Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

Referendalna telenowela w Rzeszowie. Wróbel do Fijołka: Pan nie pomaga, pan przeszkadza

Referendalna telenowela w Rzeszowie doczekała się kolejnego odcinka. Dwa tygodnie temu prezydent Konrad Fijołek zarzucił Michałowi Wróblowi, że wolno pracuje nad projektem uchwały w tej sprawie, i zaoferował mu pomoc swoich prawników. Na wtorkowej sesji, 27 października, radny oddał mu pięknym za nadobne.

Michał Wróbel i Konrad Fijołek
Łukasz PelcŁukasz Pelc ·
Udostępnij
Skopiowano!

Chodzi o referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. Od pierwszego wniosku minęło pięć miesięcy, a głosowania nadal nie było. Bo ciągle trwa przygotowanie uchwały.

Idziemy po kolei.

Ładowanie artykułu…

Odcinek pierwszy: Dwa wnioski kontra jeden prezydent

26 maja, podczas sesji absolutoryjnej, Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa złożył wniosek o referendum ws. odwołania prezydenta Rzeszowa, Konrada Fijołka. Podpisało go czterech radnych jego klubu i pięciu z PiS. Klub PiS przygotował natomiast własny, niemal identyczny dokument.

Plotki mówiły, że największy klub opozycyjny nie mógł sobie pozwolić na to, żeby mniejszy klub pierwszy rozdawał karty. Tym bardziej, że na tej sesji była posłanka Ewa Leniart. Przewodnicząca klubu PiS, Krystyna Wróblewska w rozmowie z nami stwierdziła, że to nieprawda.

Według Wróbla, przewodniczącego komisji rewizyjnej, dwa wnioski w tej samej sprawie to sytuacja bez precedensu. 11 czerwca poprosił więc prawników ratusza o opinię - nie wiedział, jak dalej procedować sprawę.

Na odpowiedź czekał do 24 sierpnia. Prawnicy odpowiedzieli, że komisja ma zająć się tylko pierwszym wnioskiem, więc dokument PiS trafił do kosza. 14 września komisja rewizyjna opowiedziała się przeciw referendum.

razem dla rzeszowa strojny wrobel kulig niedzielska
Wniosek o referendum w sprawie odwołania Konrada Fijołka Jacek Strojny (pierwszy od lewej) złożył w maju. Pięć miesięcy później radni nadal nie głosowali nad jego przeprowadzeniem. | Fot. FB, Razem dla Rzeszowa

Ostatnie słowo należy do całej rady. Do rozpisania referendum potrzeba co najmniej 15 głosów w 25-osobowym składzie. PiS i Razem dla Rzeszowa nawet z Andrzejem Szlachtą mają ich najwyżej 13. A i te nie są pewne.

W czerwcu o wotum zaufania i absolutorium dla Fijołka przesądził właśnie Szlachta. Zagłosował inaczej niż reszta klubu PiS, a oba głosowania skończyły się wynikiem 13 do 12. Później zawiesił członkostwo w klubie i partii. Na wrześniowej komisji wstrzymał się od głosu. Tak samo zrobił Rafał Kulig z Razem dla Rzeszowa, choć sam podpisał wniosek.

Ładowanie artykułu…

Odcinek drugi: Coś mu wolno idzie

Na nadzwyczajnej sesji, 14 października, prezydent Fijołek poprosił radnych, żeby skończyli „hece z referendami”. Zwrócił się do przewodniczącego komisji rewizyjnej, choć nie wymienił jego nazwiska i wytknął mu, że projektu uchwały wciąż nie ma. I tu hit - obiecał podrzucić gotowy, napisany przez prawników urzędu, żeby nie musiał się męczyć.

Wróbla nie było wtedy na sali. W rozmowie z nami mówił wprost, jak odebrał tę ofertę.

- Czuję się, jakby nazwał mnie obibokiem. Gdybym to usłyszał na sesji, pewnie bym mu odpowiedział, że to nie ja przygotowywałem dwa i pół miesiąca opinię prawną.

Przypominał, że wystąpił o nią 11 czerwca, a odpowiedź dostał pod koniec sierpnia.

