Przejdź do treści
Na żywo
•W WSIiZ zainaugurowano nowy rok akademicki. Jerzy Bralczyk z wyjątkowym tytułem [ZDJĘCIA]•Ponad tysiąc kobiet spotkało się na I Podkarpackim Kongresie Kół Gospodyń Wiejskich [ZDJĘCIA]•Alarm, ewakuacja, bezpieczne schronienie. Przyjdź w sobotę na Krajowy Trening Rodzinny•Konrad Fijołek zapowiada uchwałę ws. referendum. Michał Wróbel: Jego szczęście, że mnie nie było•Miał 3,5 promila i nie miał prawa jazdy. Jechał slalomem ulicą Warszawską•Trwa „Ognista Lutnia-26”. Terytorialsi z Podkarpacia ćwiczą w dzień i w nocy [ZDJĘCIA]•Parking pod dworcem PKP w Rzeszowie działa dwa i pół roku. Już trzeba naprawiać nawierzchnię•Kamery i AI na skrzyżowaniach w Rzeszowie. Dzięki algorytmom będziemy mniej stali w korkach?•W WSIiZ zainaugurowano nowy rok akademicki. Jerzy Bralczyk z wyjątkowym tytułem [ZDJĘCIA]•Ponad tysiąc kobiet spotkało się na I Podkarpackim Kongresie Kół Gospodyń Wiejskich [ZDJĘCIA]•Alarm, ewakuacja, bezpieczne schronienie. Przyjdź w sobotę na Krajowy Trening Rodzinny•Konrad Fijołek zapowiada uchwałę ws. referendum. Michał Wróbel: Jego szczęście, że mnie nie było•Miał 3,5 promila i nie miał prawa jazdy. Jechał slalomem ulicą Warszawską•Trwa „Ognista Lutnia-26”. Terytorialsi z Podkarpacia ćwiczą w dzień i w nocy [ZDJĘCIA]•Parking pod dworcem PKP w Rzeszowie działa dwa i pół roku. Już trzeba naprawiać nawierzchnię•Kamery i AI na skrzyżowaniach w Rzeszowie. Dzięki algorytmom będziemy mniej stali w korkach?
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Konrad Fijołek zapowiada uchwałę ws. referendum. Michał Wróbel: Jego szczęście, że mnie nie było

Referendalna telenowela w Rzeszowie trwa od maja i co kilka tygodni dochodzi nowy odcinek. Ostatnio radni pokłócili się na komisji nawet o to, kto może zabrać głos. Tym razem do scenariusza, którego próżno szukać w innych samorządach, próbował się dopisać sam prezydent Konrad Fijołek. Ogłosił, że pomoże przygotować uchwałę.

Łukasz PelcŁukasz Pelc ·
Udostępnij
Skopiowano!
Konrad Fijołek na stacji benzynowej
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek chce, żeby radni jak najszybciej zagłosowali nad referendum w sprawie jego odwołania.| Fot. Konrad Fijołek, FB

Prezydent chce, żeby radni jak najszybciej zagłosowali nad referendum w sprawie jego odwołania. Na nadzwyczajnej sesji, we wtorek 14 października, zapowiedział, że sam dostarczy projekt uchwały.

Przewodniczący komisji rewizyjnej Michał Wróbel nie przebiera w słowach i nazywa to łagodnie mówiąc, czystą złośliwością.

Konrad Fijołek: Coś mu wolno idzie

Fijołek zabrał głos pod koniec obrad.

- Myślę, że czas zakończyć już te hece z referendami i czas wypełnić tę procedurę, którą państwo uruchomiliście. Zakończyć tę procedurę wojenną i przystąpić do konstruktywnej pracy w naszym mieście - mówił do radnych.

Zwrócił się do przewodniczącego komisji rewizyjnej, nie podając jego nazwiska. Wytknął mu, że wniosek jest „dawno rozpatrzony”, ale projektu uchwały nadal nie ma.

- Na następnej sesji myślę, że powinniśmy już to głosowanie rytualne odbyć i przede wszystkim ruszyć do pracy. Wierzę, że w większości przypadków państwo radni nie chcielibyście tak de facto za tym referendum głosować - przekonywał Konrad Fijołek.

Ładowanie artykułu…

Na koniec obiecał:

Podrzucę przewodniczącemu projekt uchwały zrobiony przez naszych prawników, żeby nie musiał się męczyć, coś mu wolno idzie.

Michał Wróbel: Jego szczęście, że mnie nie było

Michał Wróbel, radny Razem dla Rzeszowa
- Nie będzie żadnego projektu Fijołka. Ja mam swój projekt - mówi Michał Wróbel. | Fot. FB

Michał Wróbel, który od września kieruje też klubem Razem dla Rzeszowa, nie był na wtorkowej sesji. Słowa prezydenta odebrał jako przytyk wobec siebie.

- Żałuję, że nie byłem obecny. Jego szczęście, że mnie nie było na sesji - mówi nam Michał Wróbel.

Pytamy go, co by odpowiedział prezydentowi?

- Czuję się, jakby nazwał mnie obibokiem. Gdybym to usłyszał na sesji, pewnie bym mu odpowiedział, że to nie ja przygotowywałem dwa i pół miesiąca opinię prawną. Wniosek o nią złożyłem 11 czerwca, a dostałem ją pod koniec sierpnia. Moglibyśmy się licytować, kto jest większym leserem - mówi radny.

Tu ważne przypomnienie. Wróbel poprosił o urzędowych prawników o opinię, ponieważ do komisji trafiły dwa wnioski o referendum o niemal identycznej treści.

