polecane
Takiej sytuacji w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim jeszcze nie było. W I kategorii można głosować na dwa niemal identyczne projekty, które nawet nazywają się tak samo – Nowy Balcerek. – Urzędnicy zrobili to celowo, żeby głosy mieszkańców się rozłożyły – twierdzi Agnieszka Wesołowska-Majcher, która złożyła jeden z nich.
Jeśli wam się wydaje, że biura poselskie są miejscem kontaktu z mieszkańcami, gdzie można spotkać posła lub załatwić jakąś sprawę, to grubo się mylicie. One nie są dla was i nie ma znaczenia, że są utrzymywane z waszych podatków. Większość z nich to biura widmo, bo „wybrańcy narodu” mogą, ale nie muszą bratać się z pospólstwem.
Nowa rada nadzorcza Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej po miesiącu od wygranych wyborów w końcu przejęła kontrolę nad spółdzielnią i wybrała nowego prezesa. Został nim Mateusz Maciejczyk.
– Czy pieniądze z RBO mogą sfinansować przebudowę trybun na stadionie klubowym? – z takim pytaniem zgłosił się do nas czytelnik po tym, jak projekt przebudowy KS Przybyszówka znalazł się na liście w Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego 2027.
Drewniane mostki nad podmokłymi łąkami i żeremiami bobrów, leśne ścieżki prowadzące przez jary i potoki, a do tego cisza przerywana jedynie śpiewem ptaków. Rezerwat Mójka niedaleko Błażowej to jedno z tych miejsc, do których chce się wracać.
Miało być bardziej europejsko i przyjaźnie dla pieszych. Zdaniem miejskich aktywistów centrum Rzeszowa nadal jednak pozostaje podporządkowane samochodom i parkingom, a kartki pocztowe z hasłem Rzeszów Stolicą Samochodozy wcale nie straciły na aktualności.
Ratusz dopuścił do głosowania w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim projekt Nowy Balcerek, który może skomplikować jego własny plan wobec targowiska przy Moniuszki. Co z planowaną zamianą działek z deweloperem, jeśli projekt wygra? Na to pytanie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Z Matką Boską rozmawiałaby po polsku, a politykę wspiera relikwiami. Gdy inni widzą w puszczy ekosystem, ona widzi tor przeszkód dla zwierząt. Najnowsza wypowiedź posłanki Prawa i Sprawiedliwości Marii Kurowskiej o uciekających żubrach, błyskawicznie obiegła internet i dołączyła do jej najbardziej znanych cytatów.
Parada, msza, promocja uzdrowisk… a rachunek znów zapłacili podatnicy. Koszt kilkudniowej wizyty urzędników w USA to ponad 150 tys. złotych. Oficjalnie chodzi o promocję regionu i współpracę z Polonią, ale konkretne efekty tych wizyt od lat pozostają trudne do uchwycenia.
Dorodne drzewa, rosnące przy okrągłej kładce zostały wycięte w pień pod budowę parkingu technicznego dla firmy Orange. Choć inwestycja ma wszystkie wymagane zgody, mieszkańcy i społecznicy nie kryją oburzenia, bo Rzeszów kolejny raz traci cenny fragment zieleni w samym centrum.