
Jerzy Tabin, dyrektor Biura Wojewody Podkarpackiego, został wiceprezesem PGE Dystrybucja. To jednak nie koniec kadrowych transferów osób związanych z otoczeniem podkarpackich polityków Koalicji Obywatelskiej. Okazuje się, że spółkach Skarbu Państwa czy powiązanych z nimi fundacjach takich ludzi jest znacznie więcej.
Spis treści:
Jerzy Tabin przez niespełna trzy lata był dyrektorem Biura Wojewody Podkarpackiej, wkrótce zmieni jednak gabinet w urzędzie na adres jednej z ważniejszych spółek Skarbu Państwa. 21 sierpnia o powołaniu go do zarządu zdecydowała rada nadzorcza PGE Dystrybucja.
Od 1 września będzie jednym z sześciu członków zarządu, obejmie tam stanowisko wiceprezesa. Na razie wciąż jest zatrudniony w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim.
– Umowa z Panem Jerzym Tabinem zostanie rozwiązana za porozumieniem stron z dniem 31 sierpnia 2026 r. – informuje Bartosz Gubernat, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiej. – Osoba, która zastąpi go na stanowisku Dyrektora Biura Wojewody nie została jeszcze wybrana.
Jerzy Tabin został dyrektorem Biura Wojewody w grudniu 2023 roku, krótko po zmianie rządu. Wcześniej pracował m.in. w Urzędzie Miasta Rzeszowa, gdzie był zastępcą dyrektora Wydziału Ewidencji Działalności Gospodarczej i Zezwoleń, kierował też Miejską Administracją Targowisk i Parkingów.
Jest ekonomistą, ma także wykształcenie podyplomowe z administracji publicznej, MBA i DBA. Jest także absolwentem Apsley Business School of London – szkoły, na której akredytację powoływało się słynne Collegium Humanum. Co ciekawe, dwa lata temu mówił dziennikarce Gazety Wyborczej, że dyplom otrzymał zanim powstało Collegium Humanum, a jemu MBA do niczego nie jest potrzebne.
Z urzędu wojewody do PGE
Jego nowa funkcja jest częścią większej przebudowy zarządu PGE Dystrybucja. Spółka, której siedziba znajduje się w Lublinie, od miesięcy przechodzi kadrową rewolucję, o której pisał m.in. portal Jawny Lublin.
Na początku czerwca rada nadzorcza odwołała prezesa Jacka Drozda oraz wiceprezesów Artura Adamczyka i Tomasza Małeckiego. Wcześniej z rady nadzorczej usunięto dwóch związanych z Lublinem naukowców – Grzegorza Koksanowicza i Zbigniewa Pastuszaka.
Jak informował wówczas Onet, nieoficjalnie zmiany miały być elementem kadrowych porządków prowadzonych przez ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna. Rozmówca portalu określał je jako decyzje polityczne, a nie merytoryczne i mówił o „desancie” nowych ludzi do PGE Dystrybucja.
Co ciekawe, zmiany następowały mimo bardzo dobrych wyników finansowych spółki. Według cytowanego przez Onet informatora, w 2025 roku i pierwszym kwartale 2026 roku PGE Dystrybucja osiągała rekordowe wyniki i pozyskała ponad 1,38 mld zł z KPO.
Początkowo wśród potencjalnych nowych członków zarządu wymieniano wtedy Marka Kleszczewskiego i Beatę Kurdelską. Ostatecznie Kurdelska rzeczywiście została prezeską, a do zarządu weszli także Agata Dorożalska oraz właśnie Jerzy Tabin.
Od 1 września 2026 r. zarząd PGE Dystrybucja ma wyglądać następująco: Beata Kurdelska – prezeska, Andrzej Cząstkiewicz, Agata Dorożalska, Jacek Drozd, Mariusz Podkański oraz Jerzy Tabin – wiceprezesi.
Kolejny człowiek wojewody w PGE?
Na tym transfery z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego mogą się jednak nie skończyć. Swoje CV do zarządu PGE Obrót w Rzeszowie, miał złożyć również Tomasz Cyran – prawnik, były członek KO oraz były dyrektor generalny Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Wraz z Jerzym Tabinem na stanowisko zostali powołani przez wojewodę podkarpacką Teresę Kubas-Hul w ten sam dzień, w grudniu 2023 roku.
