
W przyszłym tygodniu do Polski mają wrócić ciała 12 osób, które zginęły w katastrofie polskiego autokaru na Węgrzech. Policja przekazała już tę informację rodzinom ofiar. Po transporcie śledczy chcą przeprowadzić w Polsce sekcje zwłok.
Spis treści:
Prokuratura Okręgowa w Krośnie ma listę pasażerów, którzy zginęli w katastrofie. Wśród ofiar nie ma osób nieletnich.
– Śledczy nie będą przekazywać dalszych informacji o zmarłych. W organizacji transportu ciał pomaga administracja państwowa – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, Marta Kolendowska-Matejczuk.

CZYTAJ TEŻ: Na Żwirowni w Rzeszowie znaleziono ciało
Do kraju wróciło już kolejnych 12 rannych
Do Polski wróciło już kolejnych 12 osób rannych w katastrofie. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przewiozło ich czterema lotami na lotnisko Rzeszów-Jasionka.
Na miejscu czekały karetki, które zabrały pacjentów do trzech rzeszowskich szpitali. Jeszcze przed transportem ustalono, do którego oddziału trafi każdy z nich.
Nie wszyscy poszkodowani mogą już wrócić do kraju. Część nadal przebywa w węgierskich szpitalach.
– Jednocześnie nadal pozostajemy w kontakcie z naszymi mieszkańcami, którzy wciąż przebywają w węgierskich szpitalach. Będziemy organizować ich powrót do Polski, gdy tylko pozwoli na to ich stan zdrowia – mówi wojewoda podkarpacka, Teresa Kubas-Hul.
Kierowca w areszcie do 18 września
62-letni kierowca autokaru usłyszał na Węgrzech zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, w którym zginęło 12 osób. Sąd w Miszkolcu aresztował go na miesiąc, do 18 września. Na Węgrzech grozi mu od 2 do 8 lat więzienia.
Krośnieńska prokuratura chce, żeby dalsze postępowanie przeciwko kierowcy prowadziła Polska. Zdecydowała, że zwróci się do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego o przejęcie ścigania od strony węgierskiej.
Polscy śledczy przesłuchali już pierwszych pasażerów autokaru. Chcą rozmawiać z kolejnymi poszkodowanymi oraz z organizatorami pielgrzymki. Czekają też na dokumenty z Węgier.
Jak informował wcześniej węgierski portal Blikk, kierowca po zatrzymaniu odmówił składania zeznań. Nie przedstawił więc swojej wersji tego, co wydarzyło się przed katastrofą.

W autokarze było 57 pasażerów i dwóch kierowców
Do katastrofy doszło 16 sierpnia około godz. 1:00 w nocy na autostradzie M3 na Węgrzech. Autokarem wracało z pielgrzymki z Medjugorie 57 pasażerów. Jechało z nimi dwóch kierowców. Wszyscy byli Polakami.
Autokar zjechał z drogi i przewrócił się. Zginęło 12 osób, a 47 zostało rannych. Siedem ofiar to mieszkańcy Podkarpacia, m.in. Rzeszowa i gminy Lubenia.
Nadal nie wiadomo, dlaczego autokar zjechał z autostrady. Przyczynę katastrofy mają ustalić biegli.