na Politechnice Rzeszowskiej szkoleniom zaawansowanym IFR. Studenci zyskają dzięki nowemu samolotowi kontakt z bardziej zaawansowanymi systemami awionicznymi i radionawigacyjnymi. Przyszli piloci będą mogli również uczyć się latania bez widoczności ziemi, opierając się wyłącznie na przyrządach pokładowych.
Na zasileniu floty uczelni skorzystają nie tylko studenci pilotażu. Mechanicy lotniczy również będą mogli się uczyć zawodu przy Piper Archer III, co pozwoli im obcować z maszynami różnego rodzaju.

35 studentów z 270
Na kierunek lotnictwo i kosmonautyka Politechnika Rzeszowska przyjęła w tym roku 270 studentów. Klucze do kokpitu zyskają jednak tylko nieliczni, bo zaledwie około 35 osób.
Program specjalności pilotażu jest wymagający, o czym rozmawiamy z jego studentką Joanną.
Od jednej trzeciej do nawet połowy zajęć, w zależności od semestru, ma miejsce na lotnisku. To wymaga od studentów bycia w ciągłym ruchu i poświęcenia dodatkowego czasu na dojazd z kampusu. Przyszli piloci spędzają w kokpicie samolotu kilkadziesiąt godzin w każdym semestrze. Muszą być także gotowi na loty o różnych porach
– Na późniejszych zadaniach są loty nocne, to też trzeba wziąć pod uwagę, że tak naprawdę kończy się latanie o 1 czy 2 w nocy. To też trzeba w jakiś sposób dołożyć do swojego planu – opowiada.
Joanna wspomina też, że w lataniu dostrzega możliwość otworzenia dla siebie świata i dlatego zdecydowała się na ten kierunek.

Politechnika Rzeszowska myśli przyszłościowo
Prof. Piotr Koszelnik podkreśla, że studenci mają na Podkarpaciu świetne możliwości zatrudnienia.
– 70 czy nawet 80 procent biznesu lotniczego zlokalizowane jest w pobliżu Rzeszowa i nie tylko w rozumieniu latania, ale w rozumieniu mechaniki związanej z lotnictwem. Tutaj jest bardzo dużo dobrze płatnych miejsc pracy w tym zakresie – mówi prof. Piotr Koszelnik.
W trakcie rozmowy poruszamy także temat przyszłych kierunków rozwoju uczelni w kontekście Doliny Dronowej. Rektor mówi nam, że pierwsza praca na ten temat powstała u nich już 30 lat temu, a Politechnika ciągle rozwija się w tym zakresie. Technologie bezzałogowe są stałym elementem programu badawczego.