Cyran z pracy zrezygnował 22 maja 2026 r., a jego miejsce zajęła Monika Barszcz-Chodkowska.
– Jego transfer może nie być jednak taki oczywisty, w rzeszowskim zarządzie wszystkie stanowiska zostały już obsadzone. Obecnie trwają poszukiwania wolnego miejsca dla Cyrana, m.in. w zarządzie PGE Dystrybucja – mówią nam zdenerwowani całą sytuacją podkarpaccy działacze KO.
Jeśli zmiana dojdzie jednak do skutku, to w ciągu kilku dni, dwóch najważniejszych współpracowników wojewody znajdzie się w zarządzie państwowej spółki energetycznej.

„Tłuste koty” miały być problemem poprzedników
To interesujące, bo obsadzanie państwowych spółek osobami związanymi z partiami politycznymi, przez lata było jednym ze sztandarowych tematów krytyki nie tylko ze strony Koalicji Obywatelskiej, ale całej Koalicji 15 Października.
– I po zmianie władzy w 2023 roku, z państwowych spółek pousuwano osoby kojarzone z poprzednią władzą. Teraz podobny mechanizm obserwujemy w drugą stronę – wraz ze zmianami w spółkach, pojawiają się nazwiska osób związanych z obecnym rządem. To przykre, nie tak miało być – komentuje nasz rozmówca.
Polityczne koligacje, nie oznaczają oczywiście braku kompetencji. Jerzy Tabin ma doświadczenie w administracji i zarządzaniu, Tomasz Cyran jest prawnikiem i obaj mają za sobą lata doświadczeń. Problem zaczyna się wtedy, gdy kluczowym kryterium awansu przestają być kompetencje, a zaczynają być polityczne koneksje.
Nie tylko ludzie wojewody
Przypadek Tabina i zapowiadany transfer Cyrana nie są zresztą jedynymi przykładami zmian kadrowych, które wzbudzają zainteresowanie na Podkarpaciu.
W czerwcu do rady nadzorczej PGE Dystrybucja wszedł kojarzony z posłem Pawłem Kowalem, radny powiatowy Mateusz Pasek z Dębicy. Jak przedstawia się mediach społecznościowych: „doświadczony menedżer z wieloletnim stażem jako COO w firmach produkcyjnych oraz aktywny członek rad nadzorczych tych spółek”.
W tym samym miesiącu, do zarządu PGE Energetyka Kolejowa, na stanowisko wiceprezesa zarządu trafił też przewodniczący klubu KO w sejmiku województwa podkarpackiego Krzysztof Kłak. Wcześniej przez trzy lata był wiceprezesem PGE Obrót, a jeszcze wcześniej pełnił m.in. funkcje zarządcze w PKP Cargo, RARR i Szybkiej Kolei Miejskiej.
Warto tu jednak zachować proporcje – w przypadku Paska i Kłaka ich biografia obejmuje wieloletnie doświadczenie menedżerskie. Sam fakt związków z podkarpacką polityką i to, że mocno wspierali w lokalnych wyborach posła Kowla, nie przesądza o przyczynach powołania ich na stanowiska.
Podobnie wygląda sytuacja Edyty Walczyk, która od lat pracowała w rzeszowskim MPWiK jako dyrektorka ds. administracyjno-organizacyjnych, a na początku lipca została tam wiceprezeską zarządu.
Jej nazwisko pojawia się również w kontekście lokalnej polityki – była szefową kampanii wyborczej Pawła Kowala. Jej szef – prezes rzeszowskiego MPWiK i członek KO – Marcin Lewandowski, również jest bardzo blisko posła Kowala i często towarzyszy mu w wyjazdach – ostatnio z paniami z kół gospodyń wiejskich.
Jednak Edyta Walczyk – od lutego 2026 r. zasiada też w zarządzie Fundacji Pro Arte Et Historia, która została powołana przez oskarżoną o szereg nieprawidłowości za rządów PiS Agencję Rozwoju Przemysłu. Natomiast jej córka – Nina Walczyk (prawniczka i specjalistka od podatków), w kwietniu tego samego roku została członkiem rady nadzorczej PKP Cargo Tabor.
