
Trzy wypadki, 14 kolizji i czterech pijanych kierowców – to bilans minionego weekendu na drogach Rzeszowa i okolic. W jednym z przypadków kierowca miał aż 2,30 promila alkoholu.
Spis treści:
Miniony weekend nie należał do spokojnych na drogach Rzeszowa i okolic. Policjanci interweniowali przy trzech wypadkach, w których ranne zostały trzy osoby. Zatrzymali także czterech kierowców prowadzących po alkoholu. Rekordzista miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Od piątku do niedzieli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie odnotowali także 14 kolizji drogowych.

Trzy osoby ranne w trzech wypadkach
Do pierwszego wypadku doszło w piątek przed godz. 7 na al. Sikorskiego w Rzeszowie. Jak wstępnie ustalili policjanci, 71-letni kierowca Toyoty jadący w kierunku al. Rejtana najprawdopodobniej nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i uderzył w tył Forda, którego kierująca zatrzymała się przed przejściem dla pieszych. 34-letnia kobieta z niegroźnymi obrażeniami trafiła do szpitala.
Tego samego dnia, po godz. 9, na ul. Pigonia 46-letnia kierująca Toyotą, skręcając w al. Rejtana, potrąciła na przejeździe dla rowerzystów 25-letnią rowerzystkę. Poszkodowana została przewieziona do szpitala.
W sobotę na drogach miasta nie doszło do żadnego wypadku.
Kolejne zdarzenie miało miejsce w niedzielę w Trzebownisku.
– W niedzielę przed godz. 18.30, w Trzebownisku 26-letni kierujący Seatem, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu rowerem, który jechał po ścieżce rowerowej obok przejścia dla pieszych – informuje podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Ranny 47-letni rowerzysta wymagał pomocy medycznej.

PIJANY KIEROWCA: Miał ponad 2,7 promila. Na Przemysłowej spowodował kolizję i uciekł
Czterech kierowców po alkoholu
Podczas weekendowych kontroli policjanci zatrzymali czterech kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu.
Pierwszy z nich został zatrzymany w piątek po godz. 16.30 w Tyczynie. Badanie wykazało, że 52-letni kierowca Opla miał 1,31 promila alkoholu w organizmie.
Niespełna dwie godziny później, na rynku w Dynowie, policjanci skontrolowali 39-letniego kierowcę Audi, wskazanego wcześniej przez świadka. Mężczyzna miał 1,8 promila.
W niedzielę po północy na ul. Marcina Filipa w Rzeszowie 20-letni kierowca Suzuki wjechał w bramę prywatnej posesji.
– Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 20-letniego kierującego. Ustalili, że był pijany, miał 1,9 promila – dodaje rzeczniczka.
Najbardziej nieodpowiedzialnym kierowcą weekendu okazał się 49-latek zatrzymany w niedzielę po godz. 14.30 w Wólce Sokołowskiej. Mężczyzna prowadził Volvo, mając aż 2,30 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań.