
Policjanci, strażacy i ratownicy medyczni zostali wezwani do zgłoszenia o ulatniającym się gazie w jednym z mieszkań. Na miejscu okazało się, że zagrożenia nie było, a zgłaszająca była pijana.
Służby zostały postawione na nogi w środę wieczorem po zgłoszeniu o podejrzeniu ulatniania się gazu w jednym z mieszkań. Kobieta, która zadzwoniła na numer 112 twierdziła, że źle się czuje, straciła przytomność i nie może samodzielnie opuścić lokalu.
Ze względu na możliwe zagrożenie życia na miejsce natychmiast skierowano policjantów z komisariatu na Nowym Mieście, strażaków i ratowników medycznych.
Gazu nie było, kobieta miała ponad 2 promile
Po sprawdzeniu mieszkania strażacy nie stwierdzili obecności gazu ani żadnego innego zagrożenia. Badanie wykazało natomiast, że 45-letnia kobieta była pijana – miała blisko 2,2 promila alkoholu w organizmie. Została przewieziona do izby wytrzeźwień.
Za wywołanie fałszywego alarmu kobieta otrzymała mandat w wysokości 500 zł.
Policja przypomina, że każde zgłoszenie na numer alarmowy 112 jest traktowane poważnie, a bezpodstawne wezwania angażują służby, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom znajdującym się w rzeczywistym niebezpieczeństwie.
