
Zabytkowa Staniszówka przy ul. Zofii Chrzanowskiej ma dostać drugie życie. Właściciel willi, deweloper Apklan, zrezygnował z planów urządzenia w niej hotelu i złożył wniosek dotyczący funkcji muzealnej. Rzeszów widzi w tym miejscu nową siedzibę Muzeum Dobranocek. Na razie nie wiadomo jednak, na jakich zasadach miałoby dojść do współpracy, ani kto zapłaci za remont zabytku.
Spis treści:
Wciśnięta pomiędzy peerelowskie – kiedyś milicyjne bloki, otoczona starą zardzewiała siatką i dziką już zielenią, Staniszówka przy ul. Zofii Chrzanowskiej 10, jest jednym z bardziej charakterystycznych zabytkowych budynków w tej części Rzeszowa. Dziś mocno kontrastuje z otaczającą ją zabudową.
Jej budowę rozpoczęto w 1898 roku, prawdopodobnie według projektu rzeszowskiego architekta M.T. Tekielskiego. Jak podaje Joanna Dzik z Oddziału Terenowego Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Rzeszowie – willa powstała dla Witolda Rutkowskiego, urzędnika Kasy Ubezpieczeń w Rzeszowie. Po latach zmieniała właścicieli, a podczas niemieckiej okupacji została zaadaptowana na hotel garnizonowy.
Budynek ma charakterystyczną, rozczłonkowaną bryłę. Część jest jednokondygnacyjna, część ma dwie kondygnacje, a w północno-zachodnim narożniku znajduje się niewielka wieżyczka. Jej górna część nawiązuje wyglądem do muru pruskiego, a na dachu zachowała się chorągiewka z datą 1900. Willa ma również ozdobne drzwi wejściowe, arkadowy taras i duże, zróżnicowane okna.

Staniszówka wymaga poważnych prac remontowych
Dziś Staniszówka wymaga jednak poważnych prac. Problemy z budynkiem były już wcześniej sygnalizowane przez konserwatora zabytków. Wskazywano m.in. na nieszczelny dach, przecieki zagrażające drewnianej konstrukcji i polichromiom, zawilgocenie murów, pęknięcia oraz problemy z podłogą w jednym z pomieszczeń.
We wrześniu 2024 roku w willi wybuchł pożar. W jednym z pomieszczeń paliły się meble. W październiku ubiegłego roku urząd konserwatora informował, że nie posiada wiedzy, czy właściciel po pożarze podejmował działania mające zabezpieczyć obiekt.

Najpierw miał być hotel, teraz muzeum
Pomysł na wykorzystanie zabytkowej willi nie jest nowy. Właścicielem willi jest rzeszowski deweloper Apklan, który planował wcześniej przekształcić ją w obiekt usługowo-hotelowy. Przypomnijmy – ta firma wybudowała m.in. słynną rzeszowską „strzykawę”, czyli apartamentowiec Olszynki Park.
Miasto odmówiło wydania warunków zabudowy m.in. ze względu na kwestie związane z ochroną zabytku. Teraz właściciel zmienił kierunek, a do rzeszowskiego Wydziału Architektury trafił wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Tym razem chodzi o remont, rozbudowę i zmianę sposobu użytkowania budynku na funkcję muzealną.
Miasto jest zainteresowane takim rozwiązaniem. Powód jest konkretny – w Staniszówce mogłoby zostać ulokowane Muzeum Dobranocek.
– To jest dość świeży temat i na razie w tej sprawie nic się jeszcze nie zadziało. Wniosek dopiero niedawno trafił do wydziału architektury, a my jesteśmy w kontakcie z właścicielem tego budynku, bo uważamy, że to dobry pomysł, aby tam mogło znaleźć się Muzeum Dobranocek – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Pomysł z przeprowadzką Muzeum Dobranocek nie jest nowy
Jak dodaje, pomysł przeniesienia muzeum do Staniszówki pojawiał się już wcześniej, jeszcze za czasów prezydentury Tadeusza Ferenca.
– Wtedy nic z tego nie wyszło, teraz zobaczymy. Mamy nadzieję, że się uda, bo muzeum potrzebuje nowej lokalizacji i potrzebuje lepszej przestrzeni ekspozycyjnej – podkreśla Gernand.
Muzeum Dobranocek działa obecnie przy ul. Mickiewicza, w budynku, w którym mieści się również Teatr Maska. Kolekcja i ekspozycja stale się rozrastają, a miejsca nie przybywa.
Staniszówka byłaby znacznie większą przestrzenią. Do tego, mimo że znajduje się na Osiedlu Generała Grota Roweckiego, jest stosunkowo blisko centrum.
– Ten okazały, piękny budynek, choć wymaga pewnych prac praktycznie mieści się w Śródmieściu. Jest dużo większy i gdyby to doszło do finału, no to muzeum zyskałoby zupełnie nową przestrzeń – dodaje Gernand.

Nic więcej nie wiadomo
Na razie nie ma jednak żadnej umowy między miastem a właścicielem willi. Nie wiadomo, czy Rzeszów miałby wynajmować cały budynek, czy tylko jego część. Nie wiadomo również, kto miałby ponosić koszty generalnego remontu i adaptacji zabytku.
Nie wiadomo też, czy Apklan oczekiwałby od miasta innej nieruchomości w zamian za udostępnienie Staniszówki, czy też rozważany byłby zakup albo inna forma współpracy.
– Na razie nic więcej ci nie potrafię powiedzieć. Potwierdzam jedynie, że jest wniosek o wydanie warunków zabudowy na ten obiekt, tak żeby mogła być tam realizowana funkcja muzealna – komentuje Gernand.
Muzeum Dobranocek jest natomiast w kontakcie z właścicielem, aby w ewentualnej decyzji o warunkach zabudowy uwzględnić rozwiązania potrzebne przyszłej ekspozycji.
I właśnie warunki ewentualnej współpracy będą w tej sprawie kluczowe. Sam pomysł wykorzystania zabytkowej willi na potrzeby muzeum może być atrakcyjny zarówno dla miasta, jak i dla mieszkańców. Trzeba jednak pamiętać, że Staniszówka wymaga dużych nakładów, a jej adaptacja do funkcji muzealnej z pewnością nie będzie prostym przedsięwzięciem.

