Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

Prokuratura chce uchylić immunitet Ewie Leniart. W tle 5 tys. zł na kampanię i Uzdrowisko Rymanów

Ewa Leniart może stracić immunitet parlamentarny w związku ze sprawą Collegium Humanum i Uzdrowiska Rymanów. Według informacji prokuratury miała przyjąć 5 tys. zł na swoją kampanię wyborczą za pośrednictwem Marka S. i Janusza F. Ten drugi przez lata był związany z instytucjami kontrolowanymi przez samorząd województwa, a jego zawodowa kariera mocno splotła się z politycznym zapleczem marszałka Władysława Ortyla.

3 września 2026
Debata
Paulina BajdaPaulina Bajda · 3 września 2026
Udostępnij
Skopiowano!

Była wojewoda podkarpacka, a obecnie posłanka PiS Ewa Leniart znalazła się wśród pięciu polityków, których immunitety chce uchylić Prokuratura Krajowa - wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej” i TVN24. Na liście polityków, których dotyczą prokuratorskie działania, znaleźli się również m.in. Szymon Hołownia, Michał Kobosko i Michał Kołodziejczak.

W przypadku podkarpackiej posłanki sprawa nie dotyczy jednak nielegalnie pozyskanego dyplomu Collegium Humanum, chociaż to wokół tej uczelni koncentruje się duża część śledztwa.

Ładowanie artykułu…

Początek sprawy w Uzdrowisku Rymanów

Jak pisaliśmy w kwietniu, wątek Ewy Leniart pojawił się przy okazji śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Uzdrowisku Rymanów S.A. oraz działalności Collegium Humanum. Jedną z kluczowych postaci tego postępowania jest była prezes uzdrowiska Iwona O.

Według ustaleń śledczych miała ona wykorzystywać swoją pozycję do uzyskiwania korzyści majątkowych. W sprawie pojawiły się również wątki korupcyjne dotyczące osób z życia publicznego.

W komunikacie dotyczącym aktu oskarżenia prokuratura informowała wcześniej, że Iwona O. miała w 2021 roku, za pośrednictwem Marka S. i Janusza F., przekazać 5 tys. zł osobie pełniącej funkcję wojewody podkarpackiego „w zamian za przychylność jako prezesa zarządu Uzdrowiska Rymanów S.A.”.

Wówczas prokuratura nie podała nazwiska wojewody. Jednak funkcję tę w 2021 roku pełniła Ewa Leniart. Według nieoficjalnych informacji 5 tys. zł miało zostać przeznaczone na jej kampanię wyborczą.

Ewa Leniart nie ma zarzutów dotyczących Collegium Humanum

W przypadku Ewy Leniart nie chodzi o zdobywanie dyplomu Collegium Humanum, a o wątek korupcyjny. Prokuratura nie informuje jednak oficjalnie o szczegółach dotyczących planowanych zarzutów wobec posłanki ani samego wniosku o uchylenie jej immunitetu.

- W toku śledztwa Śląskiego Wydziału Zamiejscowego PK w sprawie dotyczącej Collegium Humanum nie jest wykluczone przedstawienie zarzutów kolejnym osobom, a w tym korzystających z ochrony immunitetowej - poinformowała nas prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka Prokuratora Generalnego.

Prokuratura nie chce również ujawniać informacji o procedurze dotyczącej immunitetu.

- Prokuratura nie informuje o potencjalnych wnioskach o uchylenie immunitetu przed ich oficjalnym skierowaniem do Marszałka Sejmu RP albo Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego. Tym bardziej prokuratura nie przekazuje informacji dotyczących etapu ich opracowywania - dodała Adamiak.

Oznacza to, że na obecnym etapie nie można jeszcze oficjalnie powiedzieć, jakie dokładnie zarzuty prokuratura zamierza przedstawić Ewie Leniart.

konferencja prasowa z Ewą Leniart w Ogrodach Bernardyńskich w Rzeszowie
Posłanka Leniart mówi, że nie wie dlaczego jest łączona z osobami związanymi ze sprawą Collegium Humanum, ponieważ studiowała na innej uczelni. | Fot. FB Ewa Leniart

Kim są ludzie, którzy mieli przekazywać pieniądze?

W sprawie pojawiają się dwa nazwiska: Marek S. i Janusz F. S. to lekarz, były konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii, którego na to stanowisko mianowała ówczesna wojewoda Ewa Leniart. Został on objęty aktem oskarżenia w sprawie, która rozpoczęła się od śledztwa dotyczącego Uzdrowiska Rymanów, a następnie doprowadziła śledczych do afery Collegium Humanum.

Według ustaleń śledczych S. uzyskał dyplom MBA Collegium Humanum, mimo że nie odbył wymaganych studiów. To jego przypadek zapoczątkowł szersze śledztwo dotyczącego handlu dyplomami tej uczelni.

Wątek korupcyjny dotyczący Ewy Leniart jest jednak odrębny od kwestii dyplomu.

Janusz F. - zawsze blisko regionalnych struktur PiS

Znacznie ciekawszą postacią w kontekście Ewy Leniart jest Janusz F. To radca prawny, który przez lata zajmował kierownicze stanowiska w spółkach i instytucjach publicznych.

