
W marcu 2026 r. do portu w Gdyni przypłynęły cztery kontenery z Dubaju. W środku zamiast cegły elewacyjnej znaleziono ponad tonę heroiny wartej 156 mln zł. Odbiorcą towaru w Polsce miała być rzeszowska spółka.
Spis treści:
Celnicy i policjanci z CBŚP zatrzymali troje podejrzanych. Dwoje z nich trafiło do aresztu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Gdańsku.
Heroina zamiast cegły
W dokumentach transportowych wpisano cegłę elewacyjną z Dubaju. Towar miał jechać tranzytem przez Polskę do Holandii.
– Odbiorcą ładunku w Polsce miała być spółka S. z siedzibą w Rzeszowie – mówi prok. Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
25 i 26 marca celnicy i policjanci z CBŚP prześwietlili kontenery specjalistycznym skanerem. Pomagał im pies tropiący. W 79 kartonach znaleźli ukrytą heroinę.
Badania chemiczne potwierdziły, że była to heroina o wadze powyżej tony. Minimalną wartość rynkową oszacowano na ok. 156 mln zł.

Troje zatrzymanych, dwoje w areszcie
12 i 13 maja 2026 r. CBŚP zatrzymało troje podejrzanych – dwóch mężczyzn i kobietę w wieku od 33 do 43 lat. Prokurator postawił im zarzuty przemytu ponad tony heroiny przez Polskę.
Dwoje usłyszało też zarzuty działania w grupie przestępczej zajmującej się przemytem i dystrybucją narkotyków w latach 2025-2026. Decyzją Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe zostali tymczasowo aresztowani.
Za przemyt znacznej ilości heroiny grozi od 3 do 20 lat więzienia.

Podejrzana jest rzeszowska firma
To nie był pierwszy transport. Z ustaleń śledczych wynika, że spółka z Rzeszowa już od jesieni 2025 r. realizowała odprawy towarów importowanych spoza UE.
Podejrzani organizowali transport i odprawy celne. Śledczy twierdzą, że kontaktowali się z przedstawicielami agencji celnych i firm spedycyjnych oraz osobami przebywającymi za granicą.
Śledztwo trwa, grupa może być większa
Śledczy sprawdzają, kto jeszcze mógł działać w grupie.
– Trwają dalsze czynności mające na celu ustalenie pełnego składu osobowego grupy przestępczej, źródła pochodzenia narkotyków oraz międzynarodowych powiązań uczestników procederu – dodaje prok. Marciniak.
Śledczy analizują zeznania świadków, dokumenty przewozowe i celne oraz korespondencję handlową.