Apklan zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa
Rzeszów w ostatnim czasie ma zresztą niezbyt dobre doświadczenia z transakcjami dotyczącymi nieruchomości. Jednym z przykładów jest głośna zamiana działek związana z terenami przy Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki i placem Balcerowicza.
Dlatego w przypadku Staniszówki warto od początku jasno mówić nie tylko o atrakcyjnej wizji dla Muzeum Dobranocek, ale również o pieniądzach i zasadach, na jakich miasto miałoby w ten projekt wejść. Tym bardziej że zanim do willi wejdą zwiedzający, najpierw trzeba będzie ją gruntownie wyremontować.
Na pytania dotyczące m.in. stanu w jakim znajduje się zabytek, planowanych prac oraz opinii na temat pomysłu ulokowania w nim Muzeum Dobranocek zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Czekamy na odpowiedź.
Zapytaliśmy również firmę Apklan, właściciela nieruchomości, dlaczego zmieniła koncepcję z hotelu na muzeum oraz jakie są jej oczekiwania wobec miasta.
Firma poinformowała nas jednak, że „ze względu na tajemnicę przedsiębiorstwa i trwające procedury administracyjne nie udziela obecnie informacji na temat działań inwestycyjnych związanych z tzw. willą Staniszówka przy ul. Zofii Chrzanowskiej w Rzeszowie”.
– Prosimy o kontakt w późniejszym terminie, po zakończeniu stosownych procedur wyrażamy gotowość zajęcia stanowiska w sprawie – czytamy w odpowiedzi.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

17 komentarzy
Warto ratować takie perełki a i więcej miejsca na eksponaty, sale wystawowe to też jest ważne ❤️
a teraz pytanie za 100 pkt: która budowla zniknie pierwsza z mapy miasta ? aktualna gdzie jest muzeum czy stara willa ? 🙂
Em Eś zgadza się! 😂
Pomysł będzie tylko dobry dla developera niby odda miastu ale pewnie za inna działkę miasto dostanie ruinę która pochłonie miliony ma adaptację. Lokalizacja fajna ale bez zaplecza parkingowego. Koszty utrzymania wysokie czytaj konserwator zabytków. Za te same pieniądze na własnej działce miasto mogłoby wybudować nowoczesny budynek na muzeum który wcale nie musi być w centrum.
Oby ktoś wreszcie odrestaurował dwór Staniszów, piękny jest i serce pęka jak popada w ruinę!
Miasto? Niby kto?? Ta zrujnowana „willa” jest w prywatnych rękach. Czyli co? Ktoś odnowi wille za kasę z budżetu miasta? Tam trzeba włożyć x milionów złotych.
Violetta Czajka to jest willa, a nie „willa”.
Zrujnowana, fakt – ale to cenny zabytek, który warto odrestaurować, bo aktualnie straszy. Zaparkować się da, jak się poszuka – problem nie większy niż w pozostałej części miasta. Można podjechać, „wypakować” dzieci i po nie wrócić. Nie róbmy cyrku z niedostępnością obiektów, jeśli nie da się do nich dojechać pod same drzwi.
Paweł Lasota miasto ma inne wydatki, na które nie ma finansów… żeby wyremontować znaleźć pieniądze innym trzeba zabrać. A co do parkingu to wkoło i tak jest ciasno. Jesli chodzi o parkowanie samochodow, to nie widzę tego…Ulica Staszica jeden pas drogowy jest przez kierowców zajmowany do parkowania, na Dąbrowskiego i Hetmanskiej również jest problem z parkingiem, zwłaszcza gdy studenci wracają od października do czerwca. I tu już mieszkańcom wystarczy problemów z parkowaniem.
Aga U-a tzn że z powodu ciasnoty trzeba wyburzyć ta willę?
I zrobić parking?🤣
Violetta Czajka to jest zabytek.
A gdzie chcesz mieć parking,tuż pod schodami? Tzn przy schodach?
Rzeszów miasto deweloperów 💪🏻
Miasto od lat ma dziwaczne układy z ta firma….Rzeszow miasto deweloperów
Aga Muzyka dziwaczne? Po prostu układy i to od wieeelu lat
Niech Apklan sfinansuje za zeszpecenie krajobrazu historycznego swoim wieżowcem, na dobre. To będzie bardzo skromna rekompensata.
Znając historię działań władz miasta, za ten budynek oddadzą ratusz 🫠
Tylko kto sprzedał wille deweloperowi.? Kupili i nie dało się zapewne wyburzyć więc marnieje w oczach. I co miasto zrobi remont a deweloper sobie przypomni,że to jego . No chyba ,że miasto odkupi wille to wtedy ma to sens . Ale będzie dużo drożej. Tanio sprzedał drogo kupił. Urzędowa logika po Polsku…
Apklan znowu znalazł jelenia, z naszych pieniędzy będzie miał wyremontowana piękna wille, która doprowadził do fatalnego stanu, pewno po to by się zawaliła a w jej miejsce pobuduje kolejny paskudny i urbanistycznie nie dostosowany kolos. Niech przekaze za 1 zł ta wille miastu i dołoży do remontu, na biednego patodewelopera nie trafiło!