
Politechnika Rzeszowska otworzyła nowy hangar dla szybowców w Akademickim Ośrodku Szybowcowym. Ta inwestycja kosztowała blisko 3 mln złotych.
Spis treści:
Dzięki otwarciu nowego hangaru skończą się problemy z transportowaniem szybowców po zakończeniu lotów i przed kolejnymi startami. Do tej pory ciągłość przeprowadzanych szkoleń była zależna od kaprysów bieszczadzkiej pogody, która miała wpływ także na bezpieczeństwo uczestników.
Nowy, parterowy budynek o stalowej konstrukcji ma powierzchnię zabudowy wynoszącą 549,5 m² oraz kubaturę 2414,2 m³, a dzięki architektom wpisuje się w krajobraz Gór Słonnych. Hangar pozwoli na rozdzielenie floty składającej się z ośmiu szybowców, zwiększając tym samym przepustowość lądowiska.
Znaczenie ośrodka w Bezmiechowej
W ośrodku obecnie w podstawowym szkoleniu uczestniczy 17 osób, a kolejna 20 trenuje, by uzyskać licencję. Górzysty teren z dolinami i dużymi różnicami wysokości jest nie do odtworzenia w innych miejscach w kraju. Kierunku startu czy lądowania nie da się dostosować tak, jak na płaskim terenie, dzięki czemu piloci zdobywają cenne doświadczenie.
– Jeżeli ktoś poradzi sobie z lataniem szybowcowym w Bezmiechowej, to z pewnością poradzi sobie na dowolnym lądowisku czy lotnisku w Polsce – zapewnił kierownik szkolenia w AOS Arkadiusz Bulanda.
Bezmiechowa ma swoje miejsce w historii polskiego szybownictwa. Właśnie tam powstała pierwsza w Polsce szkoła szybowcowa. Stamtąd 8 maja 1938 roku dwudziestoletni wówczas Tadeusz Góra dokonał historycznego przelotu na szybowcu PWS-101. Pokonał spektakularny dystans 577,8 km, lądując w Solecznikach Małych koło Wilna. Za ten wyczyn, jako pierwszy pilot na świecie, został uhonorowany Medalem Lilienthala.

Szybowce to nie wszystko
Jak zaznacza rektor Politechniki Rzeszowskiej, prof. dr hab. inż. Piotr Koszelnik, przyszłość ośrodka wiąże się z najnowszymi technologiami. Bezmiechowa jest jednym z elementów realizowanego przez uczelnię projektu sieci lokalnych Centrów Kompetencji BSP i ośrodków poligonowo-szkoleniowych dla dronów.
