
Mieszkańcy pięciu rzeszowskich osiedli zdecydują, kto będzie miał wpływ na działalność Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (RSM). Mobilizują się, by wybrać nowych przedstawicieli i zmienić sposób zarządzania spółdzielnią. Emocji nie brakuje. Znów pojawiają się zarzuty o brak zmian i niejasne praktyki wyborcze.
Spis treści:
Już w poniedziałek, 13 kwietnia, rozpoczyna się Walne Zebranie Członków Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Mieszkańcy osiedli wchodzących w skład RSM przez pięć dni będą decydować o tym, kto będzie ich reprezentował.
Chodzi tu o osiedla: Śródmieście, Kmity, 100-lecia, Baranówka i Krakowska Południe.
Wybór nowych władz w RSM to walka o to, kto będzie realny wpływ na funkcjonowanie jednej z największych spółdzielni w Rzeszowie, a co za tym idzie decydował o wysokości czynszów, remontach i inwestycjach na osiedlach.

Spółdzielnia ma działać dla dobra członków, a nie dla zysku
Warto najpierw przypomnieć czym jest spółdzielnia, a jest to dobrowolne i samorządne zrzeszenie osób (fizycznych lub prawnych), które wspólnie prowadzą działalność gospodarczą w celu zaspokojenia potrzeb członków, a nie dla osiągnięcia maksymalnego zysku.
Działa w oparciu o prawo spółdzielcze, posiada osobowość prawną i jest zarządzana demokratycznie.

Kluczowe cechy spółdzielni:
- Dobrowolność: Przynależność jest dobrowolna, a liczba członków zmienna.
- Współdziałanie: Członkowie łączą się, by zaspokoić potrzeby mieszkaniowe, zawodowe lub społeczne.
- Demokratyczne zarządzanie: Każdy członek ma zazwyczaj jeden głos, niezależnie od liczby udziałów.
Te same nazwiska, te same zarzuty
Wielu mieszkańców Rzeszowa od lat przekonuje, że Rzeszowską Spółdzielnię Mieszkaniową z wyżej wymienioną definicją łączy tylko słowo „spółdzielnia”. A rządzi nią „kółko wzajemnej adoracji”, które myśli tylko o zapełnieniu swoich kieszeni. Rzeszowianie coraz głośniej mówią o braku zmian i powtarzających się nazwiskach w organach spółdzielni.
W ich ocenie zarząd od lat pozostaje w rękach tych samych osób, a realny wpływ mieszkańców na decyzje jest ograniczony. Pojawiają się też zarzuty dotyczące braku przejrzystości, niewystarczających inwestycji na osiedlach oraz stale rosnących opłat.
Jednym z często podnoszonych tematów są również wynagrodzenia władz spółdzielni. Według mieszkańców, w ubiegłym roku na pensje zarządu przeznaczono około miliona złotych!
W mediach społecznościowych krążą plakaty nawołujący mieszkańców poszczególnych osiedli do udziału w wyborach i do zmian w RSM.

Kontrowersyjna „lista” RSM znów krąży wśród mieszkańców…
Podobnie jak w poprzednich latach, także teraz pojawiła się tzw. „lista rekomendowanych kandydatów do Rady Nadzorczej RSM”. Jeden z czytelników przysłał ją również do naszej redakcji.
Problem w tym, że nie wiadomo, kto jest jej autorem. Takie praktyki budzą więc poważne wątpliwości, zwłaszcza że wybory do Rady Nadzorczej powinny być tajne i wolne od sugestii.
Podczas poprzednich wyborów w 2023 roku również pojawiały się kartki z „instrukcjami do głosowania”. Wówczas, jak mówią mieszkańcy, największe poparcie uzyskali właśnie kandydaci z takich list.
Zarząd RSM tłumaczył wtedy, że nie ingeruje w kampanię prowadzoną przez kandydatów.
W piątek kontaktowaliśmy się z RSM w innej, bulwersującej mieszkańców sprawie, ale chcieliśmy spytać również o wybory i krążące od ubiegłego tygodnia listy. Nikt z zarządu nie zdecydował się na rozmowę z naszą redakcją.
… a frustracja narasta
W internecie, szczególnie na lokalnych grupach, widać rosnącą mobilizację mieszkańców. Coraz częściej pojawiają się wezwania do udziału w głosowaniu i „odbicia” spółdzielni. Komentarze są emocjonalne, ale pokazują skalę niezadowolenia:
„Nażreć się nie mogą! Czynsze chyba najwyższe w Rzeszowie a budynki zaniedbane! Gdzie idzie ta kasa???”
„Mam na nich uczulenie. Wnuki bawić!”
Choć język bywa ostry, przekaz jest jasny – wielu mieszkańców czuje, że ich głos przez lata był ignorowany i jeśli władze spółdzielni nadal będą w rękach tych samych osób, to na rzeszowskich osiedlach i podwórkach, piwnicach czy klatkach schodowych niewiele się zmieni.
Dlaczego te wybory są tak ważne?
Rada Nadzorcza to organ, który nie tylko kontroluje zarząd, ale ma też realny wpływ na jego funkcjonowanie – może m.in. podejmować decyzje personalne czy przyznawać premie. To oznacza, że wybór jej członków ma bezpośrednie przełożenie na sposób zarządzania spółdzielnią.
Jedno nie ulega wątpliwości – frekwencja może przesądzić o wyniku. Bierność sprzyja utrzymaniu obecnego układu i tylko aktywność mieszkańców osiedli daje szansę na zmianę.
Dlatego mieszkańcy coraz częściej podkreślają, że warto postawić na osoby niezależne – takie, które są znane w swoich społecznościach i którym można zaufać. Podkreślają, że Walne Zgromadzenie to nie formalność, a moment, w którym można realnie wpłynąć na to, jak będzie wyglądać zarządzanie osiedlami w najbliższych latach.
Harmonogram wyborów w RSM
Jak informuje RSM, Walne Zgromadzenia odbędą się w dniach 13 – 17 kwietnia o godz. 17:00 w Osiedlowym Domu Kultury 1000-lecia przy ul. Kochanowskiego 29:
- 13 kwietnia – Śródmieście
- 14 kwietnia – 1000-lecia
- 15 kwietnia – Baranówka
- 16 kwietnia – Kmity
- 17 kwietnia – Krakowska Południe
Niestety wszystkie z pięciu zebrań odbędą się w jednym miejscu, dlatego mieszkańcy osiedli muszą osobiście pofatygować się na ul. Kochanowskiego.
Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
