
Zielone tablice rejestracyjne już są, a sześć autobusów wodorowych stoi gotowych na zajezdni PKS Rzeszów przy al. Wyzwolenia. Na pierwsze regularne kursy mieszkańcy powiatu rzeszowskiego i aglomeracji Rzeszowskiej będą musieli jednak jeszcze poczekać.
Spis treści:
Starostwo wydało już tablice dla nowych pojazdów, ale sama rejestracja nie oznacza jeszcze, że autobusy są gotowe do jazdy.
Między zielonymi tablicami a pierwszym kursem stoi jeszcze jeden element całego projektu – własna stacja wodoru budowana przez PKS przy zajezdni przy al. Wyzwolenia.
Autobusy już stoją w zajezdni. PKS czeka jeszcze na stację wodoru
PKS buduje przy swojej zajezdni przy al. Wyzwolenia własną stację tankowania wodoru. To jeden z najważniejszych elementów całego projektu i pierwszy taki obiekt realizowany przez spółkę z grupy PKS w Polsce. Umowę na zaprojektowanie i budowę stacji podpisano w czerwcu 2025 r.
W ramach inwestycji powstanie m.in. magazyn wodoru, agregaty sprężarkowe, system rozładunku naczep dostarczających paliwo oraz dystrybutor do tankowania autobusów.
– Od tablic do wyjechania, do uruchomienia wszystkiego i odbiorów jest jeszcze daleka droga. Same autobusy są fizycznie odebrane. Całą infrastrukturę mamy jeszcze w przygotowaniu. Wszystko przebiega zgodnie z planem, ale ten plan kończy się w sierpniu, a nie pod koniec czerwca – powiedział nam Piotr Klimczak, prezes PKS Rzeszów.


Pierwsze takie autobusy w historii PKS Rzeszów
PKS kupił sześć autobusów Mercedes eCitaro Fuel Cell napędzanych wodorem. Umowę na ich dostawę podpisano w maju 2025 r. To pierwszy taki zakup w historii spółki i jednocześnie pierwszy projekt wodorowy realizowany przez przedsiębiorstwo z grupy PKS. Chodzi o to, żeby tabor regularnie przewoził pasażerów.
Każdy z autobusów może zabrać około 70 pasażerów. Pojazd może przejechać ok. 500 km na jednym tankowaniu wodoru i pełnej baterii.
Sześć autobusów i stacja tankowania wodoru kosztują łącznie niemal 48 mln zł. Ponad 35 mln zł na inwestycję pochodzi z KPO.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Jeden komentarz
Może autor teraz zdobędzie informacje jak odbywa sie produkcja wodoru i czy sama produkcja nie pozostawia większego sladu węglowego niż jeżeli np wyprodukowanie ONu z rzepaku i jego spaleniu w silniku który w czasie wzrostu dodatkowo pochłania CO2, sama produkcja ONu z roślin powoduje że jest to w pelni zielone i odnawialen żrodło energii.
Ogólnie Wodór pomimo swojej wspanialości i meega dostępności (woda to H2O) to nie ma taniej metody jego oddzielania od tlenu, elektroliza jest mega prądożernym procesem.