
Wieża telewizyjna na os. generała Andersa w Rzeszowie jest już prawnie chroniona. Do wojewódzkiego konserwatora zabytków trafił wniosek o wpisanie jej do rejestru zabytków. – Przechodzimy od słów do konkretnych, prawnych kroków w obronie naszej lokalnej tożsamości – mówi Adam Moczulski, pomysłodawca akcji na rzecz ocalenia wieży.
Spis treści:
Charakterystyczna wieża telewizyjna na dawnej Baranówce (dziś to osiedle generała Władysława Andersa), może jednak pozostać częścią krajobrazu miasta. Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej złożyło do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek, o wpisanie wieży wraz z zapleczem do rejestru zabytków.
To kolejny etap trwającej od kilku tygodni dyskusji o przyszłości charakterystycznego obiektu przy ul. Broniewskiego. Wieża nadal pełni swoją funkcję, ale jej dalsze wykorzystanie nie jest pewne.
Wcześniej pojawiła się koncepcja, zgodnie z którą po przeniesieniu nadajników wieża telewizyjna mogłaby zostać rozebrana, a w jej miejscu powstałby budynek mieszkalny.
Teraz przeciwnicy tego rozwiązania wykonali konkretny krok prawny.

Wniosek trafił do konserwatora
Za przygotowanie wniosku odpowiada Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej. Dawid Marek Domański ze Strefy Działań Miejskich, który opracował dokument, podkreśla, że wieża nie jest jego zdaniem zwykłym obiektem technicznym.
– Betonowa wieża Rzeszowskiego Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego „RTON Baranówka” to nie jest zwykły maszt. To pomnik uporu Rzeszowian, dużego sprytu i czystej architektury – napisał Domański.
Wniosek dotyczy nie tylko samej wieży, ale również jej zaplecza. Autorzy dokumentu wskazują na jej wartość architektoniczną, historyczną oraz społeczną.
Złożenie wniosku rozpoczyna procedurę, w której konserwator będzie oceniał, czy obiekt spełnia kryteria pozwalające objąć go ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków. Nie oznacza to jeszcze, że wieża została wpisana do rejestru – pod uwagę należy wziąć wiele rożnych czynników.
Dla osób zaangażowanych w jej obronę sam fakt rozpoczęcia procedury jest jednak bardzo ważny.
– Przechodzimy od słów do konkretnych, prawnych kroków w obronie naszej lokalnej tożsamości. Wniosek został oficjalnie złożony – podkreśla zadowolony Adam Moczulski, przewodniczący Rady Osiedla Króla Augusta, który jako jeden z pierwszych publicznie apelował o zachowanie wieży telewizyjnej.

Wybudowali ją sami mieszkańcy
Obrońcy wieży przypominają, że jej historia sięga początku lat 70. XX wieku. Wówczas szybko rozwijający się Rzeszów potrzebował nowoczesnego ośrodka nadawczego. Mieszkańcy nie czekali wyłącznie na decyzje władz centralnych. Powstał Społeczny Komitet Budowy Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego.
Jak wskazuje Domański, dokumentacja adaptacyjna została przygotowana społecznie, a przy budowie pracowali również lokalni specjaliści.
Sam projekt był oparty na rozwiązaniu zastosowanym wcześniej w Krakowie. Wieża na dawnej Baranówce jest bliźniaczym obiektem słynnego nadajnika na krakowskich Krzemionkach, zaprojektowanego przez Stanisława Bieńkuńskiego i Henryka Kurdzina, przedstawicieli polskiego modernizmu.
Rzeszowska konstrukcja powstała w zaledwie piętnaście miesięcy. Nadajnik uruchomiono 29 grudnia 1973 roku. Od tego momentu obiekt stał się ważnym elementem infrastruktury telewizyjnej miasta.
Dziś jego znaczenie jest już inne. Wieża przestała być jedynie urządzeniem technicznym i dla części mieszkańców stała się charakterystycznym punktem krajobrazu Baranówki oraz świadectwem historii powojennego Rzeszowa.
Miasto też uznało ją za dobro kultury współczesnej
Adam Moczulski zwraca uwagę, że argumentem za zachowaniem wieży telewizyjnej jest nie tylko jej historia.
– To nie jest „zwykły maszt do zburzenia” pod deweloperską mieszkaniówkę – przekonuje.
Przypomina, że wieża została ujęta w Strategii Rozwoju Miasta Rzeszowa do 2035 roku jako dobro kultury współczesnej. Jego zdaniem jest to dodatkowy argument, by nie traktować obiektu wyłącznie jako niepotrzebnej już infrastruktury.
Moczulski wskazuje również na możliwość nadania wieży nowej funkcji. Wśród pomysłów pojawia się stworzenie punktu widokowego oraz zagospodarowanie otoczenia jako zielonej przestrzeni.

Wieża zamiast bloków?
Dyskusja o przyszłości obiektu rozpoczęła się na dobre po ujawnieniu koncepcji przygotowanej przez pracownię MWM Architekci. Zakłada ona powstanie w miejscu obecnej wieży dużego budynku mieszkalnego o powierzchni około 9 tys. mkw. i wysokości od czterech do dziewięciu kondygnacji.
Najwyższa część zabudowy miałaby stanąć właśnie w miejscu dzisiejszej wieży. Niższe fragmenty zaplanowano od strony istniejących bloków, a na parterze miałyby znaleźć się lokale usługowe. Przed budynkiem przewidziano również otwarty plac z zielenią.
Koncepcja nie oznaczała jednak automatycznie zgody na realizację inwestycji. Wcześniej konieczne byłoby m.in. przeniesienie infrastruktury telekomunikacyjnej.
Emitel, właściciel działki i infrastruktury, informował, że rozważa zmianę miejsca nadawania sygnału w Rzeszowie. Spółka podkreślała jednocześnie, że priorytetem jest zapewnienie ciągłości nadawania dla mieszkańców miasta i okolic.
„STOP niszczeniu historii”
Stowarzyszenie uważa, że zamiast rozbiórki warto zastanowić się nad wykorzystaniem obiektu w nowy sposób.
– Jako Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej mówimy STOP niszczeniu historii! – napisał Domański.
Wskazuje przy tym, że wieża telewizyjna na os. gen. Andersa jest przykładem powojennego modernizmu przemysłowego i jednym z obiektów związanych z rozwojem Rzeszowa w XX wieku.
Z kolei Moczulski przekonuje, że miasto powinno szukać sposobów na zachowanie charakterystycznych elementów swojej historii, zamiast zastępować je kolejnymi budynkami.
Na razie „piłka jest po stronie” Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. To od dalszego przebiegu postępowania będzie zależało, czy wieża otrzyma formalną ochronę konserwatorską.
Co o tym myślisz? Podziel się swoją opinią w komentarzach albo na naszym Facebooku i Instagramie. Obserwuj ToRzeszów w Google News.