rada miasta rzeszowa
AI wizualizuje przedpole PCLA, a Konrad Fijołek mówi, że bez zamiany działek targowisko czeka śmierć
Radni dopytują o szczegóły, mieszkańcy protestują, miasto naciska na decyzję o zamianie Placu Balcerowicza za teren przy PCLA. Sprawa zamiany działek cały czas budzi spore kontrowersje.
Wisłokostrada, most i nowe ulice w Rzeszowie mają swoich patronów. Rzeszowscy radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących nazewnictwa w mieście.
Mieszkańcy południowej części Rzeszowa płacą znacznie więcej za wodę i ścieki niż reszta miasta. Radni domagają się dopłat, z ust prezydenta padają mocne słowa o „zakładnikach” i trudnych decyzjach. Eksperci wyliczają: rachunek za rozwiązanie sprawy może sięgnąć nawet 50 milionów złotych i lata pracy.
Budynek, który powstanie na Placu Balcerowicza nie może zdominować widoku na stare miasto – podkreśla radny Robert Kultys. Zaznacza, że radni nie zaakceptują zamianę działek jeśli nie będzie znany ostateczny wygląd inwestycji.
Spór o przyszłość Placu Balcerowicza nabiera tempa. Rada Osiedla Pułaskiego uruchamia petycje online i pokazuje przygotowane przez mieszkańców wizualizacje z ulicami Pułaskiego i Sondeja po przeniesieniu targowiska na parking obok hali ROSiR.
Czy przewodniczący rad osiedli w miastach powinni być traktowani podobnie jak sołtysi i dostawać np. wynagrodzenie? Taką dyskusję chce rozpocząć rzeszowski radny Mateusz Maciejczyk. Jego zdaniem osoby kierujące osiedlami wykonują podobną pracę społeczną, a często reprezentują nawet większe społeczności.
Ruszyła 14. edycja Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. Do podziału jest 15,7 mln zł, a mieszkańcy projekty mogą składać do 29 marca.
Mieszkańcy osiedla Pułaskiego rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją przeciw przeniesieniu targowiska z Placu Balcerowicza na parking przy hali ROSiR. Podczas spotkania z radą osiedla wszyscy obecni sprzeciwili się planom miasta.
Rzeszowskie rady osiedli zaczynają mówić wspólnym głosem. Spotkanie w Urban Lab pokazało, że Rzeszowianie coraz mocniej wierzą w sens lokalnej samorządności. Chcą decydować o swoim najbliższym otoczeniu, mieć wpływ na inwestycje i realnie współtworzyć miasto.
Rzeszowscy radni po raz kolejny nie podjęli ostatecznej decyzji w sprawie przyszłości bonu żłobkowego. Coraz więcej wskazuje jednak na jego stopniowe wygaszanie.