
Jasionka zaliczyła kolejny miesiąc spadków. W czerwcu przez lotnisko przewinęło się prawie 11 proc. mniej pasażerów niż rok wcześniej. Wynik za pierwsze półrocze 2026 r. jest słabszy o ponad 10 proc. w skali rok do roku. To nie jest już tylko historia o statystykach.
Spis treści:
Lotnisko Rzeszów-Jasionka zakończyło 2025 r. najlepszym wynikiem w historii. Obsłużyło ponad 1,28 mln pasażerów, czyli o 12 proc. więcej niż w 2024 r.
Port chwalił się dobrym startem 2026 r. – od stycznia do lutego obsłużył 140 327 pasażerów. Po takim rozpoczęciu roku Jasionka miała szybować cały czas w górę do pułapu 1,3 mln pasażerów za cały 2026 r. Powolne lądowanie niespodziewanie zaczęło się już w marcu.
Czerwiec dopisał kolejny spadek
W czerwcu lotnisko w podrzeszowskiej Jasionce obsłużyło nieco ponad 127,8 tys. pasażerów. Rok wcześniej było ich prawie 143,6 tys. To spadek o prawie 11 proc.
Po pierwszym półroczu port ma w exelu nieco ponad 516,3 tys. obsłużonych pasażerów. W analogicznym okresie 2025 r. było ich ponad 574,7 tys. Różnica przekracza 10 proc.
To już nie wygląda jak jeden słabszy miesiąc, który można zbyć sezonem albo przypadkiem. W marcu ruch pasażerski był niższy o 3,7 proc. rok do roku. W kwietniu spadek przekroczył 21 proc. W maju Jasionka obsłużyła blisko 95 tys. podróżnych i znów była pod kreską. Czerwiec nie odwrócił trendu.
Plan 1,3 mln pasażerów coraz mniej realny
Po czerwcu ten plan brzmi dużo mniej pewnie. Pasazer.com, opisując najnowsze dane, zwrócił uwagę, że przy obecnej tendencji spadkowej osiągnięcie 1,3 mln pasażerów wydaje się mało prawdopodobne.
Zadaliśmy zarządowi spółki proste pytanie: czy plan 1,3 mln pasażerów nadal obowiązuje, czy lotnisko już wie, że rekordowy 2025 r. w tym roku się nie powtórzy? Odpowiedzi raczej nie dostaniemy.
Wcześniej pytaliśmy wielokrotnie: z czego wynikają spadki, czy chodzi o decyzje przewoźników, ograniczenia w siatce połączeń, czartery, przesunięcia operacji czy inne czynniki? Pytaliśmy też, dlaczego lotnisko potrafi aktywnie komunikować wzrosty, a przy słabszych miesiącach nie odpowiada na pytania. Odpowiedzi brak.
Operacji lotniczych też mniej
Słabiej wyglądają też dane operacji lotniczych. W czerwcu w Jasionce było ich nieco ponad 1,4 tys. To prawie 28 proc. mniej niż rok wcześniej.
Po półroczu różnica jest jeszcze większa. Od stycznia do czerwca 2026 r. w Jasionce odbyło się nieco ponad 6,9 tys. operacji lotniczych. Rok wcześniej było ich prawie 10,9 tys. To spadek o ponad 36 proc.
Gdy było dobrze, komunikaty przychodziły same
W tym artykule nie piszemy o sporze, czy Jasionka może mieć słabszy miesiąc. Eksperci mówią, że to normalne, ponieważ czynniki, które wpływają na finalny wynik są zmienne, a sama branża jest bardzo wrażliwa na zmiany geopolityczne. W lotnictwie spadki się zdarzają. To jest pytanie o sposób komunikacji publicznej spółki, która przez lata budowała narrację sukcesu.
W całej historii nie chodzi o to, że podrzeszowskie lotnisko ma co miesiąc bić rekordy. Chodzi o to, że publiczny port, którego większościowym udziałowcem jest marszałek województwa podkarpackiego, powinien umieć rozmawiać o dobrych i mniej dobrych trendach. Jak statystyki szły w górę, były komunikaty z obszernymi wypowiedziami prezesa Adama Hamryszczaka. Teraz gorsze dane trzeba wyciągać z tabel albo z branżowych portali. I to jest większy problem niż sam spadek.
Ekspert mówił: Problemem nie są same spadki
Oceniając wcześniejsze wyniki, Paweł Cybulak, redaktor naczelny Pasazer.com, w rozmowie z nami zwracał uwagę, że słabsze dane Jasionki nie muszą wynikać z działań samego lotniska. Mówił m.in. o wycofaniu się Lufthansy, problemach linii SkyUp, sytuacji na Bliskim Wschodzie i dużym udziale ruchu czarterowego na Jasionce.
Mocniej oceniał jednak komunikację portu. Mówił, że prawdziwym problemem nie są same spadki, ale to, że zarząd portu nie potrafi o tych trudnościach otwarcie i profesjonalnie komunikować.
Cybulak zwracał też uwagę, że aktywność medialna Jasionki zależy od znaków przy liczbach: przy wzrostach są komunikaty, przy spadkach zapada cisza.
To temat na zajęcia z PR-u?
Tak. Nie dlatego, że spadek o 10 proc. po półroczu sam w sobie jest końcem świata. Lotniska tracą i zyskują pasażerów. Przewoźnicy zmieniają siatki, czartery raz rosną, raz słabną, część tras znika, część wraca. Jasionka zależy od decyzji przewoźników, sezonu i sytuacji na rynku.
Ale właśnie dlatego port powinien tłumaczyć, co się dzieje. Czy spadki są efektem konkretnych decyzji linii? Czy dotyczą głównie połączeń regularnych, czarterów, operacji wojskowych, technicznych, sezonowych? Czy prognoza na cały rok została zmieniona? Czy zarząd widzi odbicie w wakacje? Zostają tylko miejsca na domysły.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.


