osiedle 1000-lecia
Choć nowa rada nadzorcza RSM odwołała dotychczasowy zarząd i powołała na prezesa Mateusza Maciejczyka, spór o przyszłość największej spółdzielni mieszkaniowej w Rzeszowie wciąż trwa. Byłe władze twierdzą, że wybór rady nadzorczej powinien zostać powtórzony.
Jeszcze w tym roku odnowiony zostanie Pomnik Dziesięciu Rąk na osiedlu 1000-lecia w Rzeszowie. Monument częściowo zniszczony podczas wichury przejdzie kompleksowy remont.
Rzeszowscy policjanci zatrzymali 40-latka, który uszkodził trzy zaparkowane samochody. Mężczyzna położył na dachach aut ciężkie worki z gruzem, bo zdenerwował się sposobem parkowania kierowców.
Nowa rada nadzorcza Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej po miesiącu od wygranych wyborów w końcu przejęła kontrolę nad spółdzielnią i wybrała nowego prezesa. Został nim Mateusz Maciejczyk.
W Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej trwa powyborczy spór o władzę. Zarząd formalnie zgłosił nowych członków rady nadzorczej do KRS, ale jednocześnie przekonuje, że ich wybór odbył się niezgodnie z przepisami. Konflikt się zaostrza, a ostateczne rozstrzygnięcie ma należeć do sądu.
Po tygodniach napięcia i sporów członkowie Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (RSM) dopięli swego – nowa Rada Nadzorcza została wybrana. Problem w tym, że sposób w jaki zarząd sformułował oficjalny komunikat, już budzi obawy o możliwe próby podważenia wyników wyborów.
Mieszkańcy z osiedli podlegających pod Rzeszowską Spółdzielnię Mieszkaniową liczyli na to, że wybory nowej rady nadzorczej przyniosą spore zmiany. Tydzień powoli mija, a rady nadzorczej nie ma. Jest natomiast spór o zasady liczenia głosów.
Administracja osiedla 1000-lecia w Rzeszowie wreszcie odpowiedziała mieszkance oskarżonej o uprawianie prostytucji w piwnicy. Po publikacji artykułu administracja przestała zasłaniać się RODO i przesłała pismo, w którym tłumaczy interwencję policji troską o „wrażliwe urządzenia techniczne”.
Rzeszowianie wciąż pamiętają dawną przeprawę nad torami przy dworcu PKP. Służyła dzielnie przez ponad 120 lat. Dziś zabytkowa kładka czeka na renowację i powrót do miejskiej przestrzeni.
Mieszkanka bloku przy ul. Kosynierów została oskarżona o uprawianie w piwnicy prostytucji. Po zgłoszeniu od administracji osiedla 1000-lecia pojawiła się policja, która zamiast „domu schadzek” znalazła… rowery i kartonowe pudła. Kobieta zapowiada walkę o swoje dobre imię.