
Na majowej sesji Rady Miasta prezydentowi Konradowi Fijołkowi słowa „spółka” i „aquapark” mogły odbijać się czkawką. Rada powołała Schron Rzeszów – miejską spółkę, która ma budować schrony i parkingi podziemne. Podobne zapisy o ochronie ludności są też w statucie spółki Aquapark Rzeszów powołanej w sierpniu 2025 r. Opozycja pytała więc wprost: po co tworzyć kolejny podmiot, skoro poprzedni ma praktycznie te same cele?
Spis treści:
Pomysł nowej spółki pojawił się przy pracach nad ustawą o obronie cywilnej i rozmowach z bankami o finansowaniu aquaparku. Banki same podpowiedziały miastu, że do kredytu na 500 mln zł dla spółki Aquapark mogą dołożyć kolejne 100 mln zł, jeśli miasto powoła osobny podmiot pod schrony.
Prezydent Konrad Fijołek przekonywał, że Rzeszów będzie częściej sięgał po model spółek celowych.
– Musimy się pomału przyzwyczajać do modelu, że będziemy budować spółki celowe, przy pomocy których będziemy realizować zadania miasta. Schron Rzeszów to kolejny element tego kierunku – przekonywał prezydent Fijołek.
Konkurs: Znajdź różnicę
Przewodnicząca komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego, Elżbieta Niedzielska zestawiła na sesji dwie uchwały obok siebie – z sierpnia 2025 r., która miała powołać do życia spółkę Aquapark i z maja 2026 r. o spółce Schron Rzeszów. W obu dokumentach pojawia się praktycznie ten sam zapis – utrzymywanie infrastruktury potrzebnej do ochrony ludności i obrony cywilnej.
– Konkurs: znajdź różnicę. Mamy dwie uchwały. W podstawowych celach działalności spółki Aquapark czytamy: tworzenie i utrzymywanie zasobów infrastruktury niezbędnej do realizacji zadań ochrony ludności i obrony cywilnej. W uchwale, którą dziś podejmujemy dla spółki Schron Rzeszów czytamy nic innego, niż to, że podstawowym celem działalności spółki jest wykonywanie zadań w zakresie tworzenia i utrzymywania zasobów infrastruktury niezbędnej do realizacji zadań ochrony ludności i obrony cywilnej – mówiła Elżbieta Niedzielska.

Czy spółka Aquapark może zbudować też schrony?
Prezydent odpowiedział, że bank nie da pieniędzy na budowę schronów spółce, która ma budować aquapark – bez względu na to, co zapisano w statucie.
– Nie można oczekiwać, że dostanie się kredyt od banku na budowanie schronów dla spółki, która ma budować aquapark. To w dzisiejszym świecie finansowym po prostu nie jest możliwe i to jest całe uzasadnienie – powiedział Fijołek.
Bogusław Sak przekonywał, że warto skorzystać ze środków rządowych na obronność, zanim ruszą nabory.
– Przed nami jest dobry cel. Jeżeli ta powołana spółka miałaby się zająć tą celowością, czyli organizacją miejsc parkingowych i wykorzystaniem środków na obronność, to czy nie warto z tego skorzystać – pytał Sak.
Aleksander Szala zaproponował kompromis. Jego zdaniem PKD wpisane do Aquaparku upoważnia spółkę do budowy schronów.
– Jeżeli jest tam zapis budowa schronów, to Aquapark może budować schron. Może trzeba stworzyć odpowiedni pion w tej spółce, który będzie zajmował się konkretnie budową schronów. W ten sposób unikniemy dwóch rad nadzorczych i dwóch prezesów” – mówił Szala.
Fijołek nie odpowiedział na argument o kosztach dwóch rad nadzorczych. Zamiast tego przekonywał, że spółka sama zarobi na swojego prezesa i pracowników z dochodów z parkingów.
– Jeżeli tego nie zrobi, to trzeba odwołać prezesa – mówił ogólnikowo.
Schrony, parkingi i brak komunikacji
Konrad Fijołek przyznał, że spółka ma budować parkingi podziemne, które w razie zagrożenia będą pełnić funkcję schronów. Pierwsze lokalizacje? Teren przy szpitalu miejskim oraz plac przy ul. Podwisłocze. Prezydent zapowiedział też, że miasto nie będzie przygotowywać dokumentacji, tylko od razu przekaże zadanie spółce.
