
Od 20 maja w całej Unii Europejskiej zaczyna obowiązywać rozporządzenie, które z założenia ma uregulować krótkoterminowy najem przez Airbnb, Booking i podobne platformy. Każde mieszkanie ma dostać własny numer rejestracyjny. Bez niego oferta może zniknąć z platformy. Problem w tym, że nieprzygotowani są nie tylko właściciele mieszkań, ale też same gminy, które mają prowadzić rejestr.
Spis treści:
Airbnb i Booking mocno urosły także na Podkarpaciu. Eurostat wyliczył, że między 2019 a 2024 r. liczba rezerwacji przez platformy w regionie wzrosła o 317 proc. Teraz wielu właścicieli mieszkań próbuje zrozumieć, co właściwie zmienia się od środy, 20 maja.
Wynajem przez Booking i Airbnb na Podkarpaciu szybko rośnie
Eurostat policzył, że w 2019 r. przez Airbnb i Booking na Podkarpaciu zarezerwowano ok. 205 tys. noclegów. W 2024 r. było ich już ponad 883 tys. To wzrost o prawie 679 tys. w ciągu pięciu lat.
Najmocniej rosła liczba zagranicznych gości – z 41 tys. do 240 tys. W tym samym czasie tradycyjne hotele zanotowały lekki spadek liczby noclegów. Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna podała z kolei, że w okresie maj – listopad 2025 r. na Podkarpacie przyjechało o 8 proc. więcej turystów niż rok wcześniej.
Przepis wchodzi w życie, systemu nie ma
Od 20 maja rozporządzenie 2024/1028 z 11 kwietnia obowiązuje we wszystkich krajach UE. Mieszkanie na Airbnb albo Bookingu ma dostać własny numer rejestracyjny. Bez niego oferta może zniknąć z platformy.
Polska nadal nie uchwaliła ustawy, która miała doprecyzować zasady rejestracji. Projekt trafił do Sejmu w kwietniu i nadal jest procedowany. Właściciel mieszkania nie wie dziś, gdzie ma się zgłosić, kto prowadzi rejestr ani jakich dokumentów potrzebuje.
– Tylko jak to zrobić, skoro brakuje jasnych wytycznych? – pyta pan Damian, który ma na wynajem apartament w Bieszczadach. – Dopełnienie formalności jest bezdyskusyjnym obowiązkiem. Prawo szanuję, tylko nie rozumiem tego chaosu.
To jego główne źródło dochodu, z którego utrzymuje rodzinę. Zdrowie nie pozwala mu na podjęcie innej pracy.
– Po prostu martwię się, że moje ogłoszenia mogą nagle zniknąć z sieci – dodaje.
To właśnie platformy mają usuwać ogłoszenia bez wymaganych wpisów. W projektowanych polskich przepisach przewidziano kary do 50 tys. zł za brak rejestracji albo brak numeru w ogłoszeniu.
Według Ministerstwa Sportu i Turystyki szara strefa w najmie krótkoterminowym obejmuje dziś nawet 30 – 35 proc. rynku.

Urząd Marszałkowski odpowiada: Idź do gminy lub miasta
Zapytaliśmy w podkarpackim urzędzie marszałkowskim, gdzie właściciele mieszkań mogą uzyskać wymagane numery i czy od 20 maja grożą im kary.
– Sankcje nie mogą być stosowane do czasu wejścia w życie odpowiednich przepisów projektowanej ustawy – wyjaśnia Adrian Biernacki, rzecznik prasowy UMWP.
Rzecznik marszałka dodaje, że rejestracji należy dokonać u wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego dla miejsca lokalizacji nieruchomości.
Prawny chaos i przestój
Po rozmowie z panem Damianem i odpowiedzi urzędu marszałkowskiego zadzwoniliśmy do gminy Cisna, w której mieszka i prowadzi działalność. Usłyszeliśmy, że samorządy nadal czekają na kolejne wytyczne z ministerstwa i w praktyce nie są jeszcze gotowe do prowadzenia nowego systemu.
– Dostaliśmy z Ministerstwa Sportu i Turystyki pismo o wyznaczenie osoby i podanie adresu mailowego do obsługi systemu. Na dziś jesteśmy właśnie na takim etapie. Kolejne procedury mają być wdrażane później – usłyszeliśmy w urzędzie.
Urzędnik gminy przyznał też, że podobna sytuacja jest dziś w wielu samorządach.
– Tak naprawdę każda gmina jest teraz na podobnym etapie. Rozporządzenie wchodzi w życie, ale my nadal czekamy na kolejne wytyczne i rozwiązania systemowe – usłyszeliśmy.
Według zapowiedzi pełne platformy do obsługi rejestracji mają być gotowe dopiero jesienią.
Od 2029 r. samorządy będą mogły wyznaczać strefy z zakazem najmu krótkoterminowego.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

