
Prokuratura Regionalna w Rzeszowie nałożyła 3 tys. zł kary na byłą premier Beatę Szydło za niestawienie się na przesłuchanie. Śledczy zabezpieczyli też majątek byłego szefa KRRiT Macieja Ś. i byłego członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Cezarego J., podejrzanych w sprawie wartej 8,4 mln zł.
Spis treści:
Była premier za rządów Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło, została ukarana grzywną w wysokości 3 tys. zł za niestawienie się na przesłuchanie w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, prowadzonej przez Polską Fundację Narodową. To jedna z najgłośniejszych spraw prowadzonych obecnie przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie.
Prokuratura poinformowała również o zabezpieczeniu majątku dwóch podejrzanych w tej sprawie – byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Ś. oraz byłego członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Cezarego J.

Kilka razy nie przyszła na przesłuchanie
Jak poinformował prokurator regionalny Jaromir Rybczak, Beata Szydło została ukarana postanowieniem z 29 lipca.
– Prokurator nałożył na świadka karę pieniężną w wysokości 3 tys. zł w związku z kilkukrotnym niestawiennictwem na wezwanie organu prowadzącego postępowanie bez należytego usprawiedliwienia – przekazał prokurator.
Postanowienie nie jest prawomocne. Byłej premier przysługuje zażalenie do sądu.
Prokuratura przypomina, że zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się na przesłuchanie i złożyć zeznania. W przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności śledczy mogą nałożyć karę pieniężną do 3 tys. zł.
Wysłaliśmy pytania do Beaty Szydło z prośbą o wyjaśnienie powodów niestawienia się na przesłuchaniu oraz komentarz do prowadzonego śledztwa. Czekamy na odpowiedź.

O co chodzi w sprawie?
Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie przy udziale Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie. Dotyczy ono finansowania kampanii medialnej „Sprawiedliwe Sądy”, realizowanej przez Polską Fundację Narodową w 2017 roku.
Według śledczych na kampanię wydano co najmniej 8,4 mln zł, czym fundacji miała zostać wyrządzona szkoda majątkowa wielkich rozmiarów.
Polska Fundacja Narodowa została powołana przez 17 spółek Skarbu Państwa do promowania Polski za granicą. Tymczasem kampania „Sprawiedliwe Sądy” była prowadzona w czasie reform wymiaru sprawiedliwości forsowanych przez rząd PiS.
Billboardy i spoty telewizyjne krytykowały środowisko sędziowskie i przekonywały do zmian proponowanych przez ówczesną władzę.
Prokuratura bada, czy członkowie zarządu PFN przekroczyli swoje uprawnienia, przeznaczając pieniądze fundacji na ten cel. Analizowane są również wątki dotyczące ewentualnego przekroczenia uprawnień przez ówczesnego premiera oraz kierowania tym działaniem przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Śledczy sprawdzają także, czy finansowanie kampanii nie stanowiło niedozwolonego wsparcia partii politycznej.
Zatrzymania i zarzuty
W połowie lipca funkcjonariusze CBA zatrzymali byłego przewodniczącego KRRiT Macieja Ś. oraz byłego członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Cezarego J. Obaj usłyszeli zarzuty w śledztwie prowadzonym przez rzeszowską prokuraturę.
Śledczy poinformowali również o zastosowaniu zabezpieczeń majątkowych wobec obu podejrzanych.
Na majątku Macieja Ś. zajęto środki zgromadzone na rachunku bankowym do kwoty 200 tys. zł. Jak przekazała prokuratura, bank zabezpieczył dotychczas około 191 tys. zł.
Dodatkowo ustanowiono hipotekę przymusową w wysokości 1 mln zł na należącej do niego nieruchomości oraz zajęto jego przyszłe dochody z tytułu wynagrodzenia za pracę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji do kwoty 5 mln zł.
Z kolei na majątku Cezarego J. ustanowiono hipotekę przymusową w wysokości 2 mln zł na nieruchomości będącej jego współwłasnością.
Prokuratura zaznacza, że wszystkie postanowienia dotyczące zabezpieczeń majątkowych są nieprawomocne i podejrzanym przysługuje prawo złożenia zażalenia do sądu. Jednocześnie podkreśla, że decyzje te są wykonalne natychmiast po ich wydaniu.