Pierwszy złożył 26 maja wiceprzewodniczący rady Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa. Podpisali go czterej radni jego klubu i pięciu z PiS. Drugi wniosek przygotowali radni PiS. Oba zarzucają prezydentowi Rzeszowa m.in. pogarszające się finanse miasta i sporne inwestycje.

11 czerwca komisja zebrała się na kilka minut i rozeszła. Wróbel tłumaczył wtedy, że to sytuacja bez precedensu i przy błędzie w procedurze wojewoda mógłby uchylić uchwałę. Prawnicy ratusza odpowiedzieli 24 sierpnia. Komisja miała zająć się tylko pierwszym wnioskiem, tym od radnego Strojnego.

Ładowanie artykułu…

Michał Wróbel: Pod jego projektem się nie podpiszę

Zapowiedź, że uchwałę przygotują prawnicy prezydenta, Wróbel uważa za prowokację.

- Prezydent dysponuje armią urzędników i, jak to powiedział, jego prawnicy przygotują mi uchwałę na sesję. Ja się pytam, jacy jego prawnicy? - pyta retorycznie.

Według niego to kolejny dowód na to, że rada nie ma niezależnej pomocy prawnej. Statut miasta stanowi, że przy projektach uchwał radnym pomaga urząd miasta, czyli aparat prezydenta.

Z oferty prezydenta Wróbel - co oczywiste - nie zamierza skorzystać.

- Nie będzie żadnego projektu Fijołka. Ja mam swój projekt. Na pewno pod jego projektem podpisywał się nie będę. Przecież to była czysta złośliwość. Jakaś zagrywka, żeby mnie upokorzyć, żeby mi powiedzieć, gdzie jest moje miejsce - mówi przewodniczący klubu Razem dla Rzeszowa.

Jego zdaniem prezydent w ogóle nie może przygotować takiej uchwały.

- Ruch jest tylko i wyłącznie po stronie wnioskodawców. To rada miasta przygotowuje projekt uchwały w sprawie rozpisania referendum - przekonuje.

Sprawdziliśmy. Prezydent nie ma inicjatywy referendalnej

O komentarz poprosiliśmy komisarza wyborczego w Rzeszowie, Marcina Dzudzika.

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami prezydent nie ma inicjatywy referendalnej. Ma ogólną inicjatywę uchwałodawczą - mówi nam Marcin Dudzik.

W ustawie o samorządzie gminnym czytamy, że rada może podjąć uchwałę o referendum w sprawie odwołania prezydenta jedynie na wniosek co najmniej 1/4 ustawowego składu rady. Prezydent może zgłaszać projekty uchwał w innych sprawach. Ta referendalna należy wyłącznie do radnych. I kropka.

Oferta pomocy ma więc jeden słaby punkt: prezydent nie może jej zrealizować. Uchwałę o własnym odwołaniu przygotowaną przez swoich prawników mógłby najwyżej przeczytać na sesji. I nic więcej.

Latający cyrk Monty Pythona.

Po co ta zapowiedź?

Skoro prezydent nie może przygotować uchwały, po co o niej mówi? Wygląda na to, że Fijołkowi chodzi o wizerunek. Chce pokazać, że referendum się nie boi. I ma powody, żeby się nie bać i spać spokojnie.

Do rozpisania referendum potrzeba co najmniej 15 głosów w 25-osobowej radzie. Kluby Razem dla Rzeszowa i PiS mają razem 13 radnych. Tyle że opozycja nie może być pewna nawet tych 13 głosów.

16 czerwca rada udzieliła Konradowi Fijołkowi absolutorium i wotum zaufania. Oba głosowania skończyły się wynikiem 13:12. O wygranej prezydenta przesądził głos Andrzeja Szlachty z PiS, który wyłamał się z klubu.

Szlachta zawiesił potem członkostwo w klubie i partii. Na wrześniowej komisji rewizyjnej, która miała wydać pozytywną lub negatywną decyzję ws. uchwały, podczas głosowania nad wnioskiem referendalnym nie tylko wstrzymał się od głosu, ale i podczas całego posiedzenia siedział cicho jak mysz pod miotłą.

Ładowanie artykułu…

Tak samo zagłosował Rafał Kulig z Razem dla Rzeszowa, choć sam podpisał wniosek. Tego samego dnia przestał być szefem klubu.

- Nie mogę przedstawiać stanowiska klubowego w sytuacjach, w których się z częścią argumentów nie zgadzam - tłumaczył nam wtedy Rafał Kulig.

Prezydent może więc spokojnie nazywać głosowanie „rytualnym”. Arytmetyka jest po jego stronie.

Projekt gotowy, głosowanie w październiku?

Michał Wróbel zarzuca Konradowi Fijołkowi, że nie odpowiada na zarzuty z wniosku.

- Nie odpowiada argumentami na przedstawiane przez nas argumenty, tylko mówi, że to wielka heca. Nazywał to zagrywką polityczną, niespełnionymi ambicjami Jacka Strojnego - twierdzi radny.

Według Wróbla projekt uchwały jest gotowy. Dostało go dziewięciu radnych, którzy podpisali wniosek o referendum. Do poniedziałku mogą zgłaszać uwagi. Potem dokument trafi do przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Waldemara Szumnego. Wróbel spodziewa się, że rada zajmie się nim na październikowej sesji. Na sukces jednak nie liczy.

- Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Rada Miasta nie jest gotowa podjąć radykalnych kroków, nie jest gotowa na konfrontację z prezydentem. Raczej woli przeczekanie, jakoś to będzie - ocenia Michał Wróbel.

14 września Komisja Rewizyjna opowiedziała się przeciw referendum, ale ostatnie słowo należy do całej rady. Jeśli radni odrzucą wniosek, kolejny będą mogli złożyć dopiero po roku. Głosowanie będzie imienne, więc każdy radny pokaże, po której stronie stoi.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.