To nie koniec – asystent posła Kowala – fotograf Maciej Rałowski od lutego 2026 r. widnieje w KRS jako członek rady nadzorczej spółki Energia Euro Park, która zajmuje się obrotem i dystrybucją energii elektrycznej. Sto procent udziałów posiada w niej również – Agencja Rozwoju Przemysłu.

Był urząd, jest spółka
W awansie Jerzego Tabina warto jednak podkreślić, że przez niemal trzy lata był jednym z najbliższych współpracowników wojewody Teresy Kubas-Hul. Jego oficjalny zakres obowiązków, jako dyrektora Biura Wojewody obejmował m.in. sprawy reprezentacyjne, obsługę wizyt członków rządu i delegacji oraz zadania związane z polityką informacyjną wojewody.
– A teraz? Przechodzi do spółki, która odpowiada za dystrybucję energii elektrycznej na ogromnym obszarze wschodniej i centralnej Polski. To kpiny – komentuje gorzko podkarpacki działacz KO.
Transfer Tabina do Lublina nie został też niestety odpowiednio doceniony przez pracowników PGE. Z Lubelszczyzny dochodzą głosy o tym, że – w związku z powołaniem go na stanowisko – szykują się ostre protesty, a może nawet pikiety pod siedzibą spółki.
Sam Tabin nie jest jednak pierwszym człowiekiem związanym z administracją publiczną, który trafia do państwowej spółki. Nie jest też niczym nadzwyczajnym, że menedżerowie przechodzą między administracją a biznesem. W tym przypadku można jednak się zastanawiać, czy mamy do czynienia ze zwykłym awansem zawodowym, czy z kolejnym elementem politycznej układanki.
Teresa Kubas-Hul i historia z rodziną w tle
Wątpliwości dotyczące polityki kadrowej wojewody pojawiły się już wcześniej. W ostatnich tygodniach opisywaliśmy sprawę zatrudnienia w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim Pawła Pawlarczyka – męża szwagierki Teresy Kubas-Hul. Po nagłośnieniu sprawy złożył on wypowiedzenie (link niżej).
Sama wojewoda wcześniej stanowczo zaprzeczała, że zatrudniła szwagra, podkreślając przy tym, że chodzi o męża siostry. Formalnie był to rzeczywiście mąż jej szwagierki, co nie zmienia sedna sprawy: chodziło o osobę pozostającą w bliskiej relacji rodzinnej, która dostała kierownicze stanowisko w urzędzie.
Teraz dochodzi do tego kolejny politycznie wrażliwy temat – przechodzenie ludzi z najbliższego kierownictwa urzędu do państwowej spółki.

Czy premier widzi problem?
W tej sprawie zwróciliśmy się również do premiera Donalda Tuska. Pytamy go m.in. o to, czy uważa za normalną praktykę obsadzanie spółek Skarbu Państwa osobami związanymi z aktualnym obozem politycznym, czy podejmie działania w związku z kolejnymi transferami do spółek osób powiązanych z podkarpackimi politykami KO oraz czy zamierza – tak jak obiecał podczas konferencji prasowej – zainteresować się sprawą zatrudnienia w urzędzie – męża szwagierki wojewody. Na odpowiedź czekamy.
Nasi rozmówcy zauważają, że oczywiście każda władza ma prawo dobierać do współpracy ludzi, którym ufa.
– Można też wskazywać na doświadczenie zawodowe tych osób. Ale można oczekiwać czegoś więcej, niż powtarzania schematu, który przez lata samemu się krytykowało – zauważają.
Przypominają również, że sam premier Tusk zapowiadał, że w spółkach Skarbu Państwa zasiądą doświadczeni eksperci i managerowie, a „tłuste koty” odeszły z poprzednią władzą. Według nich mechanizm pozostaje niestety wciąż ten sam – liczą się znajomości, a zmieniają się tylko nazwiska w radach nadzorczych.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.


Jeden komentarz
A frajerzy zapieprzający w kampanii albo na ujowych stanowiskach albo nawet roboty nie mają dalej xD