Dodał też, że spółka zarobi na parkingach, sięgnie po rządowe środki na obronność i spłaci kredyt bankowy. Zaznaczył, że podobnie jak przy aquaparku chce, żeby odpowiedzialność za kredyt spoczywała na spółce. Kasa miasta nie ma mieć z tym nic wspólnego.
Z sali, już nie po raz pierwszy, padały hasła o braku komunikacji.
– Trzeba było powiedzieć od samego początku, że mamy pomysł na zbudowanie kilku potrzebnych dla Rzeszowa parkingów. Wykorzystamy do tego pieniądze rządowe, dlatego że będziemy budowali je jako schrony. I zróbmy ten biznes, żeby miasto skorzystało. A przy okazji zaoszczędzimy VAT, bo gdybyśmy realizowali te inwestycje jako miasto, to VAT musimy zapłacić, a tak jak powołamy spółkę, to VAT zaoszczędzimy – mówił Kultys.

Rzeszów stawia na spółki celowe
Aquapark Rzeszów, pierwsza miejska spółka celowa, też rodził się w sporach o koszty i brak analiz finansowych. Michał Wróbel zwracał uwagę, że przy Schronie Rzeszów radni stoją przed tym samym problemem.
– Nie doczekałem się kwot, wydatków, obciążeń budżetowych. Co to znaczy finansowanie się spółki? – pytał Wróbel.
Na komisji bezpieczeństwa urzędnicy mówili, że analiz jeszcze nie robiono, bo uchwała ma charakter intencyjny. Niedzielska odpowiadała, że takie tłumaczenie jej nie przekonuje.
– Kto zakłada firmę i nie wie, jakich środków potrzebuje, jak tę firmę chce prowadzić. To się kupy nie trzyma
mówiła.
– Spółka ma stronę dochodową. Będzie mogła pracować na części dochodowej i z tej części dochodowej spłacać ewentualną pożyczkę. Spółka może odpisywać sobie VAT. Jest zwinniejsza, sprawniejsza – odpowiadał prezydent.
Andrzej Dec bronił jednak rozdzielenia obu spółek. Przekonywał, że Aquapark po wybudowaniu obiektu będzie prowadził działalność gospodarczą i może generować straty, a budowa schronów to zupełnie inny rodzaj zadania.
Schron Rzeszów będzie w 100 proc. należał do miasta. Uchwała przeszła 11 głosami za, przy 7 przeciwnych i 3 wstrzymujących się
Aquapark będzie kosztował drugie tyle?
Przed dyskusją o spółce Schron Rzeszów radni dyskutowali nad zmianami w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Nowa wersja dokumentu zakłada, że spółka Aquapark będzie mogła wziąć kredyt nawet do 500 mln zł. Radni nie kryli swojego zdziwienia, bo temat pojawił się „nagle”. Andrzej Szlachta, przewodniczący komisji finansów z oburzeniem mówił, że na komisję nie przychodzą przedstawiciele prezydenta. Zarzucił miastu brak komunikacji między prezydentem, a Radą Miasta.
Przypomnijmy, jeszcze rok Dariusz Urbanik, pełnomocnik prezydenta ds. inwestycji zapowiadał, że koszt budowy aquaparku szacuje się na poziomie ok. 260 mln zł netto plus odsetki od kredytu. Radni, nie tylko opozycyjni, pytali z czego wynikają te zmiany.
Fijołek przekonywał, że wpisanie 500 mln zł do WPF nie oznacza jeszcze, że tyle będzie kosztował aquapark. Jak tłumaczył, miasto chce się zabezpieczyć na wypadek gorszego, czarnego scenariusza, np. gdyby inwestycja okazała się droższa albo spółka nie zarabiała nie zarabiała na siebie.
Do sprawy WPF-u i aquaparku jeszcze wrócimy. Zwłaszcza, że dziś sesja nadzwyczajna w tej sprawie. W nowej wersji uchwały o WPF nie ma już 500 mln zł na park wodny.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