Pochodzi z Przemyśla. Był m.in. prezesem Zakładów Chemicznych Organika-Sarzyna, a w 2014 roku objął stanowisko prezesa Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Funkcję tę pełnił do czerwca 2017 roku.

RARR jest instytucją pozostającą podlegającą pod samorząd województwa czyli od kilkunastu lat aktywnego członka Prawa i Sprawiedliwości marszałka Władysława Ortyla. W czasie, gdy Janusz F. kierował agencją, realizowana była m.in. jedna z największych inwestycji publicznych w regionie - budowa Centrum Wystawienniczo-Kongresowego w Jasionce. RARR miał nadzór nad inwestycją.

Budowa CWK kosztowała około 155 mln zł i od początku była obciążona problemami dotyczącymi m.in. dokumentacji projektowej i konstrukcji części wystawienniczej. Sprawa przez lata była przedmiotem zainteresowania prokuratury, a główny wykonawca inwestycji wskazywał na poniesione szkody w wysokości 12,6 mln zł.

Ładowanie artykułu…

Z RARR do Orlen Oil

Mimo tego kariera Janusza F. nabierała tempa, bo w maju 2017 roku został prezesem Orlen Oil, spółki należącej do grupy PKN Orlen. Jednocześnie jego nazwisko pojawiało się w materiałach dotyczących finansowania kampanii wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Prokuratura badała m.in. sposób pozyskiwania pieniędzy na kampanie wyborcze w latach 2019-2021, w tym w związku z wyborami prezydenckimi w Rzeszowie w 2021 roku.

Sam Janusz F. nie jest członkiem PiS, mimo tego, będąc prezesem Orlen Oil - w 2018 roku oficjalnie wsparł fundusz wyborczy tej partii kwotą 5 tys. zł oraz pomagał przy kampanii. W grudniu 2025 roku w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przekonywał, że stawiane mu zarzuty są bezpodstawne i działal zgodnie z Kodeksem Wyborczym. Tłumaczył, że 30 tys. zł wydał na aluminiowe ramy na billboardy, a dołożyła się do tego jego przyjaciółka Iwonie O. - była derektor Uzdrowiska Rymanów.

Dodatkowo w 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Tarnowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Januszowi F. i dwóm innym osobom. Sprawa dotyczy nieprawidłowości w Zakładach Mechanicznych Tarnów. Według prokuratury F., będąc prezesem Orlen Oil - miał w 2022 roku powoływać się na swoje wpływy w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego i dwukrotnie nakłaniać urzędnika do zatrudnienia konkretnej osoby. Grozi za to kara do 10 lat więzienia.

Janusz F. nie przyznał się do winy. Twierdził, że jedynie przekazał CV i nie próbował wpływać na decyzję komisji konkursowej. Po odejściu z Orlen Oil zaczął prowadzić kancelarię prawną i rozpoczął współpracę z Podkarpackim Urzędem Marszałkowskim m.in. jako ekspert w konkursie oceniającym projekty architektoniczne Biblioteki Nowej.

Dlaczego wątek Janusza F. jest istotny?

Według ustaleń śledczych Janusz F. miał być jednym z pośredników przy przekazaniu pieniędzy Ewie Lenairt. Należy jednak podkreślić, że jego nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z otoczeniem marszałka województwa Władysława Ortyla.

To istotne, bo relacje między Ortylem a Leniart od lat nie należą do najlepszych. Ich polityczne drogi wielokrotnie się rozchodziły. Leniart, w 2022 roku zastąpiła Ortyla na stanowisku szefa podkarpackich struktur PiS, a napięcia między obojgiem były widoczne również później.

Głośnym przykładem była kampania przed wyborami prezydenta Rzeszowa w 2021 roku. Leniart ogłosiła wówczas swój start, organizując konferencję bez udziału marszałka Ortyla. Jak mówią nam osoby związane ze środowiskiem prawicowym - podobno wyczekała nawet moment, w którym ten wyjedzie na tyle daleko z Rzeszowa, by nie zdążyć wrócić na konferencję.

W podkarpackim PiS było to odczytywane jako kolejny sygnał politycznego dystansu między obojgiem.

Dlatego informacja, że zaufany człowiek marszałka miał pośredniczyć w przekazaniu pieniędzy na kampanię Leniart, może budzić pytania. Nie przesądza to oczywiście o prawdziwości ustaleń śledczych.

Ładowanie artykułu…

Ewa Leniart: Nie znam sprawy

Chociaż sprawa ma swoje źródło w postępowaniu, które formalnie dotyczy m.in. Collegium Humanum, to jego poszczególne wątki sięgają znacznie szerzej - także regionalnych instytucji i polityków. Na dziś prokuratura oficjalnie nie potwierdza ani nazwisk wszystkich osób objętych wnioskami, ani szczegółów dotyczących zarzutów wobec Ewy Leniart.

Wciąż mówi, że „zupełnie nie zna sprawy” i nie była przesłuchiwana w tym temacie.

- Dziwi mnie natomiast łączenie mnie z osobami związanymi ze sprawą Collegium Humanum, ponieważ studiowałam na innej uczelni – komentuje Ewa Leniart.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.