środa, 28 stycznia 2026
Plac Balcerowicza w Rzeszowie
Tak dzisiaj wygląda targowisko popularnie zwane Placem Balcerowicza. | Fot. Grzegorz Król

Zamiast dalszej degradacji – duża transakcja i nowy początek dla Placu Balcerowicza? Miasto chce wymienić grunty z deweloperem. W zamian za działkę przy PCLA, inwestor Resovia Residence bedzie mógł postawić przy Moniuszki 25-metrowy budynek mieszkalny.


W ubiegłym tygodniu wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski zorganizował spotkanie poświęcone planowanej zamianie gruntów, w tym terenów, na których funkcjonuje targowisko przy Placu Balcerowicza. W rozmowach wzięli udział przedstawiciele wszystkich klubów radnych, reprezentanci inwestora Resovia Residence oraz sami kupcy.

– Zależało mi na spokojnej rozmowie, bez emocji i bez mediów. Chcieliśmy przedstawić problemy, które w mieście są pilne i od dawna nierozwiązane – podkreślił wiceprezydent, podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Rzeszowa.

W jej trakcie przedstawił plan na zamianę działek i targowisko przy ul. Moniuszki.

Plac Balcerowicza za teren przy PCLA. Dlaczego miasto chce zamiany gruntów?

Jednym z kluczowych elementów planu jest pozyskanie przez miasto działki o powierzchni ok. 1,7 ha w rejonie powstającego przy ul. Wyspiańskiego Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Teren ten, obecnie należący do spółki Resovia Residence, ma mieć strategiczne znaczenie dla rozwoju infrastruktury sportowej.

– Ta działka daje stadionowi „oddech” i pozwala w przyszłości, po uchwaleniu planu miejscowego, lokować tam obiekty okołosportowe. To teren, który historycznie należał do sportu i powinien do niego wrócić – argumentował Deręgowski.

Drugim, najbardziej wrażliwym tematem było uporządkowanie targowiska na Placu Balcerowicza. Jak podkreślił zastępca prezydenta, obecne warunki handlu nie spełniają żadnych standardów.

Wystarczy tam dziś pójść, żeby zobaczyć, że warunki po prostu z warunkami godnymi do handlowania nie mają nic wspólnego

mówił.

Jak twierdzi, miasto nie chce likwidować handlu, ale go uporządkować. I dzięki temu poprawić warunki dla obecnych kupców oraz przyciągnąć nowych inwestorów, którzy będą mogli handlować w normalnych warunkach i płacić podatki.

Plac Balcerowicza w Rzeszowie
– Wystarczy tam dziś pójść, żeby zobaczyć, że warunki po prostu z warunkami godnymi do handlowania nie mają nic wspólnego – mówił o targowisku przy Moniuszki zastępca prezydenta Marcin Deręgowski. | Fot. Grzegorz Król

Trzy kroki zamiany działek z deweloperem

Zaproponowany scenariusz zakłada realizację transakcji w trzech etapach, przy czym wszystkie umowy miałyby być podpisane jednocześnie.

Krok pierwszy to zamiana miejskich działek przy ul. Krakowskiej (teren na dole parkingu przy Nowym Świecie) i Litewskiej (obok szpitala) na ok. 80 proc. terenu przy ul. Wyspiańskiego. W ramach tego etapu inwestor miałby obowiązek wybudowania tymczasowego targowiska na terenie obecnego parkingu przy basenach na ul. Pułaskiego.

Krok drugi dotyczy ok. 44 arów przy ul. Moniuszki, na których znajduje się Plac Balcerowicza. Resovia Residence mogłaby tu postawić 25-metrowy budynekieszkalny.

Zamiana tej działki za resztę terenów przy Wyspiańskiego nastąpiłaby dopiero po spełnieniu dwóch warunków: uzyskaniu pozwolenia na budowę przez inwestora oraz wcześniejszym uruchomieniu tymczasowego targowiska. Dopiero wtedy możliwe byłoby podpisanie aktu notarialnego.

Krok trzeci to rozliczenie różnicy wartości gruntów. W jego ramach miasto miałoby otrzymać 1000 m² powierzchni na parterze nowego budynku przy ul. Moniuszki, z przeznaczeniem na targowisko „z prawdziwego zdarzenia”.

Handel na Placu Balcerowicza w Rzeszowie
Handel na Placu Balcerowicza w Rzeszowie. | Fot. Grzegorz Król

Nowe targowisko i lokale dla kupców

Zgodnie z planem, miasto zyskałoby nie tylko nowe targowisko otwarte, ale również 1000 m² lokali usługowych w nowym budynku wielorodzinnym. To tam mieliby zostać przeniesieni kupcy z Balcerka, którzy zdecydują się kontynuować handel.

Naszym zadaniem jest utrzymanie handlu. W pierwszej kolejności najemcami nowych lokali mają być obecni kupcy z Placu Balcerowicza

zapowiedział Deręgowski.

Obawy kupców i kwestie parkingów

Podczas spotkania kupcy zwracali uwagę na koszty handlu w nowych lokalizacjach oraz konieczność płynnego przejścia między starym a nowym miejscem sprzedaży. Miasto deklaruje, że harmonogram wydania terenów będzie ściśle powiązany z przygotowaniem targowiska tymczasowego.

Obawy dotyczyły również problemu parkingów w rejonie ul. Pułaskiego. Miasto zapowiada budowę nowych miejsc postojowych oraz zagospodarowanie terenów zielonych w sąsiedztwie, by zrekompensować likwidację obecnego parkingu przy basenach.

Targowisko przy Moniuszki
Na czas planowanej inwestycji kupcy z Placu Balcerowicza mieliby się przenieść na nowe targowisko przy ul. Pułaskiego. | Fot. Grzegorz Król

Co dalej z projektem?

