
Fajerwerki mogą być efektowne, ale są też materiałami wybuchowymi. Strażacy apelują o rozwagę i przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa w sylwestrową noc.
Spis treści:
Zbliżająca się noc sylwestrowa to czas zabawy, radości i widowiskowych pokazów fajerwerków. Strażacy z Podkarpacia apelują jednak o rozwagę i przypominają, że fajerwerki to materiały łatwopalne i wybuchowe, które w niewłaściwych rękach mogą prowadzić do poważnych wypadków i pożarów.
– Będąc rozsądnym można bezpiecznie bawić się fajerwerkami, sprawiając, że sylwestrowa noc stanie się niezapomnianą ze względu na świetną zabawę i towarzystwo, a nie z powodu wizyty strażaków bądź ratowników medycznych – mówi st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP.
ZOBACZ TEŻ: Piłeś – nie jedź. Policja rozpoczyna wzmożone kontrole w sylwestra i Nowy Rok
Fajerwerki to nie zabawki. Jak bezpiecznie ich używać
I przypomina kilka podstawowych zasad:
- Przede wszystkim fajerwerki nie są zabawkami dla dzieci. Producenci wyraźnie oznaczają je jako produkty przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
- Kupując je, należy wybierać wyłącznie sprawdzone punkty sprzedaży, aby mieć pewność, że były prawidłowo przechowywane i nie są uszkodzone.
- Przed odpaleniem obowiązkowo trzeba zapoznać się z instrukcją obsługi i ściśle jej przestrzegać.
- Fajerwerków nie wolno odpalać z ręki, w pomieszczeniach zamkniętych, ani z balkonów, tarasów czy okien.
- Materiały pirotechniczne należy uruchamiać wyłącznie na otwartej przestrzeni, z dala od budynków, drzew oraz miejsc narażonych na pożar.
- Po ich odpaleniu trzeba zachować bezpieczną odległość wskazaną w instrukcji i przewidzieć tor lotu oraz miejsce upadku.
Zachowaj zdrowy rozsądek
I jeszcze jedna, w zasadzie najważniejsza zasada.
– Nie wolno ich używać będąc pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Fajerwerki to materiał łatwopalny i wybuchowy o wysokiej temperaturze palenia i dużym polu rażenia w momencie wybuchu. Jeżeli już chcemy bawić się nimi w sylwestrową noc, to wykażmy się zdrowym rozsądkiem i wyobraźnią. Tylko odpowiedzialne zachowanie pozwoli uniknąć tragedii – podkreśla st. bryg. Marcin Betleja.