Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

Koalicja Obywatelska na Podkarpaciu w blokach startowych. Gwizdek już był, ale zawodnicy wciąż wiążą buty

W innych regionach kampania już się kręci, nazwiska padają, plakaty się drukują. Na Podkarpaciu Koalicja Obywatelska wciąż się rozgrzewa – trochę za długo, biorąc pod uwagę, że to polityczny bastion PiS i teren wyjątkowo wymagający. Na razie oficjalnie rękę do góry podniosła tylko jedna osoba.

18 stycznia 2026
Debata
Paulina BajdaPaulina Bajda · 18 stycznia 2026
Udostępnij
Skopiowano!
konferencja prasowa działaczy KO
Podkarpacka Koalicja Obywatelska szuka lidera. Wybory już w marcu. | Fot. Paulina Bajda

W innych regionach kampania już się kręci, nazwiska padają, plakaty się drukują. Na Podkarpaciu Koalicja Obywatelska wciąż się rozgrzewa – trochę za długo, biorąc pod uwagę, że to polityczny bastion PiS i teren wyjątkowo wymagający. Na razie oficjalnie rękę do góry podniosła tylko jedna osoba.


W marcu Koalicja Obywatelska wybierze nowe władze powiatowe i regionalne. W części kraju kampania już ruszyła pełną parą. W Lublinie czy we Wrocławiu kandydaci są znani, rozmowy trwają, a działacze wiedzą, na kogo stawiają.

Na Podkarpaciu tempo jest zdecydowanie spokojniejsze. Tu kandydaci raczej „nieśmiało podnoszą palce do góry”, niż wychodzą na środek sali. Jak dotąd oficjalny start zadeklarowała tylko jedna kandydatka – posłanka Joanna Frydrych.

Paweł Kowal – nie potwierdza, nie zaprzecza

Podczas konferencji prasowej, która w miniony piątek odbyła się w Rzeszowie, o ewentualny start zapytaliśmy posła Pawła Kowala. Ten póki co, ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza. Jak podkreśla, prowadzi rozmowy z działaczami w regionie, jeździ m.in. do Rzeszowa, Lubaczowa, Strzyżowa czy Tarnobrzega i „rozpoznaje sytuację”.

– Widzę, że są dobrzy kandydaci i jest też kandydatka – mówi, nawiązując do kandydatury kośnieńskiej posłanki Joanny Frydrych. – Liderzy Koalicji Obywatelskiej patrzą na te osoby, bo każdy ma swój dorobek. Przyglądamy się temu.

Nie jest jednak tajemnicą, że część działaczy wprost namawia go do startu. Sam poseł podchodzi do sprawy bez pośpiechu.

– Na razie dyskutujemy o programie. Czasu nie ma bardzo dużo, ale też nie trzeba robić tego na zapalenie płuc, na jutro. Teraz jest bardzo dużo życia w Koalicji Obywatelskiej, wszyscy jesteśmy na pokładzie. Damy znać, bo nie jest to żadną tajemnicą. Kogoś dobrego wybierzemy – zapewnia.

Podkarpaccy działacze KO zniecierpliwieni

Problem w tym, że na Podkarpaciu czas polityczny płynie szybciej niż gdzie indziej. To region od lat uznawany za bastion Prawa i Sprawiedliwości, gdzie bierność zwykle kończy się marginalizacją. A lokalni działacze KO nie ukrywają, że partia w ostatnich miesiącach zwyczajnie „oklapła”.

Obecnie szefem regionalnych struktur jest poseł Zdzisław Gawlik. Kilka tygodni temu, pytany o ponowny start, także nie złożył jednoznacznej deklaracji. Wśród działaczy słychać jednak wyraźne zniecierpliwienie.

– Chyba się wypalił. Szkoda, kiedyś był naprawdę twardym graczem, teraz niestety odpuścił. Posłowie PiS-u wciąż zwołują konferencje prasowe i krytykują działania rządu, a u nas cisza, zamiast dementować te bzdury i walczyć o wyborców – mówią.

Czas na ofensywę

Tymczasem tematów do politycznej ofensywy na Podkarpaciu nie brakuje. Na jaw wychodzą kolejne kontrowersje i afery związane z prawicowymi działaczami regionu:

Powoli pęka też podkarpacki prawicowy beton, czego dowodem może być niedawne odwołanie starosty powiatu jasielskiego Adama Pawlusia. Jeszcze niedawno wydawało się, że jest nie do ruszenia, ale podczas grudniowej sesji za jego odwołaniem głosowali nawet działacze PiS.

Na tym tle KO potrzebuje nie tylko nowej twarzy, ale realnie aktywnego lidera – takiego, który zna region, jest znany działaczom i mieszkańcom oraz potrafi wyjść do ludzi, zamiast przeczekiwać burzę w gabinecie.

Potencjalni kandydaci spokojnie, analizują

Oprócz posła Kowala, wśród potencjalnych kandydatów najczęściej pojawiają się nazwiska Joanny Frydrych, która potwierdziła już swoją kandydaturę, wiceprezydenta Rzeszowa Marcina Deręgowskiego, namawianego do startu przez partyjnych kolegów oraz radnego sejmiku Krzysztofa Kłaka, który w ostatnich miesiącach bardzo aktywnie i bezkompromisowo punktuje rządzących w sejmiku i urzędzie marszałkowskim.

Co ciekawe, mimo że wielu lokalnych działaczy właśnie Kłaka widziałoby w roli szefa regionalnych struktur, on sam w sobotę, publicznie poparł kandydaturę posła Kowala.

– Nam trzeba silnego przywództwa, silnego lidera, który zjednoczy nas mocniej i nada główne kierunki. Będziemy silniejsi opierając się o nasz rząd na czele z premierem Donaldem Tuskiem i będziemy mogli zrobić więcej dla naszego regionu. Sądzę, że bez wątpienia jednym z najmocniejszych liderów, który dałby nowe otwarcie, który dałby nową siłę, nową energię i zjednoczył nas mocniej jest poseł Paweł Kowal – mówił radny Kłak.

Nowy szef podkarpackiej KO musi oddziaływać na cały region

Podobnie wypowiada się radna sejmiku Renata Butryn, podkreślając, że w regionie wciąż trwają poszukiwania osoby, która byłaby w stanie zbudować silny zespół i realnie oddziaływać na całe Podkarpacie, nie tylko na Rzeszów.

– Kogoś kto stworzyłby wokół siebie silną, zaangażowaną grupę, która tworzyłaby jedność, która w kontekście tego, co się dzieje w Polsce i będzie się działo, jest bardzo potrzebna szczególnie na Podkarpaciu. Rzeczywiście jedną z tych osób, jednym z takich liderów jest Paweł Kowal, bo taki ma horyzont, taki sposób uprawiania polityki i powiem szczerze, że kogoś takiego szukamy – mówiła.

Pytanie tylko, jak długo jeszcze podkarpackie KO będzie szukać kandydata, zamiast ruszyć do biegu. W bastionie PiS-u nikt nie wygra wyborów przez „zastanawianie się”. Tu potrzebny jest lider, który nie tylko zna trasę, ale też nie boi się wystartować, zanim inni zdążą ustawić się na linii.


Bądź na bieżąco. Polub To Rzeszów na Facebooku, obserwuj nas na Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.