Wiceprezydent zapowiedział, że jeśli projekt uzyska akceptację klubów radnych, trafi pod obrady Rady Miasta. Wszystkie kluczowe elementy, w tym załączniki do umów i koncepcja zagospodarowania terenu, mają zostać wpisane w treść uchwały.

– Chcemy, żeby wszystko było jasne i transparentne. Bez zaskoczeń i niedopowiedzeń – podkreślił Marcin Deręgowski.

Miasto zapowiada dalsze informowanie o postępach rozmów i kolejnych etapach procesu. Póki co nad ogłoszonym projektem cały dyskutują rzeszowscy radni. Do tematu wrócimy.


Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News.

Udostępnij.

Wychował się na Baranówce, później przeniósł się nad rzekę. Lubi wczasy w dziwnych krajach, Fugazi i Paragraf 22. Pisał w Nowinach, wydał ostatnie Super Nowości, założył Peron4 i toRzeszow.pl.

13 komentarzy

  1. Berenika Gdula na

    O tej porze roku i w taką pogodę nikt ze sprzedających nie będzie wystawiał owoców czy warzyw na mrozy, więc nie dziwne że na zdjęciach targ wygląda ponuro i pusto. Zupełnie inaczej jest w sezonie kiedy naprawdę jest z czego wybierać i jest kolorowo

    • Maciek Krawczyk na

      Łooo panie, a ile dobroci z produktów typu „royal”.
      Nie zna życia ten, komu nie pociemniało niebo o 8 rano. 🥹

  2. Wojtek Wrzcy na

    To jakiś dziwny obyczaj w Rzeszowie, że sponsor kupuje kawałek ziemi gdzieś tam i potem miasto musi negocjować i zamieniać działki. Należy prześledzić proces pozyskiwania przez sponsora określonych działek.

  3. Arkady Rożko na

    Nie czarujmy się. Ten plac to slums w centrum miasta. Teren do zaorania. A biznesmeny na halę targową albo PTHW.

  4. Wojciech Gawryś na

    Tego typu bazarki są na całym świecie i w o wiele bardziej rozwiniętych gospodarczo i technologicznie krajach i regionach.
    To nie jest nic złego ani wstydliwego.
    Normalne miejsce pracy gdzie można nabyć towary często niedostępne w powszechnych sieciówkach.
    Czasem można kupić tam coś taniej, często starsi ludzie lubią tam pójść żeby coś sobie wybrać, porozmawiać z ludźmi, potargować się. Pamiętajcie że nie każdy używa internetu do zakupów np. chińskich tanich przyborów do domu.
    Moim zdaniem takie miejsca nie powinny być na siłę likwidowane lub przekształcane.
    Nie chcesz tam kupować to nie kupuj, ale są tacy którzy potrzebują takich miejsc a wiele osób z tego żyje.
    Jeśli gdzieś to przenieść to bardzo ostrożnie należy wybrać miejsce, ponieważ powinien być tam wygodny i szybki dojazd komunikacją miejską i do tego jakiś parking.
    Nie róbmy na siłę z Rzeszowa nie wiadomo jakiego centrum biznesowego, gdy nawet Warszawa ma jeszcze takie działające targowiska, nie mówiąc już o innych bardziej właśnie rozwiniętych miejscach na świecie, bo umówmy się, Warszawa też nie jest nie wiadomo jakim wyznacznikiem czegokolwiek.
    Przypomnijcie sobie dotychczasowe „sukcesy” związane z miejskimi targami.
    Targowisko z Dołowej przeniesione w takie miejsce gdzie z autobusu trzeba jednak wyraźnie dalej podejść, miejsc parkingowych mało. Pamiętam jak sprzedawcy narzekali na nowy plac. Na pewno więcej się działo jak było ono w pierwotnej lokalizacji.
    Targowisko przy stadionie Resovia? Pamięta to ktoś jeszcze? Miało być tam chyba najpierw przeniesione to z Dołowej, później były jakieś niejasne plany, tak że nigdy nie miało szansy się w pełni rozwinąć ponieważ też lokalizacja była zrobiona tak że nikomu chyba nie pasowała i do dzisiaj stoi prawie puste z niszczejącymi budkami i całą resztą.
    Aby coś naprawić, to jeśli to coś ciągle działa, to najpierw trzeba to dobrze zaplanować żeby tego nie zepsuć.
    Natomiast jeśli nadal ma być to na Moniuszki to problem przeniesienia odpada ale wiedząc że takie plany lubią się dynamicznie zmieniać to warto o tym pamiętać.
    Poza tym na pewno koszty handlu w nowym planowanym miejscu będą odczuwalnie większe.
    Może szczerze niech ratusz przyzna że nie chodzi tyle o lepszy wygląd i standard stoisk co o większe wpływy do kasy miejskiej.

  5. Krzysiek Nedza na

    no tak deweloper przyjedzie z betonem będzie cacy ale żeby coś zrobić dla miasta i ludzi to trzeba mieć mózg zamiast styropianu , miejsce o charakterze usługowym w centrum miasta , rewitalizować odmalować nadać urokliwego charakteru ,kilka lampek i mamy „rzeszowski okrąglak” bądź „rzeszowski nocny market ” .

  6. Wojciech Schmidt na

    To, że takie miejsce jest potrzebne i że podobne bazarki chętnie odwiedzamy podczas podróży to jedno, ale czy „balcerek” przypomina to miejsce i czy jest właściwa lokalizacja to zupełnie inna sprawa. Rewitalizacja Hali Targowej i stworzenie tam miejsca właściwego dla takich straganów to chyba jednak lepszy pomysł a tu w centrum parking podziemny a na powierzchni? może po prostu park?

Zostaw Komentarz