- Moglibyśmy się licytować, kto jest większym leserem - dodał.

Ładowanie artykułu…

Zapowiedź przygotowania projektu przez prawników prezydenta traktował jako próbę upokorzenia, a nie przysługę.

Prezydent nie może jednak sam wystąpić z inicjatywą referendum o swoim odwołaniu. Potwierdził nam to komisarz wyborczy w Rzeszowie Marcin Dudzik. Przygotowanie projektu przez prawników urzędu nie zastępuje wniosku radnych.

Odcinek trzeci: Pan wręcz przeszkadza

We wtorek, 27 października, Michał Wróbel był już na sali. Głos zabrał pod koniec obrad. Na zarzut o opieszałość odpowiedział, że prezydent ma zostawić przygotowanie uchwały radnym.

- Bynajmniej pan, panie prezydencie, nie pomaga, a wręcz pan przeszkadza - powiedział przewodniczący klubu Razem dla Rzeszowa.

Ładowanie artykułu…

Wypomniał prezydentowi miesiące czekania na opinię prawną. Tym razem sam zaproponował mu zajęcie.

- A jeśli faktycznie brakuje panu zajęcia, to polecam swoje zainteresowanie skierować na wniosek o analizę formalnoprawną regulaminu naliczania środków budżetowych dla jednostek pomocniczych - powiedział.

Chodzi o zasady podziału pieniędzy między rzeszowskie osiedla. Jak mówił Wróbel, na odpowiedź w tej sprawie czeka od lutego. Fijołek odpowiedział krótko. Obiecał, że będzie pilnował, co należy do prezydenta, a co do rady.

Wróblowi odpowiedziała jeszcze radczyni prawna. Według niej radni nie przedłożyli odpowiedniego projektu uchwały, który pozwoliłby przyjąć regulamin. Wojewoda unieważniła też część zmian w statucie, na których regulamin miał się opierać. Zarzut, że prawnicy nie zajęli się dokumentem, radczyni nazwała nieprawdą.

Odcinek czwarty: Już nie będę dalej złośliwy

Kilka wystąpień później Waldemar Kotula pytał, na jaką pomoc prawników urzędu mogą liczyć radni. Na sali padła uwaga, że w innych gminach biuro rady ma własnego prawnika. Problem pojawia się wtedy, gdy rada pisze uchwałę niewygodną dla prezydenta.

Konrad Fijołek odpowiadał, że nie ma radców rady i radców prezydenta. Każdy radca jest według niego niezależnym fachowcem, a prawnicy urzędu są do dyspozycji rady w każdej sprawie.

Ładowanie artykułu…

Kotula dopytywał, czy radni mogą przynieść swoje założenia i poprosić o napisanie poprawnej uchwały. Wrócił do zasad finansowania osiedli, przy których wojewoda zakwestionowała część zapisów. Prezydent zapewniał, że prawnicy pomogą. Za przykład podał referendum: jego prawnicy napisali już uchwałę dla Wróbla, ale radny jej nie chce.

- Udzieliliśmy tej pomocy, zrobiliśmy robotę za pana radnego, on się oburza, że za niego pracujemy. No ale już nie będę dalej złośliwy - mówił Konrad Fijołek.

Michał Wróbel już w rozmowie z nami po sesji 14 października zapowiadał, że ma własny projekt i pod dokumentem przygotowanym przez prawników prezydenta się nie podpisze. Wtedy też przekonywał, że radzie brakuje niezależnej obsługi prawnej.

Projekt uchwały o referendum przygotowany przez prawników prezydenta nie trafił pod obrady wtorkowej sesji. Gdzie jest? Przedstawiono go na komisji głównej przed wtorkową sesją. Jesteśmy bardzo ciekawi jej zapisów, dlatego zwróciliśmy się do Biura Rady Miasta Rzeszowa o wgląd do dokumentu. Czekamy.

A co z projektem Michała Wróbla?

- Zwołamy sesje nadzwyczajną - powiedział nam radny.

Żeby tak się stało pod wnioskiem musi się podpisać siedmiu radnych. Cztery podpisy, z Razem dla Rzeszowa, już są. Dokument czeka jeszcze na podpisy radnych PiS.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.