
Gen. Krzysztof Pobuta, były komendant policji i członek rady ds. bezpieczeństwa przy prezydencie RP, został pełnomocnikiem podkarpackiego marszałka ds. bezpieczeństwa. Czy Władysław Ortyl miał prawo samodzielnie go powołać? Na to pytanie odpowie prokuratura, która wszczęła śledztwo po zawiadomieniu radnego KO Krzysztofa Kłaka.
Spis treści:
Rzeszowska Prokuratura sprawdza, czy marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl prawidłowo powołał swojego pełnomocnika ds. bezpieczeństwa. Generał Krzysztofa Pobuta jest byłym komendantem policji w Rzeszowie i Krakowie, a dziś zasiada w Radzie ds. Bezpieczeństwa i Obronności przy prezydencie RP. Najpierw doradzał Andrzejowi Dudzie, a obecnie znalazł się w gronie ekspertów współpracujących z prezydentem Karolem Nawrockim.
Sprawę nagłośnił przewodniczący klubu KO w sejmiku województwa Krzysztof Kłak. To on zawiadomił prokuraturę, a wcześniej skierował obszerne pismo do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Rzeszowie. Śledztwo zostało wszczęte pod koniec kwietnia. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Prokurator sprawdza czy marszałek przekroczył uprawnienia
Jak wynika z pisma przekazanego nam przez radnego Kłaka, prokuratura prowadzi postępowanie „w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków” przez marszałka województwa podkarpackiego. Radny uważa, że pełnomocnik ds. bezpieczeństwa powinien zostać powołany uchwałą całego zarządu województwa, a nie jednoosobowym zarządzeniem wydanym przez marszałka Ortyla.
W zawiadomieniu do ABW radny pisze wprost o „przekroczeniu uprawnień” oraz „naruszeniu zasad legalizmu”. Podkreśla też, że chodzi o stanowisko mające realny wpływ na bezpieczeństwo regionu.
– Powołanie strategicznego pełnomocnika poza kontrolą organu kolegialnego, z pominięciem właściwego trybu, w województwie pełniącym kluczową rolę w logistyce działań prowadzonych na rzecz Ukrainy, stanowi naruszenie o szczególnym ciężarze gatunkowym – napisał Kłak.
Radny zwraca uwagę, że Podkarpacie jest regionem szczególnym ze względu na lotnisko w Jasionce, które pełni funkcję ważnego hubu logistycznego dla pomocy kierowanej na Ukrainę.

Wcześniej pełnomocników powoływał cały zarząd
W swoim piśmie Kłak podkreśla także, że marszałek przy powoływaniu wcześniejszych pełnomocników stosował prawidłowy tryb poparty uchwałą zarządu województwa. Jako przykład wskazuje uchwałę z 2023 roku dotyczącą powołania Michała Tabisza na pełnomocnika ds. koordynacji przedsięwzięć związanych z beatyfikacją Rodziny Ulmów.
– Skoro marszałek w 2023 r. stosował jednoznacznie właściwy tryb, to powołanie pełnomocnika ds. bezpieczeństwa w 2024 r. z pominięciem zarządu i wbrew przepisom, musi zostać ocenione jako działanie świadome i umyślne, a nie omyłka formalna – czytamy w zawiadomieniu.
Kłak potwierdza też, że po złożeniu zawiadomienia był już przesłuchiwany na zlecenie prokuratury przez policję.
Kim jest gen. Krzysztof Pobuta?
Krzysztof Pobuta to były wysoki rangą funkcjonariusz policji. W latach 2016 – 2018 był komendantem wojewódzkim policji w Rzeszowie, później kierował także małopolską policją w Krakowie. W 2020 roku przeszedł na emeryturę po blisko 30 latach służby.
Jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie socjologii, wykładowcą akademickim i specjalistą od bezpieczeństwa. Pracował także jako pełnomocnik Archidiecezji Przemyskiej ds. bezpieczeństwa podczas beatyfikacji Rodziny Ulmów.
Od września 2024 roku pełni funkcję Pełnomocnika Marszałka Województwa Podkarpackiego ds. bezpieczeństwa. Ma zajmować się m.in. analizą zagrożeń, współpracą z Biurem Bezpieczeństwa i Ochrony Informacji Niejawnych oraz konsultowaniem działań związanych z bezpieczeństwem wojewódzkich jednostek organizacyjnych.
Pobuta zasiadał również w Radzie ds. Bezpieczeństwa i Obronności Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Karola Nawrockiego.
Generał zasiada też w radach nadzorczych Hotelu Arłamów, Stowarzyszenia im. inspektora Marka Woźniczki, firmy inwestycyjnej AFP Capital oraz Fundacji Forum Konsumentów.
CZYTAJ TAKŻE: Żubry uciekają z puszczy, a Matka Boska mówi po polsku. Wyobraźnia Marii Kurowskiej nie zna granic

Władysław Ortyl: Generał nie ma władczych uprawnień
Do sprawy odniósł się podczas wtorkowej konferencji prasowej marszałek Władysław Ortyl, który przekonuje, że pełnomocnik został powołany prawidłowo.
– Pełnomocnik zarządu a pełnomocnik marszałka to są dwie różne funkcje i są dwa różne tryby. Pan generał Pobuta nie ma żadnych władczych uprawnień. Ma on wspierać mnie, jako marszałka, w realizacji moich ustawowych zadań – tłumaczył marszałek.
Ortyl przekonywał, że powołanie generała było odpowiedzią na „bardzo wielkie zagrożenie różnych prowokacji” i potrzebę konsultacji w sprawach bezpieczeństwa.
– Mogę na bieżąco się z nim konsultować i mogę oczekiwać od niego wskazania rozwiązań zaistniałych problemów. A wszystko to dotyczy kwestii bezpieczeństwa – mówił marszałek.
Dodał też, że Pobuta został wybrany ze względu na swoje doświadczenie.
– To osoba doświadczona i uprawniona w zagadnieniach związanych z bezpieczeństwem urzędu i wszystkich instytucji, które w gestii samorządu pozostają – podkreślał Ortyl.
Wysłaliśmy również dodatkowe pytania w sprawie pełnomocnika do rzecznika prasowego marszałka. Chcemy wiedzieć jaki rodzaj umowy lub kontraktu ma podpisany z urzędem generał, na jaki czas został zatrudniony oraz jakie wynagrodzenie pobiera z tytułu pełnionej funkcji.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News, śledź nas Facebooku i na Instagramie.